Informacje

Prezes Narodowego Banku Polskiego / autor: Adam Glapiński / autor: Fratria
Prezes Narodowego Banku Polskiego / autor: Adam Glapiński / autor: Fratria

Prof. Adam Glapiński: NBP podjął działania, które istotnie złagodziły negatywny wpływ pandemii na gospodarkę

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 23 marca 2021, 13:00

  • 1
  • Powiększ tekst

Prezes NBP na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” przedstawił opinię na temat działań banku centralnego w obliczu pandemii. - Mija właśnie rok, od kiedy pandemia COVID-19 dotarła do Polski. Już od 12 miesięcy toczymy walkę nie tylko o zdrowie i życie Polaków, lecz także o kondycję naszej gospodarki. Tak jak spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa, tak również ograniczenie kosztów gospodarczych pandemii wymagało szybkich i zdecydowanych działań. Pomimo wielu znaków zapytania – dotyczących transmisji wirusa, a także wpływu pandemii na decyzje podmiotów gospodarczych – NBP podjął w zeszłym roku szybkie i zdecydowane działania, które istotnie złagodziły negatywny wpływ szoku pandemicznego na gospodarkę - napisał.

Znacząco obniżyliśmy stopy procentowe i rozpoczęliśmy skup obligacji emitowanych i gwarantowanych przez Skarb Państwa. Mimo że decyzje w zakresie polityki pieniężnej podejmowaliśmy bardzo szybko i w warunkach ogromnej niepewności, dziś możemy już powiedzieć, że – wraz z działaniami po stronie polityki fiskalnej – zapewniły one skuteczne wsparcie dla gospodarki - czytamy w opinii.

O sukcesie odzwierciedlonym w danych PKB:

Ten sukces znalazł odzwierciedlenie nie tylko w danych o PKB, zgodnie z którymi spadek produktu krajowego był w Polsce ponad dwukrotnie mniejszy niż średnio w Europie. Jego najważniejszym wymiarem jest ograniczenie skali kosztów, jakie z powodu pandemii ponoszą polskie rodziny i polscy przedsiębiorcy.

Bardzo ważne było zachowanie równowagi na rynku pracy:

W szczególności udało się uniknąć pogorszenia sytuacji na rynku pracy, na co wskazuje m.in. najniższa w całej Unii Europejskiej stopa bezrobocia, a także nadal solidne, realnie dodatnie tempo wzrostu płac. Z pandemią nieźle radzi sobie sektor przedsiębiorstw, choć oczywiście sytuacja jest zróżnicowana i najmocniej poszkodowany pozostaje sektor usług. Jednak mimo restrykcji liczba firm, które ogłosiły upadłość, była w ubiegłym roku niższa niż w 2019 r. Co więcej, stan środków na rachunkach bankowych firm oraz gospodarstw domowych jest obecnie znacznie wyższy niż przed wybuchem pandemii.

Prof. Adam Glapiński napisał także:

Można zatem ocenić, że nasze dotychczasowe zmagania z gospodarczymi skutkami pandemii przyniosły pozytywne efekty. Niestety jest jednak zbyt wcześnie, by ogłosić pełny sukces. Pandemia się wcale nie skończyła, w Europie notujemy nadal dużo zachorowań, a w Polsce mamy do czynienia z trzecią falą wzrostu liczby infekcji. Trudno więc przewidzieć, kiedy całkowicie uporamy się z pandemią i kiedy nareszcie przestanie ona negatywnie wpływać na aktywność gospodarczą.

Kolejne fale epidemii nie są już tak groźne:

Pocieszające jest jednak to, że kolejne fale pandemii powodują coraz mniejsze straty ekonomiczne. Dostępne dane sugerują, że wiele gospodarek – w tym Polska – dostosowuje się do funkcjonowania w pandemicznych warunkach. Co więcej, wśród ekonomistów dominuje przekonanie, że wraz z przewidywanym niedługo spadkiem liczby zachorowań i zniesieniem większości restrykcji, w wielu krajach dojdzie do wyraźnego ożywienia aktywności gospodarczej.

Kiedy poprawa na świecie?

Obecnie najczęściej zakłada się, że istotna poprawa sytuacji epidemicznej nastąpi w drugiej połowie bieżącego roku. Prognozy wzrostu gospodarczego na świecie – formułowane przy takich założeniach – sugerują, że już w perspektywie II kw. koniunktura w gospodarce globalnej istotnie się poprawi. Odbić ma także wzrost gospodarczy w naszym najbliższym otoczeniu gospodarczym, choć skala wzrostu PKB w strefie euro w tym roku będzie jeszcze najprawdopodobniej umiarkowana.

A kiedy w Polsce?

Również w polskiej gospodarce już w miesiącach letnich oczekiwane jest istotne ożywienie koniunktury. Na taki scenariusz wskazuje m.in. marcowa projekcja NBP. Po silnym odbiciu w II kw. tego roku – wzmocnionym dodatkowo przez statystyczne efekty bazy związane z bardzo silnym spadkiem PKB w 2020 r. – w dalszej części roku aktywność ma rosnąć w solidnym tempie, wspierana przez dobre wyniki eksportu i ożywienie popytu wewnętrznego. Zgodnie z projekcją także w kolejnych latach czeka nas dynamiczny wzrost polskiej gospodarki. Krótko mówiąc, projekcja marcowa przewiduje bardzo pozytywny rozwój koniunktury w Polsce w kolejnych latach. Należy mieć nadzieję, że przewidywania te się spełnią.

Gdzie widać ożywienie?

Jak na razie jednak ożywienie gospodarcze jest ograniczone i dotyczy wybranych sektorów gospodarki, głównie tych zorientowanych na eksport. Natomiast wolniejszy wzrost produkcji w branżach przemysłu zorientowanych na rynek krajowy wraz ze spadkiem sprzedaży detalicznej wskazuje na razie na słabość popytu krajowego. Oczywiście nie oznacza to, że w dalszej części roku nie dojdzie do wyraźnej poprawy koniunktury. Jednak żeby się tak stało, muszą zostać spełnione dwa warunki. Po pierwsze, niezbędna jest wyraźna poprawa sytuacji epidemicznej, która pewnie nastąpi wraz z postępem szczepień. Po drugie, poprawa ta musi przyczynić się do ożywienia wydatków konsumpcyjnych i inwestycyjnych. O ile na przebieg pandemii nie mamy oczywiście wpływu, to jednak poprzez utrzymanie łagodnego nastawienia w polityce pieniężnej możemy nadal wspierać gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa, zwiększając tym samym szanse na silne i trwałe odbicie gospodarki po ubiegłorocznej recesji.

Cała opinia prof. Adama Glapińskiego została opublikowana w dzisiejszym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej”

Czytaj także: Glapiński: Zamierzam ubiegać się o kolejną kadencję prezesa NBP

Czytaj także: Glapiński: Możliwa obniżka stóp procentowych i interwencje NBP

gr

Powiązane tematy

Komentarze