Opinie

Polska flaga / autor: Pixabay
Polska flaga / autor: Pixabay

Nastaje czas patriotów. Wznawiamy akcję "Kupuję, bo polskie”

Maksymilian Wysocki

Maksymilian Wysocki

Dziennikarz, publicysta, ekspert w dziedzinie wizerunku i marketingu internetowego, redaktor zarządzający portalu wGospodarce.pl

  • Opublikowano · 30 marca 2020, 20:00

    Aktualizacja · 28 kwietnia 2020, 15:29

  • 31
  • Tagi: biznes bo polskie COVID-19 firma gospodarka konsumpcja koronawirus Kupuję Kupuję bo polskie patriotyzm gospdoarczy podatki Polska polskie prawo wybór wybory zakupy
  • Powiększ tekst

Kupowanie polskich produktów to najprostszy sposób na wsparcie polskiej gospodarki - ten przekaz premiera Morawieckiego z końcówki minionego roku nabiera teraz szczególnego znaczenia. W ten prosty sposób możemy najlepiej wspomóc naszych polskich przedsiębiorców. Dlatego portal wGospodarce.pl wraca do „Kupuję, bo polskie” - naszej akcji, sprzed kilku lat, w której promujemy polskie produkty i rodzimych przedsiębiorców będących solą wspólnej gospodarki.

79 groszy z każdej złotówki wydanej na produkty, które powstały w naszym kraju, zostaje w polskiej gospodarce. W przypadku zakupu produktów importowanych to tylko 25 groszy. Gdybyśmy częściej kupowali polskie produkty, to w Polsce zostawałyby miliardy złotych rocznie. 1 proc. więcej kupowanych polskich produktów, a w gospodarce pozostaje dodatkowe 6,6 mld zł. W ten sposób pieniądze zainwestowane w polską gospodarkę wracają do samych producentów, ale też do nas samych, w formie podatków finansujących nasze bezpieczeństwo, szkolnictwo czy ochronę zdrowia.

NASZA AKCJA: Kupuję, bo polskie / autor: wGospodarce.pl Fratria
NASZA AKCJA: Kupuję, bo polskie / autor: wGospodarce.pl Fratria

Wybory, które są dokonywane na co dzień mają bardzo duże znaczenie. Podejmujemy w ten sposób decyzję o tym, ile naszych pieniędzy zostaje w Polsce, a ile wypływa za granicę. Ale dziś dodatkowo, musimy mieć świadomość, że jedną prostą decyzją możemy uratować naszych rodzimych przedsiębiorców, ich pracowników, ich pośredników oraz – nie zapominajmy – ich wszystkich rodziny.

Z analizy „Miliardy zostawione w Polsce” przez firmę audytorsko-doradczą Grant Thornton na koniec minionego roku wynikało, że zmiana nawyków konsumenckich mogłaby przynieść polskiej gospodarce dodatkowe kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie. Tych pieniędzy potrzeba polskim przedsiębiorcom teraz bardziej niż kiedykolwiek. Zwłaszcza, że polski producent przynosi najwięcej korzyści polskiej gospodarce.

Co ważne, cała kwota wydana na towar produkowany przez polskiego producenta w Polsce zostanie w kraju. W produkcie polskim wszystkie elementy ceny zostają w Polsce - zostaje dokładniej 79 gr z każdej złotówki wydanej z dany towar. W grupie produktów wyprodukowanych w Polsce, ale z kapitałem zagranicznym, część ceny sumy wypłynie za granicę, ale nadal sporo z finalnej ceny zostaje w kraju. A już np. w grupie produktów tylko sprzedawanych w Polsce, a produkowanych gdzie indziej, bardzo mało elementów ceny zostanie w Polsce (podatek VAT i drobne podatki pośrednie). Jeśli wybierzemy importowany, w naszej gospodarce zostanie 49 gr na każdą złotówkę, a jeśli zagraniczny - zaledwie 25 gr.

Kongres 590, Rzeszów / autor: Fratria
Kongres 590, Rzeszów / autor: Fratria

Jeszcze pół roku temu zwracaliśmy uwagę, jak ważne jest to, by polski producent nie przenosił produkcji za granicę, bo wtedy korzyść dla polskiej gospodarki spada aż o 40 proc. Relatywnie niewielkie zmiany w zachowaniu (1 proc.) konsumentów w wyborze produktu krajowego, a zagranicznego, skutkują zmianami w ogólnej kwocie do 6,6 mld zł (przy założeniu, że konsumpcja gospodarstw domowych w Polsce to 1216,3 mld zł).

Do takiego działania zachęcają też największe spółki na rynku i ich piękne świadectwo oraz gesty (nie puste, wielomilionowe) solidarności z polskim rynkiem i polskimi klientami. Dzisiaj, w obliczu pandemii COVID-19, część osób z niedowierzaniem patrzy na ofiarność spółek skarbu państwa, w dwojaki sposób: jedni patrzą pełni wdzięczności i podziwu, drudzy z nich kpią i szydzą. Każdy prezes, zarówno Daniel Obajtek z Orlenu, jak i Marcin Chludziński z KGHM, podkreślają głębokie przekonanie o moralnym obowiązku swojego zaangażowania oraz zaangażowania ich biznesu w pomoc nam wszystkim.

CZYTAJ TEŻ: Darczyńcy przekazali na walkę z epidemią 211,46 mln zł

CZYTAJ TEŻ: Sasin: Widzimy dziś jak ważne są spółki skarbu państwa

Dlatego też chciałbym przy tej okazji zaapelować: Kupowanie polskich produktów, to nie tylko patriotyzm gospodarczy, a gospodarcza mądrość. Kupowanie polskich produktów po prostu się nam wszystkim opłaca. Od tej pory zwracajmy baczniej uwagę na to, które produkty są naprawdę polskie, które tylko udające związek z polskim rynkiem, które produkujące i działające w Polsce firmy płacą tu podatki, a które tego unikają i transferują zyski za granicę. Dość już tego. Pora obudzić prawdziwy patriotyzm gospodarczy.

Zachęcamy do śledzenia strony wGospodarce.pl oraz naszych doniesień z postępów akcji „Kupuję, bo polskie”.

Maksymilian Wysocki, redaktor zarządzający portalu wGospodarce.pl, dziennikarz „Gazety Bankowej” oraz telewizji wPolsce.pl

NASZA AKCJA: Kupuję, bo polskie / autor: wGospodarce.pl Fratria
NASZA AKCJA: Kupuję, bo polskie / autor: wGospodarce.pl Fratria

CZYTAJ TEŻ: NASZA AKCJA: Kupuję, bo polskie

CZYTAJ TEŻ: Patriotyzm gospodarczy szansą w pokonaniu koronawirusa

CZYTAJ TEŻ: Kupujesz polską żywność - jesteś patriotą

Patronat honorowy / autor: Fratria
Patronat honorowy / autor: Fratria

Komentarze