Informacje

Rosjanie oddali Ukraińcom  trzy okręty zajęte w cieśninie Kerczeńskiej bez broni i systemu łączności. / autor: Pixabay
Rosjanie oddali Ukraińcom trzy okręty zajęte w cieśninie Kerczeńskiej bez broni i systemu łączności. / autor: Pixabay

Rosjanie nie byliby sobą gdyby czegoś nie zabrali

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 18 listopada 2019
  • 14:40
  • 1
  • Tagi: polityka prawo Rosja Ukraina
  • Powiększ tekst

Rosja zwróciła Ukrainie trzy okręty, które przejęła podczas incydentu w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej w listopadzie 2018 r. Jednostki holowane są do portu macierzystego - poinformowała w poniedziałek ukraińska marynarka wojenna.

Dziś, 18 listopada, na wodach Morza Czarnego rozpoczął się proces zwrotu ukraińskich kutrów Nikopol, Berdiansk i holownika Jany Kapu. Obecnie ukraińskie holowniki Titan, Hajdamaky i statek poszukiwawczo-ratowniczy Sapfir wraz z kutrami i holownikiem (zwróconymi przez Rosję) wzięły kurs na Ukrainę kontynentalną” - podało dowództwo ukraińskiej marynarki na Facebooku.

Informacje te potwierdziło rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

18 listopada odbyło się przekazanie stronie ukraińskiej trzech okrętów marynarki wojennej Ukrainy, które w listopadzie naruszyły granicę Federacji Rosyjskiej w trakcie celowej prowokacji Kijowa w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej i zostały zatrzymane przez rosyjskie organy ścigania - przekazał resort.

Czytaj także:Rosja oddaje Ukraińcom okręty, ale…

Na początku listopada br. MSZ Ukrainy wystosowało do Rosji notę, w której zażądało zwrotu trzech okrętów oraz wskazania miejsca i czasu ich przekazania stronie ukraińskiej.

W listopadzie 2018 roku na Morzu Czarnym doszło do ostrzelania przez Rosję trzech niewielkich okrętów marynarki wojennej Ukrainy. Atak nastąpił, gdy Ukraińcy próbowali przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez łączącą je i kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską. Trzy ukraińskie jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano.

Marynarze ci wrócili do kraju 7 września w ramach wymiany osób aresztowanych i skazanych w Rosji i na Ukrainie, która objęła po 35 osób z każdej ze stron.

Zgodnie z umowami dwustronnymi między Ukrainą i Rosją Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wewnętrzne terytoria obu państw i oba państwa mają na nich swobodę żeglugi.

Rosjanie oddali trzy okręty bez broni; uzbrojenie, dokumenty i sprzęt służący do łączności mają pozostać w Rosji jako dowody rzeczowe w sprawie karnej wszczętej po incydencie przez tamtejszych śledczych. Dotyczy ona naruszenia granicy Federacji Rosyjskiej.

W maju br. Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza (ITLOS) w Hamburgu nakazał Rosji uwolnić marynarzy oraz oddać okręty, jednak marynarze odzyskali wolność nie ma mocy tej decyzji, lecz w ramach rosyjsko-ukraińskiej wymiany więźniów i przetrzymywanych z 7 września.

Według rosyjskich mediów zwrot Ukrainie jej okrętów wiąże się z rozpoczynającym się 9 grudnia w Paryżu szczytem czwórki normandzkiej (Ukraina, Rosja, Niemcy, Francja), poświęconym trwającemu od ponad pięciu lat konflikcie na wschodzie Ukrainy. W spotkaniu tym po raz pierwszy weźmie udział nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który w kampanii wyborczej obiecywał rodakom zakończenie konfliktu na linii Moskwa-Kijów. Będzie to jednocześnie pierwsze osobiste spotkanie Zełenskiego z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, którego udział potwierdził już Kreml.

PAP SzSz

Komentarze