Analizy
Źródłem rynkowego trzęsienia ziemi stał się niepozorny sektor logistyczny / autor: Pixabay
Źródłem rynkowego trzęsienia ziemi stał się niepozorny sektor logistyczny / autor: Pixabay

Mała firma od karaoke zatrzęsła Wall Street i złotem

Daniel Kostecki

Daniel Kostecki

główny analityk rynkowy w polskim oddziale CMC Markets

  • Opublikowano: 13 lutego 2026, 13:44

    Aktualizacja: 13 lutego 2026, 13:56

  • Powiększ tekst

Czwartkowa sesja na globalnych rynkach finansowych przyniosła gwałtowne przetasowania, które swoim zasięgiem wykroczyły daleko poza rynek akcji. Źródłem rynkowego trzęsienia ziemi stał się niepozorny sektor logistyczny, który niespodziewanie stał się ofiarą paniki związanej z rozwojem sztucznej inteligencji. Gwałtowna wyprzedaż akcji spółek transportowych pociągnęła za sobą lawinę zleceń sprzedaży na rynkach surowców oraz kryptowalut.

Wydaje się, że obserwujemy klasyczny mechanizm ucieczki kapitału w momentach szoku zmienności, kiedy to inwestorzy instytucjonalni zmuszeni są do upłynniania najbardziej zyskownych lub płynnych aktywów, takich jak złoto, srebro czy kryptowaluty, aby pokryć straty powstałe w innych częściach portfela. Indeks Russell 3000 Trucking zanurkował o ponad 6 proc., a giganci tacy jak CH Robinson Worldwide czy Landstar System stracili kilkanaście proc. tak, jakby gospodarka USA była w recesji czy w środku pandemii. To samo uderzenie trafiło również wczoraj w spółki z sektora nieruchomości komercyjnych, potęgują zmienność portfeli funduszy w stabilnych dotąd sektorach.

Mechanizm przymusowej likwidacji pozycji

Kluczowe dla zrozumienia spadków na rynku metali szlachetnych i kryptowalut wydaje się być zachowanie dużych funduszy inwestycyjnych w obliczu niespodziewanego ryzyka. Sektor logistyczny był dotychczas postrzegany jako bezpieczna przystań i element dywersyfikacji portfela względem zmiennych spółek technologicznych.

Można przypuszczać, że nagłe załamanie notowań w tej defensywnej branży zaskoczyło systemy zarządzania ryzykiem wielkich graczy (VaR). W momencie gdy bezpieczne aktywa generują gwałtowne straty, algorytmy inwestycyjne często wysyłają sygnał do redukcji ekspozycji na wszystkich rynkach w celu pozyskania gotówki.

Jest wysoce prawdopodobne, że to właśnie konieczność pokrycia depozytów zabezpieczających zmusiła zarządzających do sprzedaży złota, srebra oraz Bitcoina. W rezultacie obserwowaliśmy szeroką falę wyprzedaży, gdzie traciły zarówno ryzykowne aktywa technologiczne skupione w indeksie Nasdaq 100 jak metale szlachetne, na czele ze spadkiem o blisko 10 proc. na rynku srebra.

Rola małej spółki w globalnym zamieszaniu

Katalizatorem tej wyprzedaży stała się informacja płynąca od spółki Algorhythm Holdings o kapitalizacji zaledwie sześciu milionów dolarów. Firma ta ogłosiła, że jej platforma oparta na sztucznej inteligencji pozwala na ogromne zwiększenie efektywności bez wzrostu zatrudnienia. Choć wydaje się irracjonalne, aby tak mały podmiot mógł zachwiać całym sektorem, to w obecnych warunkach rynkowych strach przed dysrupcją technologiczną działa na wyobraźnię inwestorów ze zdwojoną siłą. Prezes Algorhythm Holdings Gary Atkinson wyraził zdziwienie skalą reakcji rynku, jednak nastroje inwestorów pozostają napięte. Warto zauważyć, że mimo iż spółka notuje straty finansowe, jej zapowiedzi wystarczyły by wywołać panikę wśród posiadaczy akcji gigantów logistyki. To zjawisko pokazuje, jak bardzo rynek jest obecnie wrażliwy na wszelkie doniesienia związane z AI i jak łatwo lokalny wstrząs może przerodzić się w systemowy problem z płynnością.

Psychologia tłumu i paranoja rynkowa

Obecną sytuację na parkietach niektórzy analitycy określają mianem paranoi piątej kategorii. Joseph Shaposhnik z Rainwater Equity zwraca uwagę, że poziom nerwowości osiągnął pułap niespotykany od długiego czasu. Inwestorzy zdają się działać w trybie najpierw sprzedaj, a potem zadawaj pytania, co doskonale widać po korelacji spadków różnych klas aktywów. Gdy na rynku pojawia się strach, korelacje dążą do jedności, co oznacza, że w dół lecą zarówno akcje jak i surowce czy krypto. Złoto i srebro, które zazwyczaj pełnią rolę bezpiecznych przystani w tym przypadku zostały potraktowane jako źródło gotówki. Możliwe, że inwestorzy obawiają się, iż sztuczna inteligencja zagrozi nie tylko logistyce, ale również innym sektorom starej ekonomii, takim jak nieruchomości czy dystrybucja leków, co widać po spadkach spółek CBRE czy McKesson.

Perspektywy dla inwestorów w obliczu zmienności

Należy liczyć się z tym, że podwyższona zmienność pozostanie z nami na dłużej. David Sekera z Morningstar zauważa, że kluczowym pytaniem jest teraz to, który sektor stanie się kolejnym celem handlu strachem. Wydaje się jednak, że reakcja ta ma charakter paniczny i krótkoterminowy, a nie fundamentalny. Niemniej jednak czwartkowa sesja stanowi bolesne przypomnienie, że w nowoczesnym systemie finansowym naczynia są ze sobą ściśle połączone, a technologiczny straszak w jednej branży może błyskawicznie opróżnić portfele inwestorów na rynkach surowców i walut cyfrowych, co ma już miejsce od kilku tygodni, a zaczęło się od tąpnięcia spółki Microsoft po wynikach, której cena akcji spadła wtedy najmocniej od pandemii.

Daniel Kostecki, Analityk Rynków Finansowych CMC Markets Polska

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych