Opinie

2 złote polskie / autor: Pixabay
2 złote polskie / autor: Pixabay

A jednak Polak potrafi

Maksymilian Wysocki

Maksymilian Wysocki

Dziennikarz, publicysta, ekspert w dziedzinie wizerunku i marketingu internetowego, redaktor zarządzający portalu wGospodarce.pl

  • Opublikowano · 1 maja 2020, 16:00

    Aktualizacja · 1 maja 2020, 16:24

  • 1
  • Tagi: bank bankowość biznes Borys cyfryzacja fintech firma innowacje kredyt Paweł Borys PFR pieniądze pieniądze dla firm płynność polski system bankowy pomoc dla firm pożyczka pożyczka dla firm program tarcza Tarcza Tarcza Antykryzysowa Tarcza Finansowa PFR transformacja cyfrowa wsparcie
  • Powiększ tekst

Po dwóch dniach od uruchomienia, już 9,2 tys. mikro, małych i średnich przedsiębiorstw otrzymało pozytywne decyzje o przyznaniu subwencji z Tarczy Finansowej PFR na kwotę 2,1 mld zł, która będzie na ich rachunkach w poniedziałek - poinformował w piątek Paweł Borys, prezes PFR. A mBank informował, że w ciągu 24 godzin funkcjonowania Tarczy Finansowej PFR, prawie 1300 klientom przyznano ponad 200 mln zł subwencji. To powinno uciąć wiele negatywnych komentarzy o tym, jak to szybko i sprawnie potrafią to robić Niemcy, a czego „jak zwykle” Polak nie potrafi. Ale trzeba sobie też powiedzieć wprost: błyskawiczne wsparcie tarczy zawdzięczamy zaangażowaniu polskiego, wyjątkowo sprawnego, sektora bankowego

Od środy, od godz. 18.00 firmy mogą składać wnioski za pośrednictwem bankowości elektronicznej o subwencje w ramach Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju. Jak wynika z informacji PFR, system, który pozwala na przyjmowanie wniosków, wdrożyło 17 banków komercyjnych oraz większość banków spółdzielczych. Nowy program pomocowy o łącznej wartości 100 mld zł, finansowany przez Polski Fundusz Rozwoju, skierowany jest do ok. 670 tys. polskich przedsiębiorstw, które ucierpiały w wyniku pandemii koronawirusa.

Finansowanie dla mikrofirm i MŚP opiera się na nieoprocentowanych subwencjach finansowych, dostępnych w bankach komercyjnych i spółdzielczych, które przystąpiły do programu. Nie można nie zauważyć, że to kolejny raz, gdy mechanizm docelowo maksymalnie powszechny działa bezproblemowo właśnie dlatego, że został oparty na funkcjonowaniu polskiego sektora bankowego, który jest jednym z najnowocześniejszych na świecie, a jak pokazywał przykład polskich banków, niektóre rozwiązania eksperci oceniali jako najlepsze na świecie - przykład bankowości mobilnej w PKO BP. Gdyby realizacja opierała się na innych zasadach i innych podmiotach, prawdopodobnie nie byłoby powodów do radości.

Dlaczego mamy dodatkowe powody do zadowolenia? Śledząc rozwój polskiej bankowości można podać jedno wyjaśnienie: paradoksalnie, możemy być wdzięczni za niegdysiejsze braki w cyfryzacji tego sektora, ponieważ to własnie dzięki nim udało się przeskoczyć wiele problemów i ślepych uliczek, które spowodowały, że dalszy rozwój i cyfryzacja zachodnich banków często stawały w miejscu. Dlatego myślę, że można śmiało i bez typowo polskich kompleksów, zakorzenionych i utrwalanych w Polakach przez lata komunizmu i jego progenitury po 1989 roku, spytać: „Na co nas jeszcze stać?”.

Zastanawialiśmy się już wielokrotnie, czy to na łamach tego portalu, czy w telewizji wPolsce.pl, czy na łamach „Polskiego Kompasu”.

Zanim jednak zwiększymy znacząco udział polskiego kapitału w polskim systemie bankowym powinniśmy wykorzystać potencjał technologiczny, wypracowany w ostatnich latach w procesie cyfryzacji naszych banków. Zdobywane już niemal seryjnie najważniejsze branżowe wyróżnienia za innowacje technologiczne są dowodem na to, że istnieje przestrzeń i zapotrzebowanie na nowe rozwiązania i usługi opracowywane w Polsce. Mamy solidne podstawy, by liczyć na wykreowanie przez rodzime banki pierwszego polskiego technologicznego czempiona o zasięgu globalnym, mogącego konkurować z największymi markami amerykańskimi czy azjatyckimi. W portfolio polskich informatyków są już takie perły jak wspomniany BLIK, który spełnia wszelkie kryteria, by stać się standardem globalnym. Teraz czas na to, by Polska doczekała się firmy technologicznej na miarę takich potęg jak Samsung czy Apple - pisał w „Polskim Kompasie 2019” Henryk Uzdrowski, ekonomista, członek zarządu wydawnictwa Fratria.

Myślę, że można by zastanowić się nad tym ponownie. Może też warto się zastanowić, gdzie jeszcze można w Polsce zastosować „skokową” cyfrową transformację. Jak widać to się sprawdza.

Maksymilian Wysocki

CZYTAJ TEŻ: Nowy, wielki plan: Tarcza Finansowa. Oto szczegóły!

CZYTAJ TEŻ: Czy polski sektor bankowy wykreuje technologicznego giganta?

CZYTAJ TEŻ: „Gazeta Bankowa” wyróżniła liderów

CZYTAJ TEŻ: Czy Polska straci szansę w wyścigu technologicznym?

WIĘCEJ O Tarczy Finansowej PFR:

Wsparcie z Tarczy Finansowej PFR przeznaczone jest dla mikrofirm, zatrudniających na dzień 31 grudnia 2019 r. od 1 do 9 pracowników (bez właściciela), których roczny obrót lub suma bilansowa nie przekracza 2 mln euro, a także małych i średnich firm, zatrudniających do 249 pracowników, których roczny obrót nie przekracza 50 mln euro lub suma bilansowa nie przekracza 43 mln euro.

To błyskawiczna pomoc dla małych i dużych. Maksymalna kwota subwencji dla mikrofirm zależy od skali spadku przychodów oraz liczby zatrudnionych i wynosić może do 324 tys. zł (średnio 70-90 tys. zł), a 75 proc. jej wartości może być bezzwrotne. Co ważne, 25 proc. wartości jest bezzwrotne pod warunkiem kontynuowania działalności w ciągu 12 miesięcy od jej udzielenia. Dodatkowe 50 proc. subwencji jest bezzwrotne w zależności od poziomu utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy

Zwalniasz? Zapłacisz więcej

W przypadku zmniejszenia zatrudnienia procent zwrotu subwencji przez przedsiębiorcę jest odpowiednio wyższy, co stanowi silny bodziec dla beneficjentów do utrzymywania miejsc pracy. Po 12 miesiącach zaczyna się spłata ratalna reszty subwencji rozłożona na 24 miesiące.

Dla firm z sektora MŚP kwota subwencji, która stanowi 4 proc., 6 proc., lub 8 proc. sprzedaży rocznej w zależności od skali spadku sprzedaży, może wynieść maksymalnie 3,5 mln zł (średnio 1,9 mln zł). Zaznaczono, że 75 subwencji finansowej może być bezzwrotne, w tym 25 proc. pod warunkiem kontynuacji działalności, 25 proc. w zależności od poniesionej przez przedsiębiorstwo straty na sprzedaży, a dodatkowo 25 proc. w zależności od utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy. Wskazano, że zwrot subwencji przez przedsiębiorcę będzie proporcjonalnie wyższy w przypadku spadku zatrudnienia.

Całkowita wielkość wsparcia dla mikrofirm to 25 mld zł, z czego zakładana kwota środków bezzwrotnych wyniesie ok 16 mld zł. Maksymalna wartość programu dla MŚP to 50 mld zł, z czego zakładana kwota środków bezzwrotnych może wynieść 32 mld zł.

Dla dużych firm, których zatrudnienie wynosi co najmniej 250 pracowników (całkowite zatrudnienie w grupie kapitałowej), a obrót przekracza 50 mln euro lub suma bilansowa przekracza 43 mln euro w ujęciu skonsolidowanym, w ramach Tarczy Finansowej PFR przewidziane jest finansowanie płynnościowe, pożyczki preferencyjne lub instrumenty kapitałowe na indywidualnie ustalanych z PFR warunkach. Wnioski o finansowanie dla dużych firm można będzie złożyć bezpośrednio w PFR na stronie www.pfr.pl/tarcza. Z tej drogi finansowania mogą mogły również skorzystać mniejsze firmy. Warunkiem jest zatrudnianie powyżej 150 pracowników oraz obrót przekraczający 100 mln zł, w sytuacji kiedy ich luka finansowania zgodnie z projekcjami finansowymi przekracza 3,5 mln zł lub finansowanie dotyczy Programu Sektorowego w związku z COVID-19.

Warunkiem uzyskania wsparcia w ramach Tarczy Finansowej PFR jest prowadzenie działalności na dzień 31 grudnia 2019 r., a także niezaleganie z płatnościami podatków i składek na ubezpieczenia społeczne.

Komentarze