Informacje

Ikea / autor: Pixabay.com
Ikea / autor: Pixabay.com

Ikea skazana za szpiegowanie swoich pracowników

Adrian Reszczyński

Adrian Reszczyński

Student SGGW, zainteresowany szeroko pojętą ekonomią i gospodarką światową. Związany ze środowiskami prawicowymi, wolnościowymi i narodowymi. W czasie wolnym pasjonat sztuki klasycznej jak i współczesnej, kalisteniki oraz gier komputerowych.

  • Opublikowano: 16 czerwca 2021, 17:20

    Aktualizacja: 16 czerwca 2021, 18:57

  • 1
  • Powiększ tekst

Szwedzka korporacja musi zmierzyć się z poważnymi oskarżeniami, poważnie rzutującymi na ich wiarygodność jako pracodawca.

Ikea będzie zmuszona wypłacić poszkodowanym pracownikom 1,1 miliona euro w ramach zadośćuczynienia. Tak osądzi francuski sąd po „szpiegowskiej aferze”.

Co więcej dwóch członków kadry kierowniczej zostało również pociągniętych do odpowiedzialności indywidualnej. Mieli oni stać za całą akcją, która miała na celu nielegalne gromadzenie danych o pracownikach oraz osobach ubiegających się o pracę. W tym także przy wykorzystaniu pracy prywatnych detektywów oraz danych policyjnych. Jean-Louis Baillot został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę w wysokości 50,000 euro. Jean-Francois Paris z kolei został skazany na karę 18 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz karę pieniężną o wysokości 10,00 euro. Na czym konkretnie polegał cały schemat działania? Baillot i Paris mieli zbierać informację w latach 2009-2012 o swoich obecnych jak i potencjalnych pracownikach. Były to nie tylko powszechnie dostępne informacje zawarte w aplikacjach pracowniczych, ale także wszelkie prywatne dane. Na celowniku byli zwłaszcza członkowie związków zawodowych. Zbierane informacje dotyczyły między innymi jakichkolwiek podejrzeń o wcześniej popełnione przestępstwa, ale także prywatne informacje na temat hobby, stylu życia, a zapewne także i światopoglądu.

Baillot zaprzeczył wszelkich doniesieniom i miał być rzekomo „zszokowany” wynikami śledztwa. Jego prawnik zapowiada, że złożą odwołanie od wyroku, lecz nie wiadomo, czy posiadają jakiekolwiek większe argumenty na swoją obronę.

Milion euro nie jest istotną kwotą dla tak dużej korporacji jak Ikea. Niewątpliwie jednak stanowi kolejny cios w wizerunek firmy. Nie tylko w Polsce, ale także i zagranicą korporacja budzi coraz większe kontrowersje jako uczciwy pracodawca.

Jak na razie przedstawiciele Ikea nie zdecydowali, czy złożą odwołanie, jednak cała sytuacja jest dużym ciosem dla firmy. W wyniku śledztwa doszło do zwolnienia czterech członków kadry kierowniczej oraz utworzenia nowego regulaminu pracy.

Źródło: The Guardian

Powiązane tematy

Komentarze