Informacje

  Łazik marsjański  / autor: Pixabay
Łazik marsjański / autor: Pixabay

Tłok na Marsie. Ruszyła kolejna misja, która szuka życia

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 30 lipca 2020, 18:50

  • Powiększ tekst

Najnowszy łazik NASA Perseverance wyruszył w czwartek rano z Przylądka Canaveral na Florydzie z misją na Marsa. Pojazd dotrze na marsjański krater po siedmiu miesiącach kosmicznej podróży i będzie poszukiwał śladów życia na Czerwonej Planecie.

Szef NASA Jim Bridenstine zapowiadał przed startem, że „dzieje się o wiele więcej”, niż wystrzelenie kolejnego łazika. „To pierwszy raz w historii, kiedy lecimy na Marsa z wyraźną misją znalezienia życia (…)” - oświadczył.

Perseverance ma wylądować na Marsie 18 lutego 2021 roku. Start nastąpił po blisko dekadzie pracy tysięcy inżynierów i naukowców w USA. Końcowe miesiące były utrudnione przez epidemię koronawirusa.

Perseverance - czyli wytrwałość - to bezzałogowy robotyczny pojazd o masie 1043 kilogramów i rozmiarach samochodu. Łazik ma działać przynajmniej jeden rok marsjański (około 687 dni ziemskich).

Główne cele misji łazika to eksploracja geologicznego zróżnicowania w miejscu lądowania, poszukiwanie oznak potencjalnego dawnego życia marsjańskiego, zbieranie próbek skał, które mogłyby zostać przewiezione na Ziemię przez przyszłą misję NASA.

Łazik prześle jednak na Ziemię informacje o składzie mineralogicznym powierzchni Marsa, bo jest wyposażony m.in. w rentgenowski fluoroscencyjny spektrometr do określania składu pierwiastkowego. Dodatkowo do wykrywania składu mineralogicznego służy system kilku instrumentów, wykorzystujący m.in. podczerwień. Z kolei ultrafioletowy laser ma służyć przede wszystkim do wykrywania życia, czyli związków organicznych.

Szczególnie cennych informacji o podłożu Marsa dostarczyć ma georadar, który jest na wyposażeniu łazika. Dzięki niemu naukowcy poznają strukturę litologiczną Marsa nawet do 10 m - dowiedzą się, czy skały pod spodem są porowate, czy nie, i czy pod powierzchnią znajdują się soczewki lodowe.

Pobrane przez Perseverance próbki powrócą na Ziemię najwcześniej w 2031 roku. Mają czekać we wnętrzu łazika do przybycia kolejnej sondy.

Perseverance - jako pierwszy łazik - będzie mógł usłyszeć dźwięki na Marsie, w tym to, jak poruszają się jego koła po skalnej powierzchni. Przetestuje również technologię, która może być użyta w przyszłych misjach załogowych na Marsa. W tym generator tlenu oraz kawałek materiału skafandra kosmicznego.

Na Perseverance są także nazwiska 11 mln ludzi, którzy zgłosili się do kampanii NASA „Wyślij swoje imię na Marsa”, a także płytka upamiętniającą pracowników służby zdrowia walczących z pandemią koronawirusa.

Łazik wyląduje w kraterze Jezero, który ma średnicę ok. 50 km. W miejscu tym w przeszłości znajdowało się jezioro, co może pomóc w odpowiedzi na pytanie, czy na Marsie było kiedyś życie.

To dziewiąta misja NASA na Czerwoną Planetę i piąty łazik. Tego lata wystartowały jeszcze dwa inne marsjańskie łaziki - to programy Chin oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA).

Dzieje się tak, ponieważ możliwości wystrzelenia na Marsa pojawiają się co 26 miesięcy, gdy Ziemia i Mars są w jednej linii po tej samej stronie Słońca. Pozwala to na krótszy lot i mniej paliwa. Okno czasowe, w którym w tym roku będzie można wystrzelić rakietę, trwa do 15 sierpnia.

Czytaj też: Ziści się szalony plan Muska? Zrobił tunel pod Las Vegas

PAP/kp

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych