Obligacje zyskują na obawach
Rentowność obligacji skarbowych na rozwiniętych rynkach spadała w tym tygodniu, a amerykańskie papiery mogą zamknąć tydzień na najniższym poziomie od października 2024 r. (licząc w cenach zamknięcia w tygodniowym interwale).
Ruchy cenowe nie są może spektakularne, ale większe znaczenie ma kierunek zmian niż ich tempo. Od początku do końca tygodnia rentowność amerykańskich dziesięciolatek spadła o 10 pkt bazowych do 3,97 proc. i jeśli taki wynik utrzymałby się do końca handlu byłoby to najniższe tygodniowe zamknięcie od prawie półtora roku. Oznacza to oczywiście najwyższe ceny (rentowność porusza się w przeciwnym kierunku do cen). Wyraźny spadek rentowności trwa już czwarty tydzień i przekracza łącznie 30 punktów bazowych. Inwestorzy są najwyraźniej przekonani, że Fed wróci do obniżek stóp procentowych w świetle napływających z USA danych gospodarczych. Inną motywacją do zakupów obligacji może być obawa o zachowanie rynku akcji, który od czterech miesięcy nie wyznacza wyraźnego kierunku (S&P 500), co na tym etapie (hossa trwa od trzech lat) rozbudza obawy o trwającą dystrybucję i nieuchronność korekty spadkowej. Co ciekawe, umocnienie amerykańskich obligacji ma miejsce akurat w czasie, w którym chiński nadzór nakazał rodzimym bankom komercyjnym ograniczenie zaangażowania w amerykański dług. Jak widać, wpływ tego czynnika na faktyczne zachowania cen okazał się minimalny.
Do pewnego stopnia podobne obrazki widzimy w Europie. Co prawda przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego niejednokrotnie sugerowali, że nie należy liczyć się z obniżkami stóp procentowych, a kolejnym ruchem będzie raczej ich podniesienie (kiedy dojdzie do zmiany cyklu), ale rynek długu to sieć naczyń połączonych, lecz nie przeszkadza to inwestorom. Niemieckie obligacje na początku miesiąca szturmowały szczyt rentowności (2,9 proc.), ale obecnie notowane są ponad 20 punktów niżej i mogą liczyć na najniższe zamknięcie tygodnia od czterech miesięcy. Rentowność brytyjskich dziesięciolatek znalazła się najniżej od listopada 2024 r., a francuskich od lipca ub.r. Tym samym można uznać, że przynajmniej chwilowo zbyt wysokie zadłużenie i rosnące koszty odsetkowe przestały martwić inwestorów. Wyjątkiem jest japoński, gdzie korekta rentowności chwilowo (?) została zatrzymana. Jednak ten rynek ma swoją charakterystykę, inwestorzy zagraniczni mają w nim znikomy udział.
U nas rentowność dziesięciolatek przetestowała, tym razem od dołu, pułap 5 proc., ale na koniec tygodnia zeszła poniżej 4,93 proc., co daje 40 punktów bazowych na przestrzeni trzech miesięcy. Także w Polsce przekonanie o nieuchronności obniżek stóp jest powszechne i inwestorzy zajmują pozycje przed zaplanowanym na marzec posiedzeniem RPP, gdzie taka decyzja mogłaby zapaść. W przypadku naszych papierów zamknięcie w tygodniowym interwale może okazać się najniższe (rentowność) od… czterech lat.
Potencjalnie są to czynniki sprzyjające emisjom obligacji korporacyjnych, ponieważ im niższa jest rentowność papierów skarbowych tym chętniej inwestorzy będą szukać rentowności w innych miejscach. Jednak póki co, rynek pierwotny nie rozpieszcza inwestorów bogactwem ofert. W lutym jedyną dużą emisję przeprowadził Dekpol (250 mln zł), która mimo historycznie niskiej marży (2,5 pkt proc. ponad WIBOR) notowana jest na Catalyst z premią (100,5 proc.). Taka cena spycha rentowność jeszcze niżej, a przecież nabywcy muszą uwzględniać także potencjalny wpływ spadku stóp procentowych na wynik swojej inwestycji. Jednak na stepiejącym rynku pierwotnym przewaga popytu jest tak ogromna, że inwestorzy gotowi są zaakceptować niemal każde warunki. Dostrzegł to Kruk, który rozważa pierwszy w swojej historii przedterminowy wykup obligacji, a powstrzymują go tylko zobowiązania wynikające z instrumentów zabezpieczających emisje. Inni emitenci, którzy korzystają z prostszych narzędzi inżynierii finansowej, mogą być zainteresowani wykorzystaniem koniunktury do wprowadzenia na rynek tańszego długu, ale po bardzo aktywnej końcówce ub.r., obecnie mało kto się do tego kwapi.
Emil Szweda, Obligacje.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.