Wenezuela bez Nicolasa Maduro
Po sobotnich atakach USA w Wenezueli oraz zatrzymaniu Nicolasa Maduro ponownie w centrum uwagi znalazł się temat ropy naftowej.
Pierwszą sesję w nowym roku inwestorzy na GPW rozpoczęli z mocnym przytupem. W poprzednim roku często mogliśmy cieszyć się solidnymi sesjami, które ostatecznie pozwoliły na osiągnięcie przez WIG spektakularnej stopy zwrotu na poziomie 47 proc., rzadko jednak wzrosty te miały tak równomierny charakter. W piątek każdy z najważniejszych indeksów zakończył sesję na ponad 2-proc. plusie. WIG20 zyskał 2,46 proc., mWIG40 2,77 proc., a sWIG80 2,52 proc.. Warto przy okazji odnotować, że w każdym z wymienionych indeksów podrożało ponad 90 proc. spółek, co świadczy o wyjątkowej szerokości popytu. Obroty na GPW, biorąc pod uwagę niesprzyjający aktywności układ kalendarza, również okazały się przyzwoite i przekroczyły 2 mld zł. Wzrosty, choć znacznie mniej spektakularne, obserwowaliśmy również na innych parkietach Starego Kontynentu – niemiecki indeks DAX zyskał 0,2 proc., a francuski CAC40 0,56 proc. Pewne rozczarowanie przyniosła natomiast sesja na Wall Street, gdzie indeks S&P 500, pomimo obiecującego otwarcia, ostatecznie zakończył notowania blisko zera. Znacznie lepiej zaprezentował się segment małych i średnich spółek – indeks Russell 2000 zyskał 1,06 proc.. Początek roku wpisuje się w naszą prognozę na cały 2026 rok, w ramach której spodziewamy się rozszerzenia hossy w USA, czego naturalnym beneficjentem wydaje się właśnie segment małych i średnich spółek. Choć w poprzednich latach często widziano je w roli „czarnego konia”, brak poprawy wyników finansowych stanowił istotną barierę dla trwałych wzrostów. Zdaniem analityków Goldman Sachs rok 2026 może okazać się pod tym względem przełomowy, a zagregowana dynamika zysków spółek z indeksu Russell 2000 ma wyraźnie przekroczyć 50 proc..
Po sobotnich atakach USA w Wenezueli oraz zatrzymaniu Nicolasa Maduro ponownie w centrum uwagi znalazł się temat ropy naftowej. Powszechnie znanym faktem jest, że Wenezuela dysponuje największymi na świecie rezerwami „czarnego złota”, które według niektórych źródeł sięgają nawet 300 mld baryłek. Jest to bardzo duży zasób, biorąc pod uwagę fakt, że roczna podaż ropy na świecie wynosi ok. 36 mld baryłek. Problem polega jednak na tym, że wenezuelska ropa jest trudna zarówno w wydobyciu, jak i w przetwarzaniu. Współczynnik odzysku, rozumiany jako ilość surowca możliwa do wydobycia ze złoża, szacowany jest na ok. 7 proc. Dla porównania analogiczny współczynnik dla złóż znajdujących się w Arabii Saudyjskiej wynosi ok. 40 proc. Wiele wskazuje na to, że nawet w scenariuszu ustanowienia w Wenezueli władzy sprzyjającej USA oraz dokapitalizowania sektora wydobywczego, skokowy wzrost podaży ropy jest mało prawdopodobny. Eksperci rynku ropy szacują, że przy rocznych nakładach inwestycyjnych rzędu 10 mld USD, w horyzoncie dekady możliwe byłoby zwiększenie wydobycia ropy w Wenezueli o ok. 3 mln baryłek dziennie (dla porównania: dzienna produkcja ropy na świecie wynosi ok. 100 mln baryłek). Uważamy zatem, że choć temat Wenezueli budzi wiele kontrowersji politycznych, będzie on miał docelowo ograniczony wpływ na globalny rynek ropy naftowej.
W momencie pisania komentarza na parkietach azjatyckich dominuje kolor zielony – japoński Nikkei oraz koreański KOSPI zyskują ponad 3 proc. Wzrostom sprzyjają spółki należące do sektora defensywnego. W przypadku Japonii nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że tamtejszy rynek był zamknięty podczas piątkowej sesji, która okazała się bardzo solidna na pozostałych parkietach azjatyckich. Kontrakty futures na najważniejsze indeksy europejskie wskazują na dodatnie otwarcie na giełdach Starego Kontynentu. Takiego scenariusza spodziewamy się również w przypadku GPW.
Patryk Pyka, Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego, Dom Inwestycyjny Xelion
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.