Euro w Polsce? Znów zwodzi nas znajomy chór
Podobnie jak na początku 2025 roku także i teraz dokładnie wczoraj na pierwszej stronie dziennika „Rzeczpospolita” pojawił się artykuł wzywający rządzących do wejścia do strefy euro, które tym razem miałoby być dopełnieniem członkostwa naszego kraju w Unii Europejskiej – wskazuje dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS w komentarzu opublikowanym na portalu wPolityce.pl.
Sygnałem do tych wezwań było wejście z dniem 1 stycznia 2026 roku Bułgarii do strefy euro, skądinąd najbiedniejszego kraju UE i to mimo znaczącego sprzeciwu społeczeństwa wobec tej decyzji (ponad 50 proc. Bułgarów jest przeciwnych przyjęciu przez ten kraj waluty euro). Także wśród polityków w kraju ten fakt był wykorzystany do wypowiedzi za wejściem Polski do strefy euro, taki wpis na platformie X popełnił także wicepremier i minister spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska Radosław Sikorski - zauważa ekonomista na łamach wPolityce.pl.
Zagłusza się polityką argumenty ekonomiczne
Tyle tylko, że zarówno dziennikarze, jak i niektórzy politycy używają jako tych decydujących argumentów o charakterze politycznym, takich jak dopełnienie członkostwa w UE czy poprawę bezpieczeństwa naszego kraju, a nie dostrzegają argumentów o charakterze ekonomicznym, które uzasadniają nieprzyjmowanie przez Polskę waluty euro - wskazuje dr Zbigniew Kuźmiuk.
A przecież dla większości ekonomistów nie ulega wątpliwości, że dla krajów goniących najbardziej rozwinięte kraje Europy (a takim krajem jest ciągle Polska), ogromnym atutem jest własna waluta, ponieważ pozwala z jednej strony „amortyzować” tzw. szoki zewnętrzne, z drugiej pozwala na znacznie szybszy wzrost gospodarczy, niż w krajach posługujących się walutą euro.
Twarde dane makroekonomiczne pokazują, że posługiwanie się możliwe jak najdłużej własną walutą dla takiego kraju jak Polska jest zdecydowanie bardziej korzystne, niż przyjęcie waluty euro, o czym dobitnie świadczy przypadek Słowacji. Oczywiście jest ogromna presja wielkich krajów UE, aby Polska weszła do strefy euro, co z jednej strony dawałoby bardzo korzystny efekt psychologiczny (duży kraj wchodzi do strefy euro, a więc informacje o jej „śmierci” są jednak przesadzone), ale także efekt wzmacniający walutę (wchodzi do strefy euro 5-6 szybko rozwijająca się gospodarka UE, a także kraj o ogromnych rezerwach walutowych, których wartość przekracza 265 mld USD, w tym już blisko 30 proc. stanowią rezerwy w złocie) - podkreśla dr Zbigniew Kuźmiuk.
»» Cały komentarz dr. Zbigniewa Kuźmiuka o ekonomicznych skutkach przyjęcia waluty euro czytaj na portalu wPolityce.pl w publikacji Znowu media i politycy wzywają do przyjęcia euro, choć przeciwnych jest 62 proc. Polaków. „Własna waluta jest ogromnym atutem”
Oprac. Sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Uwaga, piece kaflowe i „kozy” są już nielegalne!
Pływający terminal dla Gdańska – budowa ruszyła!
9 stycznia w stolicy wielki protest przeciw Mercosur
»»Koniec rosyjskiego gazu w Unii? – oglądaj Piątkę wGospodarce w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.