Analizy
Dolar lekko się cofa na szerokim rynku / autor: Pixabay
Dolar lekko się cofa na szerokim rynku / autor: Pixabay

Na rynkach nastrój wyczekiwania

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Główny analityk walutowy DM BOŚ

  • Opublikowano: 27 lutego 2026, 10:53

  • Powiększ tekst

Dolar lekko się cofa na szerokim rynku, rynki akcji zaliczyły korektę po świetnych wynikach NVIDIA ze środy wieczorem, na ropie mocno buja, a popyt lekko podbija notowania kruszców - taki jest bilans rynków w piątek rano, a także w w ostatnich godzinach. Na co zwrócić uwagę?

Wydaje się, że nadal jednym z głównych elementów układanki pozostaje Iran- w czwartek odbyły się rundy negocjacji w Genewie, które strona irańska, ale i też przedstawiciele Omanu, którzy pełnią funkcję mediatorów, ocenili jako dość dobre, ale finalnie żaden konkret i pozytywny przekaz do mediów nie poszedł. W efekcie ropa, która taniała w ciągu dnia w ślad za tym jak spływały informacje, że strony rozmawiają i nie przerywają rozmów (co było pewnym zaskoczeniem biorąc wcześniejszą narrację strony amerykańskiej, która pozostaje przedmiotem spekulacji w mediach), po południu ruszyła szybko w górę wymazując wcześniejszy ruch spadkowy. Finalnie jednak nie poszliśmy wyżej, gdyż szef irańskiego MSZ poinformował, że rozmowy na szczeblu technicznym (co można odebrać jako „dogrywanie szczegółów” wcześniejszych ustaleń) będą kontynuowane w poniedziałek w Wiedniu. Sytuacja pozostaje jednak nadal napięta, według doniesień Biały Dom ma dzisiaj przeanalizować z doradcami możliwe scenariusze dalszych wydarzeń. Z komentarzy, jakie wyszły do mediów przebija duża ostrożność, nie brak stwierdzeń, że wszystkie opcje są nadal na stole. W przyszłym tygodniu zacznie się już marzec i za kilka dni skończy się ultimatum postawione przez Trumpa przedstawicielom reżimu w Teheranie. Punktem spornym mogą być faktyczne oczekiwania obu stron - Irańczycy chcą całkowitego zdjęcia wszelkich sankcji na ich kraj, a z kolei Amerykanie domagają się zniszczenia istniejących ośrodków nuklearnych, gdzie może być wzbogacany uran, oraz wywiezienia tego, co już jest w posiadaniu Irańczyków, poza granice ich kraju (zdania do USA). Biorąc pod uwagę kwestię politycznej równowagi sił w regionie Bliskiego Wschodu wydaje się, że reżim ajatollachów mógłby zdecydować się na taki ruch tylko w desperacji przed utratą władzy w kontekście dalszej eskalacji protestów społecznych argumentowanych pogarszającą się sytuacją gospodarczą. To jest jednak mało prawdopodobne biorąc pod uwagę wpływy Chin, które zaczynają czuć się zagrożone działaniami USA. Wczoraj chiński dziennik SCMP podał informacje o tym, że chiński MSZ ma być „rzekomo” poirytowany stanem przygotowań strony amerykańskiej do planowanego na początek kwietnia szczytu Trump-Xi, co może prowadzić do jego przełożenia o kilka miesięcy. Ochłodzenie relacji pomiędzy dwoma potęgami może dopiero być przed nami, jeżeli USA będą próbować realizować swój scenariusz wobec Iranu, którego faktycznym celem zdaje się być odcięcie Chin od irańskiej ropy.

Reasumując, skoro w temacie Iranu wszystkie opcje są na stole pomimo trwających negocjacji, a za chwilę wchodzimy w marzec i potencjalną gotowość wojsk USA do operacji wojskowej, to raczej trudno będzie liczyć na to, aby ceny ropy cofnęły się wyraźniej w dół. Raczej zobaczymy dokładnie odwrotny scenariusz. Droższa ropa (mimo równoważenia czynników geopolitycznych decyzją OPEC+ o zwiększeniu wydobycia spodziewaną na początku marca) może podbijać argumentację, co do nadal podwyższonej inflacji w USA i utrzymywać ostrożną narrację Fed, co do możliwych obniżek stóp w tym roku. W tle mamy też ryzyko prawne związane z faktycznym przejęciem sterów w Fed przez Kevina Warsha w połowie maja. Wall Street Journal donosi dzisiaj, że batalia prawna pomiędzy Fed, a Departamentem Sprawiedliwości USA nabiera tempa - kontekst dochodzenia wobec Jerome Powella. Wprawdzie to wszystko jest tematem politycznym, który można (lub nie?) szybko wygasić, ale rynki mogą mieć obawy, że twarde stanowisko członka senackiej komisji Thoma Tillisa, rzeczywiście sprawi, że Powell pozostanie w fotelu prezesa FED nieco dłużej. To też byłby punkt dla dolara, gdyż Powell nie jest „gołębi”.

Niemniej dzisiaj amerykańska waluta nieco słabnie na szerokim rynku. Korekta? Argumenty, jakie można znaleźć w depeszach agencyjnych są różne - od nadziei na pokojowe rozwiązanie kwestii Iranu (a zatem dolar byłby tu w mechanizmie bezpiecznej przystani), na cofnięciu się rynków akcji kończąc (lepiej mieć inne akcje, niż amerykańskie, więc po co dolar). Rozwiązaniem w takiej sytuacji bywa czas…Dzisiaj kalendarz makro z USA przynosi jedynie inflację PPI (godz. 14:30) i indeks Chicago PMI (godz. 15:45), ale rynek wie, że przyszły tydzień będzie „napakowany” kluczowymi odczytami, jak ISM, czy dane Departamentu Pracy. Jeżeli pokażą siłę amerykańskiej gospodarki, to będzie to plus dla dolara. Z kolei napięcia wokół Iranu mogą zachęcać do redukcji pozycji na rynkach poza USA (lekki risk-off), co też będzie na korzyść amerykańskiej waluty.

Z innych rynków spójrzmy dzisiaj na jena, który nie ma siły na odbicie po silnych spadkach z ostatnich dni. Dane makro, jakie napłynęły z Japonii wypadają mieszanie (inflacja bazowa z Tokio pozostaje poniżej 2,0 proc. r/r , wyhamowała dynamika produkcji przemysłowej - w styczniu do 2,2 proc. r/r - choć mocniej odbiła sprzedaż detaliczna rosnąc w tym okresie do 4,1 proc. r/r). Taki bilans przemawia za scenariuszem „gołębiej” podwyżki BOJ późną wiosną, co podbijały też doniesienia z ostatnich dni - ruchy na linii rząd-BOJ. A to nie jest coś, co pomogłoby jenowi. W efekcie japońska waluta wypada dzisiaj najsłabiej i nie korzysta z nieznacznego cofnięcia się dolara wobec innych walut - najsilniejsze są dzisiaj Antypody i korony skandynawskie. W przypadku AUDUSD warto jednak zachować ostrożność w kontekście możliwych ruchów risk-off na rynkach w pierwszej połowie marca, gdyby scenariusz wojny z Iranem zaczął się realizować.

FOIL - ropa pozostaje w układzie wzrostowym

Wczorajsze naruszenie wsparcia na kontraktach na ropę WTI przy 64,50 USD było krótkotrwałe, a test rejonu 63,50 USD tylko podbił znaczenie dwumiesięcznej linii trendu. Układ techniczny pozostaje pozytywny, choć dopiero wybicie ostatnich maksimów przy 67,26 USD będzie potwierdzeniem kontynuacji ruchu rozpoczętego w pierwszych dniach stycznia b.r.

Wykres dzienny FOIL

Wykres dzienny FOIL / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Wykres dzienny FOIL / autor: materiały prasowe BM BOŚ

Szerszy kontekst tego wykresu - układ tygodniowy - daje ciekawe wnioski, jeżeli weźmiemy pod uwagę scenariusz reakcji z podwójnego dna w rejonie 55,0 USD.

Wykres tygodniowy FOIL

Wykres tygodniowy FOIL / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Wykres tygodniowy FOIL / autor: materiały prasowe BM BOŚ

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych