Informacje

Kuala Lumpur / autor: Pixabay
Kuala Lumpur / autor: Pixabay

Po skandalu Goldman Sachs wypłaca Malezji miliardy dol

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 sierpnia 2020, 22:20

  • 0
  • Powiększ tekst

Niby happy-end, ale miliardy i tak wyparowały. Amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs przelał na konta rządu Malezji 2,5 mld dolarów – potwierdziło w piątek tamtejsze ministerstwo finansów. To część ugody zawartej związku z rolą banku w skandalu finansowym 1MDB

Zawarta pod koniec lipca ugoda obejmuje zwrot w sumie 3,9 mld dolarów. Zgadzając się na nią, Goldman Sachs i jego pracownicy unikną zapowiadanych wcześniej pozwów i potencjalnego kryzysu wizerunkowego w związku z rolą, jaką odegrali w skandalu finansowym związanym z malezyjskim funduszem rozwoju 1Malaysia Development Berhad (1MDB).

W latach 2009-2014 z funduszu zniknęły miliardy dolarów, a blisko 700 mln znalazło się na prywatnych kontach ówczesnego premiera Najiba Razaka. Zaowocowało to ogromnym długiem państwowej spółki. Amerykańska instytucja finansowa została oskarżona o wprowadzanie w błąd inwestorów w związku ze sprzedażą gwarantowanych przez siebie obligacji o wartości 6,5 miliarda USD, które przyczyniły się do zwiększenia zadłużenia 1MDB.

And… it’s gone

Pieniądze wyprowadzone z funduszu były legalizowane w co najmniej kilkunastu krajach świata i wykorzystywane przez powiązane z premierem Najibem osoby do zakupów dzieł sztuki, nieruchomości i dóbr luksusowych. Dochodzenia w sprawie pochodzących w 1MDB środków otwarto m.in. w Indonezji, Singapurze, Hongkongu, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Australii, Luksemburgu, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii oraz USA. W tych ostatnich prowadzono śledztwo w sprawie finansowania hollywoodzkiego filmu “Wilk z Wall Street”, w którego produkcję zaangażowana była firma założona przez pasierba Najiba.

28 lipca w pierwszym z serii procesów malezyjski sąd uznał Najiba Razaka za winnego siedmiu zarzutów obejmujących pranie brudnych pieniędzy i nadużycie zaufania. Były premier został skazany na 12 lat więzienia. Odwołał się jednak od wyroku i pozostaje na wolności, choć nie może opuścić kraju.

Najib stał na czele malezyjskiego rządu w latach 2009-2018. Skompromitowany skandalami korupcyjnymi stracił władzę po tym, jak sojusz partii opozycyjnych pokonał kierowaną przez niego koalicję Barisan Nasional (Front Narodowy), która rządziła Malezją przez ponad 60 lat.

PAP, mw

CZYTAJ TEŻ: Niby happy-end, ale miliardy i tak wyparowały

CZYTAJ TEŻ: Ambasador USA znów broni TVN. Co z dekoncentracją?

CZYTAJ TEŻ: Miliony euro łupem bandytów. Napad na furgonetkę banku centralnego

Powiązane tematy

Komentarze