Informacje

Flaga Chin  / autor: Pixabay
Flaga Chin / autor: Pixabay

Chiny zaostrzają relacje z W. Brytanią, grożą odwetem

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 29 maja 2020, 16:20

  • 2
  • Tagi: bezpieczeństwo Chiny dyplomacja Hongkong kryzys prawo USA Wielka Brytania zobowiązania międzynarodowe
  • Powiększ tekst

Chiny zastrzegają sobie prawo do odwetu, jeśli Wielka Brytania zaoferuje posiadaczom brytyjskich paszportów zamorskich w Hongkongu drogę do pełnego obywatelstwa - oświadczył w piątek rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian w reakcji na takie zapowiedzi Londynu.

Zhao odrzucił krytykę Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Australii w sprawie planów narzucenia Hongkongowi prawa o bezpieczeństwie narodowym, które ma zabronić tam między innymi podważania władzy komunistycznego rządu w Pekinie.

Chiny sprzeciwiają się ingerencjom w ich wewnętrzne sprawy i przekazały czterem krajom stanowczy protest - powiedział rzecznik na briefingu prasowym w odpowiedzi na wspólne oświadczenie szefów brytyjskiej, amerykańskiej, kanadyjskiej i australijskiej dyplomacji.

W oświadczeniu ministrowie wyrazili „głębokie zaniepokojenie decyzją Pekinu” i ocenili, że nowe przepisy „ograniczą wolności mieszkańców Hongkongu, a tym samym dramatycznie podważą autonomię Hongkongu i system, dzięki któremu jest on tak zamożny”.

Narzucenie Hongkongowi tego prawa naruszy międzynarodowe zobowiązania Chin wynikające z chińsko-brytyjskiej deklaracji w sprawie zarządzania tym terytorium po jego przekazaniu ChRL - napisali, podkreślając, że zawarta w 1984 roku umowa jest prawnie wiążąca i zarejestrowana w ONZ.

Szef brytyjskiego MSZ Dominic Raab ogłosił, że jeśli Pekin nie wycofa się z tego planu, to Londyn zmieni status około 300 tys. posiadaczy brytyjskich paszportów zamorskich (BNO) w Hongkongu. Uzyskaliby oni prawo do dłuższych pobytów w Wielkiej Brytanii, co „otwiera drogę do obywatelstwa w przyszłości” - powiedział minister, cytowany przez BBC.

Chiński parlament zatwierdził w czwartek decyzję, zgodnie z którą prawo o bezpieczeństwie narodowym ma zostać opracowane w Pekinie i nadane Hongkongowi z pominięciem lokalnych organów ustawodawczych. Według hongkońskiej opozycji i wielu zagranicznych komentatorów jest to wyraźne naruszenie zasady „jednego kraju, dwóch systemów”, która przewiduje szeroką autonomię tego regionu.

Czytaj też: Przywódca Chin wzywa armię do podniesienia gotowości bojowej

PAP/kp

Komentarze