Analizy
Amerykańscy inwestorzy powracają po przedłużonym weekendzie z optymizmem / autor: Pixabay
Amerykańscy inwestorzy powracają po przedłużonym weekendzie z optymizmem / autor: Pixabay

Dolar mocniejszy po przedłużonym weekendzie w USA

Michał Stajniak

Michał Stajniak

Analityk surowcowy i wicedyrektor Działu Analiz w XTB

  • Opublikowano: 6 lipca 2026, 09:59

  • Powiększ tekst

Krajowy rynek walutowy wchodzi w drugą część roku w relatywnie stabilnych nastrojach, a złoty, choć ostatnio wyprzedawany, wciąż wydaje się być raczej odporną walutą na globalne zawirowania.

Amerykańscy inwestorzy wracają na rynek

Początek drugiej połowy roku na rynkach finansowych wydaje się być zdecydowanie mniej intensywny niż byliśmy do tego przyzwyczajeni w kilku ostatnich miesiącach. Globalny kryzys energetyczny wywołany przez wojnę na Bliskim Wschodzie oraz niestabilność rynkowa związana z wyścigiem o dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji odcisnęły swoje piętno na inwestorach. Wchodzimy w okres wakacyjny, który zazwyczaj nazywany był sezonem ogórkowym, choć z Donaldem Trumpem za sterami Białego Domu niemal każdy miesiąc i kwartał przynosi nowe, niekoniecznie pozytywne emocje. Po obchodach 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych, amerykańscy inwestorzy powracają po przedłużonym weekendzie z optymizmem, choć ostatnie dane z rynku pracy pokazują, że sytuacja może wcale nie rysować się tak dobrze, jak byliśmy do tego przyzwyczajeni w ostatnich miesiącach. 

Czy słabe dane z rynku pracy zmienią oblicze jastrzębiego Warsha?

Zeszły tydzień przyniósł nam mieszany odczyt danych z amerykańskiego rynku pracy, który wskazuje, że największa gospodarka świata nie radzi sobie aż tak dobrze, jak wskazywały na to dane z ostatnich miesięcy. Zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniosła zaledwie 57 tysięcy, przy oczekiwaniu na poziomie 110 tysięcy. Co równie ważne, obserwowaliśmy spory spadek w sektorze wypoczynkowym, w którym to rewizje za poprzednie dwa miesiące przyniosły łączny spadek zatrudnienia o ponad 120 tysięcy. Wszystko to miało miejsce tuż przed rozpoczęciem mistrzostw świata w piłce nożnej, które to miały w jeszcze większym stopniu wesprzeć amerykańską gospodarkę.

Kevin Warsh na pierwszej konferencji prasowej w trakcie czerwcowego posiedzenia dał się poznać od raczej jastrzębiej strony, wskazując na chęć walki z inflacją, jednocześnie spychając kwestie dotyczące rynku pracy na dalszy plan. Jednocześnie obserwujemy dosyć szybki powrót do normalności na rynku energii, który może dosyć szybko doprowadzić do spadków cen na stacjach paliw. Nie wydaje się również, żeby Warsh miał zamiar mieszać mocno w polityce monetarnej przed wyborami do Kongresu, które odbędą się na początku listopada. Właśnie dlatego oczekiwania na podwyżki stóp procentowych mogą nieco spaść, choć wciąż pełną podwyżkę wycenia się na grudzień tego roku. 

Japonia: Rekordowe rentowności i historyczna słabość jena

Japoński jen ponownie znalazł się pod obstrzałem sprzedających, balansując na granicy 162 względem amerykańskiego dolara. Biorąc pod uwagę przekroczenie poprzednich wieloletnich maksimów z 2024 roku, inwestorzy czekają na jakiekolwiek informacje dotyczące potencjalnych interwencji walutowych. Jednocześnie jednak ostatnie doniesienia mówią o tym, że japońscy oficjele mogą zmienić dotychczasową taktykę i zrezygnować z publicznego sygnalizowania poziomów obrony, dążąc raczej do zaskoczenia spekulantów i podwyższenia kosztów gry na spadek jena.

Ostatnią napiętą sytuację dodatkowo komplikuje silna wyprzedaż na rynku długu. Rentowności 10-letnich obligacji rządowych wzrosły o 5 punktów bazowych do poziomu 2,82 proc., osiągając najwyższe pułapy od 1996 roku. Przecena ta wynika z obaw rynku o ekspansję fiskalną oraz kontrowersyjne propozycje gospodarcze rządu premier Sanae Takaichi, takie jak redukcja podatku od sprzedaży żywności do 0 proc.. Rynek obawia się, że Bank Japonii (BoJ) pozostaje daleko za krzywą w odpowiedzi na zakorzeniającą się inflację. Oliwy do ognia dolewają prognozy instytucjonalne. Goldman Sachs zrewidował swoją roczną prognozę dla jena w dół, podnosząc oczekiwany poziom USDJPY do 165, co dodatkowo zachęca inwestorów do otwierania pozycji typu carry trade kosztem jena. 

Czy RPP zmieni optykę po spadku inflacji?

Krajowy rynek walutowy wchodzi w drugą część roku w relatywnie stabilnych nastrojach, a złoty, choć ostatnio wyprzedawany, wciąż wydaje się być raczej odporną walutą na globalne zawirowania. W tym tygodniu czeka nas decyzja RPP wraz z publikacją nowych prognoz dotyczących inflacji. Nie wydaje się, aby RPP miała przestrzeń do komunikacji możliwych podwyżek stóp procentowych, choć za sprawą powrotu normalnej stawki VAT za paliwa i wzrostu cen na stacjach o ok. 70-80 groszy na litrze, inflacja ponownie może znaleźć się w okolicach 3 proc. w obecnym miesiącu. Z drugiej strony, w dalszym ciągu będzie się poruszać w zakresie celu, który wynosi 2,5 proc. plus minus jeden punkt procentowy. 

Co ciekawe, po ostatnim spadku inflacji do 2,5 proc. r/r za czerwiec pojawiły się nawet rynkowe oczekiwania na możliwość obniżki stóp procentowych na koniec tego roku. Możliwa zmiana nastawienia ze strony RPP i ryzyko powiązane z największym w UE deficytem budżetowym może ciążyć złotemu w dłuższym terminie, ale jednocześnie brak ryzyka ze strony cen energii powinien być pozytywny dla naszej waluty. 

Kursy walut

Przed godziną 10:00 obserwujemy raczej mocniejszego dolara, który ciąży przede wszystkim japońskiemu jenowi czy dolarowi nowozelandzkiemu, który potencjalnie szykuje się na podwyżkę stóp procentowych w tym roku. Polski złoty ma się stabilnie na rynku i traci jedynie do dolara amerykańskiego. Za dolara płacimy 3,7543 zł, za euro 4,2889 zł, za funta 5,0089 zł, za franka 4,6613 zł. 

Michał Stajniak, CFA, Wicedyrektor Działu Analiz XTB

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych