Informacje

autor: fot. internet
autor: fot. internet

Podpalacz z Kioto leczył się psychiatrycznie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 20 lipca 2019
  • 15:20
  • 1
  • Tagi: gospodarka Japonia podpalenie Prawo
  • Powiększ tekst

Mężczyzna, który przyznał się do podpalenia w czwartek studia animacji na przedmieściach Kioto, był w przeszłości skazany za napad rabunkowy oraz leczył się psychiatrycznie - poinformowała w piątek japońska telewizja publiczna NHK. W pożarze zginęły 33 osoby.

Policja zidentyfikowała podpalacza jako 41-letniego Shinji Aobę i podała to do wiadomości publicznej. Według NHK był on skazany na 3,5 roku więzienia za napad na sklep spożywczy. Po odbyciu kary przebywał przez pewien czas w ośrodkach dla byłych więźniów. Był też leczony psychiatrycznie.

Agencja Kyodo poinformowała w piątek, powołując się na śledczych, że podpalacz powiedział policji, iż wzniecił pożar, ponieważ to studio ukradło jego pomysł na powieść. Zatrzymany przyznał się do winy.

41-latek „wydawał się niezadowolony, zdaje się, że się denerwował, krzyczał coś o tym, że został splagiatowany” - powiedziała mediom kobieta, która widziała jego zatrzymanie.

Gińcie!” - krzyczał sprawca, polewając łatwopalnym płynem wejście do siedziby studia Kyoto Animation.

W czwartek wieczorem władze informowały, że w pożarze zginęły 33 osoby, a 36 zostało rannych, z czego 10 jest w stanie krytycznym. Nie ujawniono tożsamości żadnej z ofiar. Był to najtragiczniejszy w skutkach pożar w Japonii od 2001 roku, kiedy w tokijskiej dzielnicy rozrywki Kabukicho ogień pochłonął 44 ofiary śmiertelne.

Władze poinformowały, że 19 z 33 ciał znaleziono na schodach prowadzących z trzeciego piętra na dach budynku. Według strażaków ofiary mogły próbować uciec tam przed płomieniami, ale drzwi były zamknięte i można je było otworzyć tylko od zewnątrz - podała Kyodo.

Osoba przypominająca podpalacza kupiła w czwartek na stacji benzynowej dwa 20-litrowe kanistry paliwa - podała japońska prasa. Na miejscu podpalenia policja znalazła dwa kanistry, plecak i wózek, a na pokazanych przez telewizję nagraniach widać pięć noży, ułożonych przez funkcjonariuszy na ziemi jako potencjalne dowody w sprawie.

Zatrzymany nie był związany z podpalonym studiem, a w jego prawie jazdy widnieje adres w Saitamie, na północnym przedmieściu Tokio - podała telewizja NHK. Oprócz tego niewiele wiadomo o mężczyźnie, który obecnie znajduje się pod nadzorem policji i otrzymuje pomoc lekarską w związku z poważnymi poparzeniami twarzy i nóg.

Kyoto Animation, znane także jako KyoAni, zostało założone w 1981 roku jako studio produkcji animacji i komiksów. Słynie z megahitowych historii o licealistkach, w tym „Lucky Star”, „K-On!” i „Haruhi Suzumiya”.

PAP/ as/

Komentarze