Informacje

Whisky / autor: Pixabay
Whisky / autor: Pixabay

Blisko dwucyfrowy wzrost konsumpcji whisky w Polsce

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 lipca 2020, 21:40

  • 3
  • Powiększ tekst

Większa otwartość millenialsów oraz młodszego pokolenia na whisky, wzrost popularności butelek o mniejszej pojemności, pojawienie się single maltów w dyskontach spożywczych oraz rosnąca oferta smaków i gatunków. To tylko niektóre z czynników decydujących o obliczu krajowego rynku whisky w zeszłym roku. International Wine & Spirit Research właśnie podsumowała 2019 r. w branży alkoholi

Jak wynika z danych dostarczonych przez International Wine & Spirit Research (IWSR) za zeszły rok, whisky należała do jednej z najszybciej rozwijających się kategorii alkoholi w Polsce. W raporcie można przeczytać, że w zeszłym roku konsumpcja tego trunku w naszym kraju osiągnęła poziom 3,92 mln kartonów o pojemności 9 litrów (składających się z 12 butelek). Uzyskany rezultat oznacza wzrost o 8,6 proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Spośród wszystkich rodzajów whisky zdecydowany prym wiedzie popularna „szkocka”, która generuje 2/3 całej konsumpcji (2,63 mln kartonów). Zeszłoroczny wynik oznacza wzrost rok do roku o 6,9 proc. Rosnącą popularnością cieszą się również odmiany tego trunku produkowane głównie z kukurydzy i pochodzące ze Stanów Zjednoczonych. Amerykańska whiskey ma już wielu fanów nad Wisłą, a osiągnięty, ponad 8-proc. wzrost spożycia przybliżył tę kategorię do granicy konsumpcji 1 mln kartonów (975 tys.) rocznie.

Irlandia na fali wznoszącej

Największą dynamikę wzrostu uzyskała jednak irlandzka whiskey – w zeszłym roku konsumpcja była wyższa aż o 28,2 proc. niż 2018 r., choć pod względem wielkości spożycia (300 tys. kartonów) wciąż mocno ustępuje pola bardziej popularnym krajom pochodzenia.

Po wielu latach irlandzka whiskey powoli wychodzi z cienia. Warto przypomnieć, że do I Wojny Światowej to właśnie ona była trunkiem, który się piło na salonach, a szkocką mało kto doceniał. Późniejszy zbieg wielu różnych okoliczności spowodował, że o irlandzkiej zapomniano, a znów szkocka bardzo mocno się rozwinęła. Jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku, na około 100 destylarni działających w Szkocji, w Irlandii pracowały tylko 3. Dziś trunki z Zielonej Wyspy odzyskują należne sobie miejsce w świecie whisky. Duża w tym zasługa pochodzącej z samego serca Dublina marki Teeling. 24-letnia whisky z tej destylarni została uznana najlepszym single maltem na świecie według jurorów zeszłorocznej edycji konkursu World Whiskies Awards – mówi Jarosław Buss, właściciel firmy Tudor House i sieci sklepów Ballantines, organziator corocznego Whisky Live Warsaw.

Mimo rosnącego znaczenia rynku e-commerce, w sprzedaży alkoholi mocnych (do których zalicza się whisky) wciąż dominującym kanałem jest kanał tradycyjny (tj. stacjonarny), który generuje aż 86,5 proc. wszystkich zakupów.

Kolejne pokolenia przekonują się do whisky, rośnie oferta rynkowa

Z analiz IWSR dowiadujemy się, że whisky to jedna z najszybciej rozwijających się kategorii alkoholi, a sam rynek podlega wielu dynamicznym zmianom i trendom. Przede wszystkim zwiększa się przedział wiekowy osób konsumujących ten trunek.

Coraz częściej po ten alkohol sięgają millenialsi oraz młodsze pokolenia, które unikają tego, co pili ich rodzice w postkomunistycznej Polsce. Poza tym wielu Polaków, wraz z rozwojem trendu premiumizacji, poszukuje luksusowych napojów alkoholowych, które zaspokoją ich aspiracje i sprawią, że poczują się dobrze, szczególnie podczas imprez towarzyskich, a whisky idealnie pasuje do tego – przekonuje Urszula Wolska, Market Analyst w IWSR.

Zmienia się również sposób picia.

W wielu przypadkach Polacy nie piją już tylko po to, by się upić, ale aby się zrelaksować i docenić to, co lepsze, i to, co przekazuje whisky. Każdego roku organizowanych jest wiele festiwali whisky, gromadzących tysiące odwiedzających, otwieranych jest wiele nowych barów z whisky, a tym samym rośnie wiedza o jej konsumpcji – dodaje Urszula Wolska.

Jednym z głównych stymulatorów rozwoju tego rynku jest stale rozszerzana oferta rynkowa trunków. W ostatnich latach, dzięki rosnącej popularności tej kategorii, wielu dystrybutorów głównych marek i marek Premium obniżyło ceny i wprowadziło produkty do sieci sklepów dyskontowych, takich jak Lidl i Biedronka, co sprawiło, że alkohole z rodziny single malt (lepsza jakościowa whisky) zaczęły być dostępna dla coraz szerszej grupy społeczeństwa. Z tego powodu największe wzrosty widoczne są właśnie kategoriach Premium.

Czy pandemia zahamuje dalsze wzrosty?

W okresie pandemii koronawirusa spadła sprzedaż i konsumpcja alkoholi we wszystkich kategoriach. Spadki widoczne są m.in. w branży HoReCa, sprzedaży hurtowej, detalicznej i sięgają wyników dwucyfrowych. Obostrzenia związane z przymusową kwarantanną, niepewność finansowa wielu Polaków oraz wprowadzony na początku roku wzrost akcyzy aż o 10 proc. na wyroby alkoholowe wpędziły rynek w dawno nieobserwowaną stagnację. W opinii Jarosław Bussa z Tudor House, jest to jednak sytuacja przejściowa. – Nawet dodatkowy podatek od małych butelek, który ma wejść w życie od lipca tego roku nie jest w stanie zahamować trendu wzrostowego, mając na myśli dłuższą perspektywę czasu. Whisky jest bardzo mocną i coraz bardziej odporną na wahania koniunktury kategorią alkoholową. Oferta dostępnych trunków wciąż rośnie, co w połączeniu z nowymi miejscami jego pochodzenia, innowacyjnymi produktami oraz rosnącym zapotrzebowaniem na limitowane edycje (również w celach inwestycyjnych) stwarza praktycznie nieograniczone możliwości jej rozwoju, oczywiście po ustabilizowaniu sytuacji związanej z koronawirusem.

mw, IWSR

Powiązane tematy

Komentarze