Nvidia utrzymuje tempo, mimo oddalającego się cięcia stóp w USA
Wzrosty notowań EUR/USD po raz kolejny zatrzymały się przy 1,183 USD. Opór znów nie został sforsowany, a na pomoc dolarowi przyszła oddalająca się wizja redukcji kosztu pieniądza w Stanach. Silniejszy USD to zła wiadomość dla PLN, który dziś oddaje pole na forex. Nvidia zarabia coraz więcej i zawiesza poprzeczkę jeszcze wyżej.
Co czwartkowego poranka umocniło USD?
Wczorajszego wieczoru notowania głównej pary walutowej świata po raz drugi próbowały przebić poziom 1,183 USD, jednak opór (podobnie jak pod koniec ubiegłego tygodnia) znów zatrzymał dalsze zwyżki. Ostatecznie środowa próba wybicia okazała się fiaskiem, a dzisiejszy poranek to historia o spadku eurodolara, który w okolicach południa wrócił na 1,18 USD. Umocnienie waluty zza oceanu spowodowane jest oddaleniem wizji cięcia stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Do niedawna rynki wyceniały kolejną redukcję kosztu pieniądza na czerwiec. Dziś prawdopodobieństwo realizacji tego scenariusza spadło do 40 proc., przesuwając prognozę na koniec lipca. Głównym powodem opisywanej zmiany jest wyrażona wczoraj obawa członka FED przed podwyższoną inflacją. Ostrożność to skutek utrzymującej się niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Co prawda dziś notowania czarnego złota spadają, ale jest to efekt pogłosek o możliwym zwiększeniu wydobycia surowca przez OPEC+ od marca, więc ma wydźwięk krótkoterminowy. Należy jednak pamiętać, że dzisiejszy ruch może zostać całkowicie wymazany wraz z pierwszym doniesieniem o eskalacji konfliktu na linii USA-Iran.
Niemrawy początek sesji dla PLN
Umocnienie USD nie jest korzystnym otoczeniem dla walut mniejszych gospodarek, które uważane są za bardziej ryzykowne. Dziś po raz kolejny ster notowań złotego ulega czynnikowi zewnętrznemu, jakim jest ujemna korelacja z dolarem. Kiedy kapitał płynie za ocean, kurs USD/PLN wzrasta. Jeszcze w nocy jednego dolara mogliśmy nabyć po 3,565 PLN. Natomiast przed południem notowania USD wzrosły do 3,582 PLN. Odpływ kapitału od złotego widoczny był również na wykresach EUR/PLN i GBP/PLN, które o poranku zwyżkowały odpowiednio do 4,225 PLN i 4,847 PLN. Jedynie kurs CHF/PLN delikatnie spadł, wracając do 4,614 PLN, jednak tu powodem ruchu jest czwartkowa mizerna kondycja franka.
Poza czynnikiem zewnętrznym, jakim jest umocnienie dolara, dziś na rynku pojawił się gorszy od poprzedniego rezultat Wskaźnika Wyprzedzającego Koniunktury od BIEC. Z raportu wynika, że spadek spowodowany jest głównie redukcją nowych zamówień w przedsiębiorstwach sektora przetwórstwa przemysłowego. Problemy są tym głębsze, im mniejsza jest firma. Ani informacja o gorszej kondycji przedsiębiorstw zajmujących się przetwórstwem przemysłowym, ani spadkowa sesja na warszawskiej giełdzie nie miały jak poprawić sentymentu wokół PLN, który dziś przed południem tracił do większości walut.
Sama NVIDIA nie zatrzyma siły dolara
„Zielony” wysysa dziś krew nie tylko z euro i złotego, ale także tonuje wzrosty kontraktów terminowych na amerykańskim rynku akcji. Jeszcze wczorajszego wieczora indeksy S&P500 czy NASDAQ rosły. Zwyżki towarzyszyły giełdzie w USA mimo wyczekiwania na raport finansowy od NVIDII. Mimo wygórowanych po raz kolejny oczekiwań, gigant technologiczny nie zawiódł. Przychody 68,1 mld przebiły konsensus 65,56 mld, a prognozy na przyszły kwartał są jeszcze wyższe i wynoszą 71,72 mld. Dane otrzymaliśmy po zamknięciu sesji w USA, dlatego efekt zwyżki był widoczny na kontraktach futures, które po chwilowym wzroście wróciły na poziomy sprzed publikacji. Wygląda na to, że rynki przyzwyczaiły się do świetnych wyników NVIDII, które stały się czymś normalnym i dopiero pierwsze potknięcie zostanie gwałtowniej zdyskontowane in minus. W czwartek o poranku kontynuację wzrostów kontraktów terminowych zaburzył wcześniej wspomniany umacniający się dolar. Czy w czwartek po południu na Wall Street uda się utrzymać trend wzrostowy? Dowiemy się po otwarciu sesji giełdowej w USA.
Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.