Analizy
Statek handlowy zakotwiczony u wybrzeża Dubaju, 1 marca 2026 / autor: PAP/EPA/STRINGER
Statek handlowy zakotwiczony u wybrzeża Dubaju, 1 marca 2026 / autor: PAP/EPA/STRINGER

Paraliż w Cieśninie Ormuz

Patryk Pyka

Patryk Pyka

analityk Zespołu Usług i Analiz Rynkowych, Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 2 marca 2026, 09:57

    Aktualizacja: 2 marca 2026, 09:58

  • Powiększ tekst

Kluczowym pytaniem, jest to, jak długo może utrzymać się paraliż tranzytowy w Cieśninie Ormuz. Zważywszy na to, że szlak ten ma kluczowe znaczenie również dla samego Iranu — zarówno pod względem importu, jak i eksportu towarów — nie zanosi się na to, by obecna sytuacja miała utrzymywać się przez wiele tygodni.

Uderzenie Izraela i USA na Iran w sobotni poranek stało się faktem. W licznych nalotach zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi irański reżim wysłał w kierunku państw sojuszniczych USA salwy rakiet, które sięgnęły niektórych amerykańskich baz znajdujących się na Bliskim Wschodzie. W sobotę ponadto Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wydał wszystkim statkom komunikat zakazujący przemieszczania się przez Cieśninę Ormuz. W momencie pisania komentarza ruch przez cieśninę praktycznie całkowicie zamarł, co potwierdzają zdjęcia satelitarne odświeżane w czasie rzeczywistym.

Z uwagi na fakt, że Cieśnina Ormuz pozostaje kluczowym punktem tranzytowym dla ropy naftowej, a także LNG, w godzinach porannych znacząco rosną ceny „czarnego złota”. Baryłka ropy typu Brent zyskuje około 7 proc. — warto zauważyć, że w ubiegłym tygodniu rynki już przygotowywały się na scenariusz eskalacji. Według analityków Goldman Sachs pod koniec tygodnia w cenach ropy naftowej uwzględniona była już premia geopolityczna sięgająca 7 USD za baryłkę. Tymczasem w scenariuszu wstrzymania dostaw przez Cieśninę Ormuz na najbliższy miesiąc premia ta może wzrosnąć nawet do 18 USD za baryłkę. Oznaczałoby to osiągnięcie przez ropę typu Brent poziomu przekraczającego 80 USD za baryłkę. Warto jednak zaznaczyć, że wspomniana premia może zostać równie szybko wymazana z wycen w przypadku deeskalacji. Wynika to z faktu, że dotychczasowe ataki nie wywołały trwałych strat w infrastrukturze wydobywczej, lecz zaburzenia w łańcuchu dostaw.

Kluczowym pytaniem, które dziś zapewne zadaje sobie wielu analityków jest to, jak długo może utrzymać się paraliż tranzytowy w Cieśninie Ormuz. Zważywszy na to, że szlak ten ma kluczowe znaczenie również dla samego Iranu — zarówno pod względem importu, jak i eksportu towarów — nie zanosi się na to, by obecna sytuacja miała utrzymywać się przez wiele tygodni. Zdecydowanie bliżej nam do scenariusza, w którym paraliż potrwa kilka dni, a po tym okresie znaczna część statków (choć przy istotnie wyższych stawkach ubezpieczeniowych) wznowi opóźnione rejsy. Nie ulega wątpliwości, że silnie naciskać będzie na to także Pekin, ponieważ największym odbiorcą ropy oraz LNG transportowanych przez Cieśninę Ormuz są Chiny, które jednocześnie pozostają sojusznikiem Iranu.

W momencie pisania komentarza obserwujemy spadki na giełdach azjatyckich. Główne indeksy, takie jak Hang Seng, Nikkei czy Sensex, tracą około 1,5 proc. Podobną skalę przeceny sugerują również kontrakty futures na kluczowe indeksy europejskie. W godzinach porannych kontrakty terminowe na indeks S&P 500 znajdują się z kolei około 1 proc. poniżej kreski. Oprócz ropy naftowej klasą aktywów przyciągającą dziś kapitał będzie zapewne złoto, które w godzinach porannych zyskuje niemal 2 proc. i zmierza w kierunku styczniowych szczytów. Napięcia geopolityczne historycznie wywoływały nerwowe reakcje na rynkach akcji, jednak często stwarzały również okazje do zakupów. W naszym scenariuszu bazowym zakładamy, że tym razem nie będzie inaczej.

Patryk Pyka, Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego, Dom Inwestycyjny Xelion

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych