Analizy
W mijającym tygodniu wykres głównej pary walutowej świata nie mógł znaleźć dominującego kierunku ruchu / autor: Fratria / AS
W mijającym tygodniu wykres głównej pary walutowej świata nie mógł znaleźć dominującego kierunku ruchu / autor: Fratria / AS

Kolejna wojna nie rusza eurodolara

Dawid Górny

Dawid Górny

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 27 lutego 2026, 14:32

  • Powiększ tekst

Pojawienie się nowych ognisk zapalnych na geopolitycznej mapie świata (Pakistan-Afganistan) nie wpływa na notowania EUR/USD. Zmienności nie przyniósł również brak ostatecznego porozumienia USA z Iranem. Wykres jak zaczarowany wraca do 1,18 USD, co oznacza kontynuację konsolidacji. Ta jednak ma szansę zakończyć się dziś po południu za sprawą publikacji z Niemiec i USA. Poranne dane o PKB ze Szwajcarii wsparły franka. W przypadku japońskiego jena odczyty makroekonomiczne nie są już tak łaskawe.

Brak rozstrzygnięcia na eurodolarze

W mijającym tygodniu wykres głównej pary walutowej świata nie mógł znaleźć dominującego kierunku ruchu. Zwyżki hamowały, gdy tylko kurs EUR/USD wzrastał do 1,183 USD. Równie szybko tłumione były próby umocnienia dolara i zejście poniżej 1,177 USD, co za każdym razem zawracało wykres do poziomu 1,18 USD. W piątek do rozstrzygnięcia nie doprowadziły także poranne wyższe od oczekiwanych wskazania inflacji konsumenckiej z dwóch krajów unijnych. We Francji dynamika cen podskoczyła z 0,3 proc. r/r do 1 proc. r/r (prognoza 0,8 proc. r/r). W Hiszpanii CPI utrzymało się przy 2,3 proc. r/r, mimo oczekiwanego spadku do 2,2 proc.. Zwyżkowe odczyty nie umocniły wspólnej waluty, a kurs EUR/USD w południe ponownie przykleił się do 1,18 USD. W drugiej części sesji (godzina 14:00) czekają nas dane o inflacji z Niemiec. Pół godziny później poznamy informację o cenach producentów z USA. Prognozy mówią o delikatnym obniżeniu obydwóch wskaźników. Większej zmienności na „edku” możemy doświadczyć, jeżeli któryś ze wspomnianych odczytów znacząco odbiegnie od konsensusu.

CHF chce być silny

Piątkowy poranek przynosi odreagowanie ostatnich strat franka. Jeszcze wczoraj kurs CHF/PLN zniżkował do 4,61 PLN, mimo że czwartkowa sesja nie była najlepszą w wykonaniu złotego. Dziś przed południem wykres wzrósł o dwa grosze. Poprawę kondycji helweckiej waluty widzimy także w relacji do amerykańskiego dolara czy euro. Ruchy korekcyjne nie są spowodowane jedynie naturalnym odreagowaniem na wykresach. Dziś o poranku poznaliśmy dane PKB ze Szwajcarii. W ujęciu kwartalnym odnotowano wzrost o 0,1 proc.. Co prawda jest on niższy od oczekiwanego 0,2 proc. k/k, jednak wskaźnik wrócił do strefy dodatniej po poprzednim spadku o 0,4 proc.. Dodatkowo, w ujęciu rocznym szwajcarska gospodarka urosła o 0,7 proc., co oznacza poprawę względem poprzedniego odczytu 0,6 proc.. Lepsze dane pozwoliły frankowi otrzepać się z wczorajszej słabości i odrobić czwartkowe straty na forex.

Co dalej z japońskim jenem?

Lutowe notowania USD/JPY wykazują podobne niezdecydowanie do tego, które w tym tygodniu miało miejsce na wykresie EUR/USD. Z jednym zastrzeżeniem – zakres ruchu na USD/JPY jest nieco większy. Na początku i w połowie miesiąca odbiliśmy się od wsparcia 153 JPY, natomiast dwa tygodnie temu i przedwczoraj wzrosty wyhamowały przy oporze 157 JPY. Jesteśmy zatem po miesięcznej, czterojenowej konsolidacji i oznacza to, że luty prawdopodobnie nie będzie tym miesiącem, kiedy ponownie dotkniemy 160 JPY. Aktualnie przed dalszymi stratami bronią jena pogłoski o możliwej podwyżce kosztu pieniądza w Japonii. Problem w tym, że dzisiejsze dane nie do końca wpisują się w tę narrację. Inflacja w Tokio znów zniżkuje. Jej obniżenie z 2 proc. r/r do 1,8 proc. r/r jest co prawda płytsze od oczekiwanego 1,7 proc. r/r, jednak nadal jest to czwarty spadkowy odczyt z rzędu. Co więcej, produkcja przemysłowa (2,3 proc. r/r) rośnie o 0,3 punktu procentowego niżej niż rok temu. W ujęciu miesięcznym odnotowano zwyżkę z -0,1 proc. do 2,2 proc., ale jest ona daleka od prognozowanych 5,2 proc. m/m. Coraz niższa dynamika cen, w połączeniu z rozczarowaniem rozwojem produkcji przemysłowej, daje więc kontrargument przeciwko podwyższaniu stóp procentowym. Oczywiście produkcję można aktywizować na inne sposoby, np. programem fiskalnym, który popiera premier Takashi, jednak i to rozwiązanie ostatecznie powinno ciążyć jenowi. 

Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych