Analizy
Mimo umocnienia dolara o ponad 0,5 proc. od początku roku kurs euro znów wynosi 4,21 zł / autor: Pixabay
Mimo umocnienia dolara o ponad 0,5 proc. od początku roku kurs euro znów wynosi 4,21 zł / autor: Pixabay

Obalenie Maduro bez rewolucji na rynkach

Maciej Przygórzewski

Maciej Przygórzewski

główny analityk w InternetowyKantor.pl

  • Opublikowano: 5 stycznia 2026, 12:14

  • Powiększ tekst

Jeszcze w sobotni poranek, gdy docierały do nas informacje o akcji USA, można było zakładać, że czeka nas bardzo burzliwy tydzień na rynkach. Okazało się, że na razie mamy względny spokój – szczególnie na walutach. Dolar umacnia się po sukcesie USA, ale pomagają mu dane makroekonomiczne. W tle dobra kondycja złotego.

Operacja USA i spokojna reakcja rynków

Stany Zjednoczone najwyraźniej pozazdrościły Rosji prowadzenie „specjalnych operacji wojennych”. W przeciwieństwie do Moskwy, Waszyngton przeprowadził działania w Wenezueli w założonym czasie i od razu się wycofał. Udało się jednak odsunąć od władzy i uprowadzić dyktatora Wenezueli, Nicolása Maduro. O tym, czy była to genialnie zaplanowana akcja, czy element jakiejś umowy, zapewne dowiemy się dopiero w przyszłości. Nie wchodząc w ocenę zgodności operacji z prawem międzynarodowym ani w moralne aspekty obalania dyktatorów, można skupić się na reakcji rynków. Inwestorzy uznali, że wydarzenia te sprzyjają dolarowi – od rana amerykańska waluta wyraźnie zyskuje. Co ciekawe, sytuacja w weekend na tyle się uspokoiła, że w dół ruszyły notowania ropy naftowej. Widać za to, że kapitał w dużych ilościach przemieszcza się poza sektor bankowy. Zyskuje zarówno złoto, jak i kryptowaluty. Warto pamiętać, że waluta Wenezueli nie jest wyceniana rynkowo, więc jej reakcji na wydarzenia nie da się sensownie przeanalizować.

Nie tylko interwencja w Wenezueli wspiera dolara

Piątek był dniem publikacji indeksów koniunktury. W Europie dane wypadły słabo. Dla Polski odczyt wyniósł 48,5 pkt – to nie tylko wynik o 0,5 pkt niższy od oczekiwań, ale też coraz mocniej oddalający się od poziomu 50 pkt, który oznacza równowagę odpowiedzi pozytywnych i negatywnych. Mamy zatem pesymistyczne przypuszczenia rozwoju sytuacji. Podobnie wygląda sytuacja w strefie euro. Zamiast oczekiwanych 49,2 pkt zobaczyliśmy 48,8 pkt. W rezultacie po publikacji danych kapitał zaczął odpływać z Europy za ocean, a dolar umacniał się względem euro. Popołudniowe dane z USA – zgodne z prognozami, indeks miał wynieść 51,8 pkt i dokładnie taki odczyt zobaczyliśmy – przyniosły korektę większości wcześniejszego ruchu. Weekendowe wydarzenia wokół Wenezueli ponownie jednak znów spowodowały napływ kapitału.

Początek roku dobry dla złotego

Na rynku widać obecnie bardzo dobrą formę złotego. Niewiele gorzej radzą sobie inne waluty regionu. To o tyle zaskakujące, że zazwyczaj mocny dolar względem euro powoduje, że kapitał odpływa również z tej części świata. Tym razem mamy sytuację, w której mimo umocnienia dolara o ponad 0,5 proc. od początku roku kurs euro znów wynosi 4,21 zł – brakuje więc niespełna grosza do najtańszego euro z grudnia. Gdyby ten poziom został przebity, złoty znalazłby się najsilniej wobec euro od kwietnia. Warto pamiętać, że dopiero środa będzie pierwszym dniem, gdy większość pracowników wróci z urlopów po świąteczno-noworocznej przerwie. Część analityków zwraca uwagę, że może to mieć istotny wpływ na zachowanie rynku walutowego w kolejnych dniach.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów. Warto jednak mieć na uwadze, że 6 stycznia jest dniem wolnym – poza Polską – tylko w Rumunii, na Słowacji i w Szwecji, zatem globalne rynki finansowe będą funkcjonować normalnie.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych