Czy to już czas na korektę dolara?
Bliskowschodnie „porozumienie” pozwala rynkom kapitałowym nie tyle na odetchnięcie z ulgą, co kieruje ich wzrok do jeszcze bardziej świetlanej przyszłości. Rynek walutowy jest w tej kwestii ostrożniejszy, ale także na nim nadszedł chyba czas na przynajmniej skromną korektę, która w środę kieruje kapitał do USD. Chiny raz jeszcze danymi makro potwierdzają swoją odporność na zawirowania w globalnym handlu.
Chiny na piątkę!
Każdy pasjonat historii potwierdzi, że partie komunistyczne mają słabość do liczby 5. Chiny kultywują tę tradycję także w XXI wieku, czego najlepszym przykładem jest fakt, że w tym roku zaczął obowiązywać już 15. Plan Pięcioletni. Kolejne potwierdzenia odnajdziemy w dzisiejszym całkiem pokaźnym pakiecie danych makro. Chińska gospodarka w pierwszym kwartale miała się rozwijać w tempie… równych 5 proc., co przebiło rynkowy konsensus. Marcowa produkcja przemysłowa w ujęciu rocznym również była lepsza od prognoz i wyniosła… 5,7 proc.. Niestety wyższa od prognoz okazała się też stopa bezrobocia, która wzrosła do… 5,4 proc. i był to najwyższy wynik od ponad roku. Niewykluczone, że gorszy obraz rynku pracy przełożył się na słabszą siłę konsumenta, ponieważ sprzedaż detaliczna w zeszłym miesiącu była wyraźnie gorsza od oczekiwań (+1,7 proc. rdr, zamiast +2,4 proc.). Nie rozstrzygając stopnia zaufania do chińskich danych makro, to z powyższego pakietu można wnioskować, że druga gospodarka globu (pomimo pewnych rys) pozostała odporna nawet w okolicznościach coraz bardziej chaotycznej geopolityki i niemalejących napięć handlowych. Publikacje nie miały zauważalnego przełożenia na forex, gdzie CNY wraz z większością FX pozostaje pod środowym wpływem dolarowej korekty. Na USD/CNY ta korekta tylko chwilowo zatrzymuje już ponad roczny trend umacniania chińskiej waluty. Kurs dolara do juana odbił się od 6,8 CNY, czyli ponad 3-letnich minimów. W przypadku kursu CNY/PLN przełożyło się to na powrót w okolice 0,528 PLN.
Czas korekty czy czas przyspieszenia?
Sesja wygląda na doskonały moment do korekty ostatnich gwałtownych zachowań. A przynajmniej tak to wygląda na forex, gdzie mocno poturbowany w ostatnich dniach dolar zaczął się bronić. Kurs EUR/USD zawrócił po przetestowaniu obszaru 1,18 USD. Oczywiście takie zachowanie „zielonego” jest doskonałym pretekstem do (przynajmniej chwilowego) ograniczenia pozycji w mocno już w kwietniu wykupionych walutach EM. A to uderza dziś również w złotego. W ten sposób kurs euro wrócił ponad 4,24 zł, a kurs dolara to znów 3,60 zł. Zawahanie rynku walutowego (który o wiele ostrożniej reaguje na doniesienia z Bliskiego Wschodu) w dyskontowaniu „zawieszenia broni” nie znajduje przełożenia na rynek kapitałowy. A przynajmniej na główne parkiety. W czasie azjatyckiej sesji dobrze performowały chińskie indeksy, ale i tak bladły przy Tokio, które zyskało blisko 2,4 proc.. W Europie dominuje zieleń, chociaż nie rozkłada się równomiernie. Londyn czy Frankfurt rosną przyzwoicie +0,5 proc., ale już Madryt znajduje się ledwo nad kreską. Do maruderów należy m.in. Warszawa, gdzie WIG20 traci 0,7 proc.. Kontrakty na Wall Street wskazują na delikatnie pozytywne otwarcie, ale przed sesją wyniki kwartalne (z najgłośniejszych spółek) raportowało tylko Pepsico (całkiem pozytywne). Dopiero po zamknięciu notowań poznamy wyniki dzisiejszej gwiazdy, czyli Netflixa (a wszystko zaraz po nieudanej próbie przejęcia Warner Bros.). Delikatne podbicie widać na wycenie ropy, ale wygląda to bardziej na zbieranie sił przed kontynuacją spadków, a Brent handlowany jest za blisko 96 USD za baryłkę. Na rynku długu dominuje spadek rentowności, a polskie 10-latki testują od góry 5,5 proc.. Inwestorzy pozostają odporni na coraz głośniejsze ostrzeżenia od takich instytucji jak MFW czy Bank Światowy o długotrwałych efektach bliskowschodniego konfliktu. Koniec tej wojny ma być początkiem nowego wspaniałego świata (zapewne pod przewodnictwem AI, co potwierdziły już wyniki spółki TSMC). Globalny indeks giełdowy MSCI All-Country World Index po 10 wzrostowych sesjach z rzędu znalazł się na rekordowym poziomie.
Adam Fuchs, analityk walutowy Walutomat.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.