Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Emerytura dla ofiar Getta. Kto ją zapłaci?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 15 grudnia 2020, 09:30

  • 3
  • Powiększ tekst

Tysiące ofiar prześladowań w czasach III Rzeszy może mieć prawo do niemieckiej emerytury, ponieważ były izolowane i przetrzymywane, nawet jeśli nie musiały mieszkać w formalnych gettach, takich jak Warszawie czy Łodzi - poinformował dziennik „Tagesspiegel”.

Jak ogłosił rząd federalny w odpowiedzi na interpelację lewicowej posłanki Ulli Jelpke, Federalne Niemieckie Ubezpieczenie Rentowo-Emerytalne (DRV) jest obecnie w trakcie wdrażania nowszego orzeczenia.

W wyroku z 20 maja Federalny Sąd ds. Socjalnych w Kassel orzekł, że ofiary nazistowskie, które musiały żyć w warunkach getta, czyli nie mogły opuszczać miejsca przymusowego pobytu i musiały tam pracować, choć formalnie nie przebywały na terenie getta, mają prawo do tzw. emerytury gettowej. Termin „getto”, którym DRV posługiwał się przy wdrażaniu ustawy z 2002 r., jest zbyt wąski i musi zostać rozciągnięty na porównywalne sytuacje - orzekł Sąd.

Zdaniem posłanki Jelpke Niemieckie Ubezpieczenie Rentowo-Emerytalne musi ponownie rozpatrzyć 5500 wniosków o przyznanie emerytury, wcześniej odrzuconych, ponieważ ofiary nie były przetrzymywane w getcie rozumianym jako teren ograniczony murem czy innym ogrodzeniem.

Według Ministerstwa Pracy ponowne sprawdzanie wniosków rozpoczęło się w listopadzie. Nie jest jednak jasne, ile osób może naprawdę na tym skorzystać: wielu uprawnionych mogło już umrzeć, a ich spadkobiercy mogą nie wiedzieć, że oni również mają prawo do pieniędzy, do których byliby uprawnieni ich krewni.

To „zdecydowanie dobra wiadomość, że DRV przeprowadza teraz nowy przegląd z własnej woli” - skomentowała Jelpke i podkreśliła, że powinno to zostać zrobione „szybko i z możliwie największą życzliwością”. „Każdy, kto był prześladowany przez nazistowski reżim i nie otrzymał jeszcze emerytury za swoją pracę, musi w końcu ją dostać, bez dalszych +ale+ i +jeśli+” - powiedziała Jelpke dziennikowi „Tagesspiegel”.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze