Informacje

Przeniesienie pieniędzy z OFE do IKE jest korzystne dla przyszłych emerytów  / autor: Pixabay
Przeniesienie pieniędzy z OFE do IKE jest korzystne dla przyszłych emerytów / autor: Pixabay

Pieniądze z OFE wracają do Polaków

Grażyna Raszkowska

Grażyna Raszkowska

dziennikarka

  • 8 listopada 2019
  • 07:00
  • 11
  • Tagi: Biznes Emerytury Finanse OFE
  • Powiększ tekst

Budowa nowego systemu emerytalnego, na który będzie składała się emerytura z ZUS, oszczędności z Pracowniczych Planów Kapitałowych lub Pracowniczych Programów Emerytalnych, a także z prywatnej części kapitałowej, czyli z nowych IKE – właśnie na dobre się rozpoczyna. Rząd przyjmując projekt ustawy o OFE, który dotyczy prawie 16 mln Polaków przekaże na ich konta 162 mld zł.

Ustawa zakłada, że Polacy będą mieli wybór: skorzystać z możliwości jakie dają im Indywidualne Konta Emerytalne albo też przenieść środki do z I filara w ZUS.

O to, co się bardzie opłaca zapytaliśmy prof. Zbigniew Krysiaka ze Szkoły Głównej Handlowa i Instytut Myśli Schumana. Poniżej komentarz.

Decyzja rządu o przekazaniu pieniędzy z Otwartych Funduszy Emerytalnych na w pełni prywatne Indywidualne Konta Emerytalne jest na pewno trafna i właściwa. W OFE pieniądze były środkami publicznymi i nie należały do obywateli, chociaż starano się sprawiać wrażenie, że tak właśnie jest.

Wszyscy poczuli się oszukani, zwłaszcza wtedy, gdy poprzedni rząd PO i PSL zabrał środki z OFE i przeznaczył je na bieżące potrzeby budżetowe. Nastąpiło rozczarowanie systemem. Odbudowywanie zaufania obywateli oraz budowa nowego systemu emerytalnego stały się koniecznością.

Profesor zwraca uwagę, że bardzo istotna jest zdywersyfikowanie swojego zabezpieczenia emerytalnego – z jednej strony korzystanie z „części państwowej” jakim jest ZUS, a z drugiej w pełni prywatnej, którą właśnie tworzą IKE.

Obecnie sytuacja staje się zupełnie inna - gdy OFE przestaną istnieć, pieniądze w nich zgromadzone trafią na Indywidualne Konta Emerytalne i będą całkowicie prywatne. Każdy będzie miał swoje konto w IKE – i będzie mógł monitorować pomnażanie swoich środków przez fundusze, które będą tymi nimi zarządzać. Istotne jest także, że będzie również mógł zmienić fundusz, jeśli postępy w inwestowaniu nie będą zadowalające.

Trzeba mieć też na uwadze, że te w pełni prywatne środki oznaczają także, iż np. w przypadku śmierci – podlegają one dziedziczeniu, a nie przepadają.
Jest to szczególnie ważne przy rozważaniu – czy skorzystać z możliwości, jakie daje IKE czy też może zdecydować o założeniu subkonta w ZUS i pozostawianiu tam swoich pieniędzy do czasu przejścia na emeryturę.

Gdy wybierze się to drugie rozwiązaniem należy liczyć się z faktem, iż w przypadku śmierci – pozostające w dyspozycji środki nie będą odzyskane przez spadkobierców, a poza tym każdorazowo emerytura będzie pomniejszana o podatek dochodowy.

Czytaj także: Transfer z OFE do IKE dokona się 1 lipca

Jeśli jednak kwoty pozostawione będą w IKE, a nie trafią do ZUS trzeba od razu jednorazowo uiścić wymaganą opłatę przekształceniową w wysokości 15 proc. zgromadzonych środków. Przewaga jest jednak taka, że przy wypłacie zgromadzonych pieniędzy czy to jednorazowej, czy ratalnej nie będzie już odprowadzana żadna dodatkowa opłata.

Jeśli zgromadziło się na koncie w OFE 10 tys. zł ( a taką kwotę średnio się przyjmuje), to na indywidualne konto w IKE wpłynie 8,5 tys.,które będą inwestowane przez wybrany fundusz. Następnie będzie można te środki jednorazowo wypłacić lub podzielić na wypłaty w ustalonych ratach.

Czy to się opłaca?

Obecnie podatek dochodowy pobierany od emerytury wynosi 17 proc. Ale to tylko pierwszy argument dotyczący oszczędności.

Można bowiem wyobrazić sobie sytuację, że któryś z kolejnych rządów za 10-20 lat zdecyduje się na podwyżkę podatków np. do 30 proc., bo w inny sposób nie będzie mógł zaspokoić potrzeb budżetowych – wówczas wyplata emerytury będzie pomniejszana aż o te 30 proc.

A obecnie w przypadku opłaty przekształceniowej mówimy tylko o jednorazowej kwocie wynoszącej 15 proc. zgromadzonych środków.

Jestem przekonany, że warto zdecydować się na pozostawienie prywatnego Indywidualnego Konta Emerytalnego i jednorazowo zapłacić 15 proc. – podkreśla profesor Zbigniew Krysiak.

Tutaj więcej: Na zamianie OFE na IKE budżet zarobi w 2020 r. 12,5 mld zł

Komentarze