Informacje

Rosjanie mogą sobie zakręcać kurek. Polska ma pełne magazyny gazu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 2 października 2019
  • 09:37
  • 4
  • Tagi: bezpieczeństwo biznes błękitne paliwo energetyka gaz polityka surowce
  • Powiększ tekst

Zawsze istnieje groźba, że Rosjanie zakręcą gaz na zimę, ale nie ma zagrożenia dla Polski, mamy pełne magazyny gazu - zapewnia pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, minister w KPRM Piotr Naimski.

Naimski pytany był w środę w radiowej Jedynce, czy grozi nam, że Rosjanie „odetną nam kurki z gazem na zimę”.

Zawsze grozi, że Rosjanie mogą coś w sprawach gazowych odcinać. Natomiast nie ma zagrożenia dla nas w Polsce. Jesteśmy przygotowani, magazyny gazu mamy pełne i wydaje się, że możemy bezpiecznie oczekiwać tej zimy. Natomiast z Rosjanami jest zawsze problem i w kontekście ukraińskim dzisiaj rzeczywiście ten problem może wystąpić. Toczą się rozmowy pomiędzy Ukraińcami i Rosjanami, Komisją Europejską na temat dostaw gazu, a właściwie przesyłu gazu przez Ukrainę. To są rozmowy, które mogą skutkować kryzysem w dostawach do Europy gazu z Rosji” - ocenił Naimski.

Pytany, czy ten kryzys dotyczyć może także dostaw do Polski, minister powiedział, że „do Polski akurat może w mniejszym stopniu”.

Jak wyjaśnił, my mamy niechciany przez nas kontrakt jamalski, długoterminowy, w związku z czym gaz jest przesyłany do Polski na różne sposoby.

Ale Ukraina się tego obawia. Obawia się, że to porozumienie dotyczące przesyłu nie będzie przedłużone. A jak nie będzie przedłużone, to Ukraina straci pieniądze, które za to dostaje. Warto przy tej okazji powiedzieć, że przez Polskę przesyłane jest bardzo dużo rosyjskiego gazu na Zachód i my nie dostajemy za to żadnych pieniędzy. To jest wynik podpisanych przez premiera Pawlaka w 2010 r. porozumień - powiedział.

Naimski mówił, że kontrakt jamalski obowiązuje do końca 2022 roku. Przewiduje on, że bez względu czy odbieramy ten gaz, czy nie, musimy za niego zapłacić.

I to naprawdę jest niekorzystne. Oczywiście lepiej jest odebrać jak się płaci, a płaci się bardzo dużo. Nie mamy innego źródła, innej możliwości importu, zatem cena dyktowana przez Rosjan jest ceną monopolisty najwyższą możliwą - tłumaczył minister.

Dodał, że po wygaśnięciu kontraktu w 2022 r. nie będziemy go przedłużali. „Po 2022 roku będzie ten problem rozwiązany, cały import gazu do Polski będzie z innego kierunku, będzie z Północy” -

SzSz(PAP)

Komentarze