Informacje

Program polityczny Rafała Trzaskowskiego na prezydenturę to ogólnie - jak sam mówi – „wypalenie gorącym żelazem” wszystkiego co „pisowskie” / autor: Fratria / AW
Program polityczny Rafała Trzaskowskiego na prezydenturę to ogólnie - jak sam mówi – „wypalenie gorącym żelazem” wszystkiego co „pisowskie” / autor: Fratria / AW

TYLKO U NAS

Nowy Wspaniały Świat...

Jerzy Bielewicz

Jerzy Bielewicz

Finansista, były prezes stowarzyszenia "Przejrzysty Rynek". Absolwent IP Business School na Uniwersytecie Western Ontario, były doradca Goldman Sachs i Royal Bank of Kanada, specjalista w dziedzinie negocjacji z bankami w imieniu przedsiębiorstw.

  • Opublikowano · 26 czerwca 2020, 12:44

  • 5
  • Tagi: 2020 Andrzej Duda Gazeta Bankowa gospodarka lipiec 2020 media polityka Rafał Trzaskowski społeczeństwo wybory wybory prezydenckie
  • Powiększ tekst

Nadchodzące wybory prezydenckie w Polsce i USA niosą ze sobą niespotykaną dotąd i narastającą falę dezinformacji i manipulacji medialnych, nazywanych dziś fake newsami. Zacierają się wszelkie różnice między narracją wprowadzaną do obiegu publicznego przez tubę propagandową Kremla, Russia Today a amerykańską CNN. Więcej, CNN w swej nienawiści do prezydenta Donalda Trumpa bije wszelkie rekordy. Podobną rolę w Polsce postanowiły spełnić prywatna telewizja TVN i redakcja „Gazety Wyborczej” w politycznej walce z Prawem i Sprawiedliwość i prezydentem Andrzejem Dudą.

Jaki jest ten „nowy lepszy porządek”, który wyłania się z przekazu CNN, pohukiwań Sorosa i jego medialnych akolitów w USA, ale też w Polsce? W USA reporterzy CNN relacjonują z podnieceniem wspólne manifestacje zwolenników LGBT+, Antify i „Czarnej Siły” (ang.: Black Power), które odbywają się w „strefach wolnych od policji”.

W Polsce TVN i „Gazeta Wyborcza” rozgrzeszyły Rafała Trzaskowskiego i PO z błędów przeszłości jak złodziejska reprywatyzacja czy „awaryjna” oczyszczalni Czajka w Warszawie, a sam rozgrzany do czerwoności kandydat na fotel prezydenta porzucił zarządzanie stolicą, bo zamarzył o przeprowadzce do pałacu na Krakowskim Przedmieściu. Jako prezydent RP planuje wstrzymać przekop Mierzei Wiślanej i budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. O tym mówi. Co zamilcza? Oczywiście, wzorem swoich poprzedników z SLD i PO-PSL zatrzyma budowę Baltic Pipe i podda nas gazowemu dyktatowi Moskwy, bo mamy przecież rosyjsko-niemiecki Nordstream…, a rosyjski gaz – wiadomo – zawsze będzie dla nas najtańszy. Bez wątpienia zakończy też „pisowskie rozdawnictwo” i przywróci wyższy wiek emerytalny, by Polacy mogli godnie dożywać starości!

Można by mnożyć genialne pomysły – bo takim go widzę – anarchisty i harpagona Trzaskowskiego: likwidacja TVP Info, CBA, IPN – ogólnie jak sam mówi – „wypalenie gorącym żelazem” wszystkiego co „pisowskie”. Co w zamian? Bo tu kandydat milczy! Byłoby po prostu tak jak kiedyś za rządów PO-PSL było… Rehabilitacja mafii VAT-owskich i powrót rekinów reprywatyzacji, „sprawiedliwe” sądy i wyprzedaż majątku narodowego, bo po co nam Polska, skoro mamy Unię Europejską, lotnisko w Berlinie i gaz z Rosji?

Prostota tego planu powala, zwłaszcza w obliczu osiągnięć Trzaskowskiego w czasie pandemii i walki z koronawirusem. Płatne parkingi w zamrożonej stolicy, tańce LGBT w dniu święta kościelnego, a i fundusze dla przedsiębiorców zatracone w czeluściach magistratu. Czy wart Rafał Pałaca? Nie, co najwyżej dopalacza z Dworca Wileńskiego (!), bo jego polityczne wizje przypominają sny narkomana. Niebezpieczne dla otoczenia i wyborców, których chciałby zmanipulować, oszukać i porzucić w dzień po wyborach. Opozycja totalna i Trzaskowski ciągle żyją przeszłością, kiedy wiernopoddańczy stosunek do Berlina i Moskwy dawał mandat do władzy, licencje na bezprawie, kradzież i sobiepaństwo kreując tym samym „łże-elity”. Tymczasem mechanizm ten już nie działa, bowiem sprawdza się inny porządek. Porządek uformowany przez polską rację stanu i interes narodowy.

Prezydent Andrzej Duda proponuje kontynuacje polityki, która pozycjonuje Polskę jak hub i centrum handlu w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Chce by Polska korzystała ze swego położenia geopolitycznego między Wschodem i Zachodem na flance Paktu Północnoatlantyckiego i granicy Unii Europejskiej. Gwarantuje realizację wielkich inwestycji, które zapewnią setki tysięcy miejsc pracy i dobrobyt kilku pokoleniom Polaków. Takich inwestycji jak właśnie CPK, przekop Mierzei, Baltic Pipe, Via Carpatia, Via Baltica, Rail Baltica i wiele innych, które uczynią nasz kraj niezwykle atrakcyjnym dla inwestorów. Do tego stopnia, że Berlin, Bruksela najprawdopodobniej podwoją finansowanie dla Polski w nadchodzącej perspektywie budżetowej UE, by sprostać sile i zasobności inwestorów z USA, Japonii i Korei Południowej, ale też by zyskać nadzwyczajny zwrot na kapitale.

Czy chcemy Polski niczym powabnej panny na wydaniu, która odgania licznych zalotników, czy też Polski Tuska, Rostowskiego i Trzaskowskiego – bez inwestycji, kraju w którym „piniędzy nie ma i nie będzie”. Czyja będzie ta Polska? Nasza! Czy też może w kleszczach Moskwy, Berlina i Brukseli, jak chcą tego Tusk z Trzaskowskim?!

Jerzy Bielewicz

Więcej informacji i komentarzy o światowej i polskiej gospodarce i sektorze finansowym znajdziesz w bieżącym wydaniu „Gazety Bankowej” - do kupienia w kioskach i salonach prasowych

„Gazeta Bankowa” dostępna jest także jako e-wydanie, także na iOS i Android

Szczegóły, jak zamówić e-wydanie „Gazety Bankowej”, kliknij tutaj

Komentarze