Inflacja w maju 2026. Zaskoczyła wszystkich [KOMENTARZE]
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r. wzrosły rdr o 3,1 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem spadły o 0,3 proc. - podał w szybkim szacunku Główny Urząd Statystyczny.
Ankietowani przez PAP Biznes analitycy oczekiwali wzrostu cen o 3,7 proc. rdr i o 0,2 proc. mdm.
Poniżej poszczególne składniki wskaźnika inflacji za maj i kwiecień 2026 r.:
Pełne dane o inflacji GUS opublikuje 15 czerwca.
OPINIE
Erste Bank Polska: inflacja może się utrzymać blisko 3 proc. do końca roku
Ekonomista Erste Bank Polska Marcin Luziński zwrócił uwagę, że niższą od oczekiwań inflację zawdzięczamy cenom żywności oraz inflacji bazowej.
Prawdopodobnie inflacja pozostanie blisko 3 proc. przez cały rok
– poinformował w komentarzu do danych GUS ekonomista Erste Bank Polska Marcin Luziński.
Dodał, że to zaś może powstrzymać Radę Polityki Pieniężnej od rozważań nad podwyżką stóp procentowych.
Majowa inflacja okazała się znacznie niższa.
Ceny żywności spadły o 1 proc. m/m (oczekiwaliśmy 0 proc. m/m), natomiast inflacja bazowa pozostała wg naszych szacunków stabilna na poziomie 3 proc. r/r. Słabszy od oczekiwań odczyt inflacji żywności przypisujemy przede wszystkim spadkowi cen warzyw, wspieranemu przez wysokie zbiory w 2025 r. Zwracamy jednak uwagę, że ryzyko dla cen żywności w nadchodzących miesiącach pozostaje skierowane w górę, szczególnie wobec trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie
- poinformował ekonomista.
Jego zdaniem opublikowana ocena GUS tegorocznych zbiorów wskazuje na możliwy proinflacyjny wpływ cen żywności w II połowie 2026 r. Dodał, że trudne warunki pogodowe (susza, wiosenne przymrozki) pogorszyły stan zbóż, rzepaku, warzyw i owoców, stwarzając ryzyko słabszych plonów i ograniczonej podaży.
Bank Pekao: Nie widać kryzysu paliwowego
W kolejnych miesiącach inflacja w Polsce utrzymywać się będzie powyżej 3 proc. w ujęciu rocznym – prognozują ekonomiści Banku Pekao w piątkowym komentarzu do GUS.
Ich zdaniem na koniec roku wskaźnik ten osiągnie szczyt na poziomie ok. 3,5 proc.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r. wzrosły w ujęciu rocznym o 3,1 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem spadły o 0,3 proc.
- podał w piątek szybkim szacunku Główny Urząd Statystyczny.
Ceny żywności
„Głównym źródłem tej niespodzianki były ceny żywności, które sezonowo w maju zazwyczaj rosną – tymczasem w tym roku GUS zaraportował ich spadek aż o 1 proc. m/m. Ceny »nowalijek« lubią zamieszać w wiosennych odczytach cen żywności, jednak tegoroczny majowy spadek był najgłębszym widzianym w maju od co najmniej 15 lat” - wskazali ekonomiści Banku Pekao.
Zwrócili uwagę, że jeżeli jest to efekt przesunięcia momentu wejścia na rynek krajowych surowców rolnych, to zwiększa szanse na to wyraźnie wyższy od sezonowego wzrost cen żywności w czerwcu.
Na potwierdzenie tych hipotez musimy jednak poczekać co najmniej do publikacji finalnego odczytu, wraz ze szczegółową strukturą danych
- dodali.
Wskazali, że kolejnym istotnym czynnikiem w maju była niższa od prognozowanej inflacja bazowa. Ich zdaniem wyniosła ona około 3 proc. w ujęciu rocznym, a nie – jak oczekiwano - 3,3 proc.
Jak na razie nie widać wyraźnego rozlewania się kryzysu paliwowego na szerszą część koszyka inflacyjnego, tzw. efektów drugiej rundy, ale nie oznacza to, że jeszcze takowych nie zobaczymy. Szok naftowy nadal stopniowo może przenikać do cen innych towarów i usług w kolejnych miesiącach. Ceny rynkowe ropy naftowej pozostają podwyższone i nawet przy deeskalacji konfliktu w Zatoce Perskiej nie wrócą szybko do poziomów sprzed jego wybuchu
– poinformowali ekonomiści Pekao.
Ich zdaniem brak szybkiego powrotu cen paliw do poziomów sprzed wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie sprawi, że „pakiet CPN pozostanie z nami jeszcze przez pewien czas, stabilizując sytuację cenową na stacjach paliw”.
Przyszłość
„W kolejnych miesiącach inflacja w Polsce utrzymywać się będzie najprawdopodobniej nadal powyżej 3 proc. r/r, by pod koniec roku osiągnąć lokalny szczyt w okolicach 3,5 proc. Majowe dane obniżyły nam jednak wysokość tego szczytu z wcześniej prognozowanych 4, proc.” – przekazali ekonomiści banku.
Ocenili, że poziom inflacji w maju sprawił, że „jakiekolwiek rozważania o podwyżce stóp procentowych można odłożyć na półkę”.
Wyraźnie zmalało prawdopodobieństwo trwałego wyjścia inflacji poza górną granicę odchyleń od celu NBP, tj. 3,5 proc. r/r, który RPP często określała jako punkt graniczny do rozpoczęcia takich rozważań. W obecnym otoczeniu inflacyjnym RPP pozostanie w trybie wait-and-see i utrzyma stopy procentowe bez zmian co najmniej do końca roku. Krajowa koniunktura czy słabnąca presja płacowa nie generują obecnie istotnej wewnętrznej presji cenowej. Dopóki oczekiwania inflacyjne pozostają w ryzach (a na razie tak jest), podnoszenie stóp procentowych silniej uderzyłoby we wzrost gospodarczy niż w źródła obecnych ryzyk inflacyjnych, które mają w dużej mierze charakter zewnętrzny
– wskazali ekonomiści Banku Pekao.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Dramat w Polskiej Chemii: Czy ZC Police zbankrutują?
Daniel Obajtek: Boli mnie czas stracony przez Polskę
»»Pytanie o Zielony Ład – co dalej? – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.