Analizy
Przy obecnym risk off na rynkach reakcja USD na dane mekroekonomiczne może nie być oczywista / autor: Pixabay
Przy obecnym risk off na rynkach reakcja USD na dane mekroekonomiczne może nie być oczywista / autor: Pixabay

Paniki nie widać

Krzysztof Pawlak

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 5 stycznia 2026, 14:45

  • Powiększ tekst

Interwencja USA w Wenezueli powoduje odwrót od ryzyka wraz z początkiem roku, ale na notowaniach ropy naftowej jest spokojnie. Ten tydzień będzie stał pod znakiem odczytów makro zza oceanu – tym razem dane z rynku pracy otrzymamy według bazowego harmonogramu.

„Szybka akcja”

Początek tygodnia to dla inwestorów moment zderzenia z tym, co działo się w weekend, a więc zbrojną interwencję USA w Wenezueli. Akcja od dłuższego czasu „wisiała” w powietrzu, ale sposób jej przeprowadzenia – błyskawiczne ujęcie prezydenta Maduro – mógł zaskoczyć niejednego obserwatora. W końcu mówimy o kraju, którego obronność była dotychczas uważana za topową w Ameryce Łacińskiej. Interwencja w wielu częściach świata (na czele z Chinami) wywołała głosy potępienia, a dla inwestorów przynosi zmianę sentymentu na negatywny. Korzysta przede wszystkim złoto, które umacnia się dzisiaj o blisko 2,5 proc., ale także dolar amerykański, jako save haven – w relacji do euro widzimy ruch o 0,3 proc.

To mogła być druga Norwegia

Warto przypomnieć, że Wenezuela to kraj pogrążony w permanentnym kryzysie od lat 90., a szczególnie trudny okres w tym państwie to właśnie rządy ostatnich dwóch prezydentów, czyli Maduro i wcześniej Chaveza. To może zaskakiwać, skoro mówimy o państwie, gdzie są największe potwierdzone złoża ropy naftowej, ale też duże zasoby złota (często pojawiało się hasło legendarnego El Dorado). Ale posiadać zasoby, a je wykorzystywać to dwie różne sprawy – i to właśnie smutna domena Wenezueli. Obecne wydobycie to raptem 1 mln baryłek dziennie (na świecie dziennie to 100 mln), a w latach 90. było to ponad 3 razy tyle. Po weekendowych wydarzeniach nie ma niemal śladu na notowaniach ropy naftowej. Dlaczego? Bo tak naprawdę interwencja jak na razie nie ma znaczenia. Jeśli USA rzeczywiście wzmocni swoją rolę importera ropy naftowej z Wenezueli, to minie sporo czasu zanim ten cel uda się osiągnąć. Proces ten zajmie lata i będzie bardzo kosztowny, bo potrzebne są ogromne inwestycje po okresie zaniedbań. 

Kluczowa stopa bezrobocia

Rozpoczynający się tydzień przyniesie odczyty wielu ważnych danych makro z USA. Będą one kluczowe dla dalszych ruchów Fed w polityce monetarnej. Przede wszystkim publikacja raportu z rynku pracy w piątek może przynieść dużą zmienność. W końcu oficjalny rządowy odczyt nastąpi zgodnie z harmonogramem, a będą to dane za grudzień. Najważniejsza może się okazać stopa bezrobocia, o której wspominał Powell na ostatniej konferencji, jako barometrze sytuacji w gospodarce. Tym bardziej, że po shutdownie trudno interpretować liczbę nowych miejsc pracy, gdyż nastąpiło sporo przesunięć w czasie. Tyle tylko, że przy obecnym risk off na rynkach reakcja na dolarze amerykańskim może nie być oczywista. Tym bardziej, że już i tak gorącą atmosferę podgrzewają jeszcze wypowiedzi członków administracji Trumpa – choćby na temat kolejnej interwencji na Kubie bądź na Grenlandii. Sytuacja na krajowej walucie jest dość spokojna, a – w związku z umocnieniem USA na rynku FX – nie może dziwić ruch w górę na USD/PLN.

Krzysztof Pawlak, analityk walutowy Walutomat.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych