Dolar ponownie słabnie w obliczu impasu w Iranie
Nie widać większych oznak łagodzenia impasu między USA a Iranem – w weekend prezydent Trump odrzucił odpowiedź Teheranu na propozycje pokojowe.
Kluczowe punkty:
• PLN nieco zyskał na fali optymizmu.
• Raport NFP z USA wskazuje, że wpływ wojny na największą gospodarkę świata jest ograniczony.
• Oficjele EBC torują drogę do podwyżki stóp procentowych w czerwcu.
• Lokalne wybory w Wlk. Brytanii zadają potężny cios premierowi Starmerowi.
Rynki zaczynają adaptować się do sytuacji. Ceny ropy pozostają wysokie, w ostatnim czasie jednak spadły ze względu na połączenie spadku popytu i zwiększonej produkcji w innych krajach. Amerykańskie akcje wciąż odnotowują historyczne maksima, podczas gdy europejskie pozostają w tyle, i wydaje się, że dolar powraca do trendu stopniowej deprecjacji względem większości walut. Kluczowa para EUR/USD jest obecnie blisko poziomów sprzed wybuchu wojny, a niektóre waluty rynków wschodzących będące barometrami nastrojów – jak real brazylijski – znacznie się w ostatnim czasie umocniły.
Jako że negocjacje pokojowe przebiegają powoli i żmudnie, uwaga powinna skupić się ponownie na oddziaływaniu zamknięcia cieśniny Ormuz na realną gospodarkę. Najistotniejszą kwestią jest to, czy skok cen energii zaowocuje szerokim wzrostem presji cenowej. Publikowany we wtorek (12.05) raport inflacyjny za kwiecień w USA będzie jednym z pierwszych, które pozwolą przyjrzeć się temu problemowi. Ekonomiści spodziewają się tylko niewielkiego wzrostu miary bazowej, niepewność jest jednak wysoka. Rynki obligacji na całym świecie są chwiejne i wykazują się ograniczoną cierpliwością do negatywnych zaskoczeń inflacyjnych. Tydzień dopełnią dane dotyczące produkcji w marcu w strefie euro (środa 13.05) i Wielkiej Brytanii (czwartek 14.05).
PLN
Wiadomości dotyczące konfliktu na Bliskim Wschodzie pozostają kluczowe dla rynkowego sentymentu, a więc również dla złotego. Polska waluta zyskała na zeszłotygodniowej fali optymizmu, obecnie jednak nastroje ponownie stygną. Lokalnie uwaga skupiła się na posiedzeniu RPP – stopy procentowe zgodnie z oczekiwaniami nie uległy zmianie.
Ton prezesa Adama Glapińskiego był natomiast wyraźnie mniej optymistyczny niż wcześniej. Dał do zrozumienia, że podwyżki stóp są bardziej prawdopodobne niż obniżki, choć zaznaczył, że nie musi do nich dojść. Jesteśmy zdania, że w najbliższej perspektywie stopy pozostaną bez zmian, ich dalsze kształtowanie się jest jednak w dużej mierze uzależnione od sytuacji na Bliskim Wschodzie. W tym kontekście warto będzie obserwować też kolejne dane opisujące sytuację inflacyjną w Polsce, jak piątkowy (15.05) raport o inflacji w kwietniu. Wstępne, mniej szczegółowe dane pokazały jej niespodziewany wzrost do 3,2 proc.
Istotne są również dwa wydarzenia z ubiegłego piątku. Po pierwsze, podpisano umowę SAFE, w ramach której Polska ma otrzymać nawet 43,7 mld EUR w niskooprocentowanych pożyczkach, co jest dobrą wiadomością dla budżetu i firm z branży zbrojeniowej, ale nie tylko. Po drugie, agencja ratingowa S&P potwierdziła dotychczasowy rating Polski na poziomie A- ze stabilną perspektywą, zwracając uwagę m.in. na wysoką stopę oszczędności, która ogranicza ryzyka związane z gwałtownie rosnącym zadłużeniem publicznym. Agencja nie obawia się również znaczącego wpływu wojny na Bliskim Wschodzie na wzrost PKB w Polsce. W tym kontekście warto wspomnieć, że wstępne dane PKB za I kwartał poznamy już w najbliższy czwartek (14.05) – oczekuje się, że aktywność nieco spowolni względem poprzedniego kwartału, ale i tak pozostanie solidna.
EUR
Komentarze decydentów z Europejskiego Banku Centralnego stały się w ostatnim czasie bardziej jastrzębie – większość członków Rady podkreśla konieczność bycia czujnym względem efektów drugiej rundy inflacji wynikających z gwałtownego wzrostu cen energii. Oczekiwania dotyczące podwyżki stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu w czerwcu nabierają kształtu, a kontrast względem wątpliwości Rezerwy Federalnej zmniejsza różnicę między stopami po obu stronach Atlantyku. Będzie to kluczowy zasób wspierający euro w średnim terminie i spodziewamy się, że stopniowa deprecjacja dolara utrzyma się również w 2027 r.
W krótkim terminie wspólna waluta pozostaje wysoce podatna na wojnę w Iranie, która już teraz ma nieproporcjonalnie negatywny wpływ na gospodarkę strefy euro – kwietniowe wskaźniki PMI pokazują, że się ona kurczy. Zbliżające się rozmowy pokojowe będą więc miały kluczowe znaczenie dla kursu EUR/USD. Wiadomości o tymczasowym porozumieniu mogłyby przynieść euro dodatkowe zyski, niemniej, biorąc pod uwagę, że rynki wydają się już wyceniać dużo dobrych wieści, widzimy sporą przestrzeń do deprecjacji, jeśli negocjacje zostaną przerwane.
USD
Dane dotyczące zatrudnienia w sektorze pozarolniczym za kwiecień to kolejny z szeregu raportów sugerujących, że jak dotąd amerykańska gospodarka niemal nie odczuła skutków wojny w Iranie i wynikającego z niej skoku cen energii. Dynamika kreacji nowych miejsc pracy wzrosła, a trzymiesięczna średnia na poziomie 48 tys. netto miesięcznie jest niespójna z narracją o ochłodzeniu na rynku pracy, szczególnie że siła robocza już nie rośnie ze względu na ograniczenie imigracji i starzenie się społeczeństwa. Potwierdza to jedynie sygnały płynące z cotygodniowych deklaracji bezrobocia, których liczba w ostatnim czasie spada.
Nie wydaje się, by spełniały się scenariusze związanej ze sztuczną inteligencją apokalipsy na rynku pracy – pracodawcy postrzegają ją raczej jako uzupełnienie, a nie zastępstwo dla pracowników. Dobre wieści gospodarcze nie pomogły jednak zbytnio dolarowi w ubiegłym tygodniu. Jak obserwujemy od roku, deprecjacja waluty, nieco paradoksalnie, wydaje się iść w parze ze stosunkowo silnymi odczytami z USA.
GBP
Funt bardzo dobrze radzi sobie w obliczu wyników majowych wyborów lokalnych w Wielkiej Brytanii po części dlatego, że porażka Partii Pracy była powszechnie oczekiwania i uwzględniona w rynkowych wycenach. Inwestorzy obstawiają, że klęska Laburzystów nie zakończy jeszcze premierostwa Keira Starmera, wydaje się jednak, że presja na niego będzie rosnąć w kolejnych dniach – wielu backbencherów wzywa go już do dymisji. Jak dotąd żaden jego z potencjalnych rywali z lewego skrzydła partii nie podjął formalnych działań, by go zastąpić, pojawiły się jednak pogłoski, że osoby takie jak Angela Rayner czy Wes Streeting próbują ocenić swoje możliwości.
To właśnie potencjalnego skrętu w lewo rynki obawiają się najbardziej, mógłby on bowiem oznaczać wzrost podatków i emisji obligacji skarbowych oraz większą premię za ryzyko fiskalne na brytyjskich aktywach. Tymczasem dane makroekonomiczne w dużej mierze zaskoczyły na plus, chociaż ekonomiści mają wątpliwości, czy nie wynika to z anomalii statystycznych w sezonowości danych po pandemii COVID-19. W związku z tym odczyt dynamiki PKB w marcu w czwartek (14.05) nabiera większego znaczenia.
Autorzy: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan i Roman Ziruk – analitycy Ebury
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.