Tylko umowy śmieciowe w biurze premiera Tuska. Tak się tłumaczą
Według „Rzeczpospolitej” Donald Tusk w 2025 roku wykorzystał 148,1 tys. zł z ryczałtu przeznaczonego na biuro poselskie, finansując umowy cywilnoprawne. Nie odnotowano żadnych etatów.
W przypadku premiera preferowane są formy cywilnoprawne, co eliminuje część obowiązków wynikających z Kodeksu pracy, takich jak urlopy czy świadczenia socjalne. Biuro zapewnia, że współpracownicy sami ustalają godziny pracy oraz mogą działać zdalnie, a spotkania z osobami trzecimi odbywają się po wcześniejszym uzgodnieniu.
Jednocześnie zmodyfikowane zostały zasady finansowania poselskiego zaplecza: zwiększono dodatki mieszkaniowe i hotelowe oraz wprowadzono nowe reguły rozliczania przejazdów, zastępując część dotychczasowych oświadczeń systemem ryczałtów i uproszczonych delegacji.
W wielu biurach poselskich są umowy o pracę
Model zatrudnienia odbiega od typowych praktyk, ponieważ – jak wskazuje gazeta – w wielu biurach poselskich zawsze część zespołu pracuje w ramach umowy o pracę. W przypadku premiera pracują dwie asystentki – Patrycja Czerska oraz Kristina Voronovska – zgłoszone jako współpracownicy społeczni zgodnie z wytycznymi Kancelarii Sejmu. Sprawa wzbudziła komentarze w mediach i internecie, jednak władze rządowe podkreślają, że procedury zostały zachowane i osoby działają zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Na podstawie money, jb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.