Analizy
Niepewny rajd dolara odwrócił bieg / autor: Pixabay
Niepewny rajd dolara odwrócił bieg / autor: Pixabay

Dolar traci po uznaniu ceł Trumpa za nielegalne

Analitycy Ebury

  • Opublikowano: 23 lutego 2026, 17:40

  • Powiększ tekst

Niepewny rajd dolara odwrócił bieg w weekend po tym, jak Sąd Najwyższy USA orzekł, że większość ceł wprowadzonych przez Trumpa jest niezgodna z prawem.

Kluczowe punkty:

• PLN w tyle w obliczu słabych danych.

• USD kończy tydzień wyżej dzięki napięciom w Iranie i jastrzębiemiu FOMC.

• Sąd Najwyższy orzeka, że amerykańskie cła są nielegalne. Trump nakłada globalnie 15 proc..

• Mówi się, że prezeska EBC Lagarde może wcześniej zakończyć kadencję.

• Oczekuje się obniżki stóp BoE mimo solidnych danych dot. aktywności.

Prezydent Donald Trump szybko przywrócił globalnie cło w wysokości 15 proc., które ma obowiązywać do 150 dni, opierając się na innej, prawdopodobnie solidniejszej podstawie prawnej, niemniej amerykański handel pogrążył się teraz w jeszcze większym chaosie. Rynki akcji zareagowały bardzo spokojnie i niemal nie poruszyły się w odpowiedzi na orzeczenie sądu, co wskazuje, że było ono w dużej mierze uwzględnione w wycenach. Obligacje jednak straciły ze względu na obawy, że strata wpływów z ceł pogarsza fiskalny obraz USA. Żadne z rynkowych ruchów nie były szczególnie silne, jako że inwestorzy obstawiają, że Trump znajdzie sposób, by zgodnie z prawem obejść ten werdykt.

Ryzyka polityczne ponownie wysuwają się na pierwszy plan dla rynku walutowego. Uwaga rynków skupi się w tym tygodniu nie tylko na orzeczeniu sądu i reakcji Trumpa, ale też rosnącym prawdopodobieństwie amerykańskiego ataku na Iran. Pod względem makroekonomicznym będzie to bardzo spokojny czas – zaplanowano niewiele istotnych odczytów z głównych gospodarek. W tym tygodniu odbędą się liczne przemówienia oficjeli banków centralnych, w tym Rezerwy Federalnej, Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii.

PLN

Po długim okresie spokojnego handlu zmienność złotego nieco wzrosła, niemniej pozostaje ograniczona względem historycznych standardów. Waluta radziła sobie gorzej od większości pozostałych walut rynków wschodzących, kurs EUR/PLN zakończył jednak tydzień wzrostem o zaledwie 0,2 proc. (do 4,22). Poza spadkiem pary EUR/USD i stojącymi za tym czynnikami złotemu zaszkodziły wyjątkowo pesymistyczne odczyty ekonomiczne z kraju, które nie pozostawiają wątpliwości (nie to, żeby dotąd były duże), że podczas marcowego posiedzenia RPP obniży stopy procentowe. Po zaskakującym wzroście w grudniu dynamika płac znacznie spadła, do niższego od oczekiwanego poziomu 6,1 proc., co potwierdza, że była to jednorazowa sytuacja spowodowana premiami, a trend spadkowy utrzymuje się bez zmian.

Produkcja przemysłowa oraz budowlano-montażowa również były bardzo słabe, a deflacja PPI niespodziewanie pogłębiła się do -2,6 proc., co stanowi najniższy poziom od grudnia 2024 r. Na dane wpływały mniejsza liczba dni roboczych i mroźna zimowa pogoda, co utrudnia wyciąganie z nich wniosków. Choć początek roku niewątpliwie jest słaby pod kątem produkcji, warto poczekać na więcej odczytów, by uzyskać klarowniejszy obraz. Poza poniedziałkowymi (23.02) danymi o sprzedaży detalicznej istotne będą również wtorkowe (24.02) dotyczące bezrobocia.

EUR

Opublikowane w ubiegłym tygodniu lutowe wskaźniki PMI dla aktywności biznesowej w strefie euro zaskoczyły lekko na plus, sugerując, że gospodarka wspólnego bloku w dalszym ciągu rośnie w solidnym, choć niekoniecznie oszałamiającym tempie. Wyniki ankietowego badania dotyczącego negocjowanych płac w strefie euro w IV kwartale, które wykazały wzrost ich dynamiki do niemal 3 proc. w ujęciu zanualizowanym, stały się kolejną oznaką tego, że następną zmianą stóp procentowych EBC będzie ich podwyżka. Choć pogłoski z ubiegłego tygodnia o wcześniejszym zakończeniu kadencji prezeski EBC Christine Lagarde zaciemniły ścieżkę stóp, brak wyraźnego faworyta na jej następcę ograniczył dotąd wpływ tych informacji na euro.

Wiadomości z weekendu dotyczące ceł przyćmiły wszystko inne, a Parlament Europejski wstrzymuje prace nad traktatem handlowym z USA do czasu uspokojenia się chaosu po drugiej stronie Atlantyku. Początkowo uczestnicy rynku zareagowali, kupując euro, co umacnia pozycję wspólnej waluty jako safe haven podczas zawirowań politycznych w USA.

USD

Piątkowe orzeczenie Sądu Najwyższego przyćmiło wieści makroekonomiczne i polityczne, warto jednak zauważyć, że większość opublikowanych w ubiegłym tygodniu odczytów wspiera jastrzębie w Fedzie. Zamówienia środków trwałych, szereg danych dotyczących nieruchomości mieszkalnych i cotygodniowe dotyczące deklaracji bezrobocia były lepsze, niż oczekiwano. Co więcej, minutki z ostatniego posiedzenia Fedu były bardzo jastrzębie i sugerują, że część członków FOMC jest bliska rozważenia podwyżek stopy overnight. Bez względu na to, jak gołębi stara się być nadchodzący prezes Fedu Kevin Warsh, trudno będzie mu pociągnąć za sobą pozostałych głosujących.

Na pierwszym planie jest teraz oczywiście nowy chaos celny, niemniej ani dane dotyczące amerykańskiej gospodarki, ani komunikaty Fedu nie wydają się wskazywać na mocny cykl obniżek stóp procentowych. Niespodziewanie silne pogorszenie danych PKB (zejście z 4,4 proc. w III kw. do 1,4 proc. w IV kw.) wyraźnie wyłamuje się z tej narracji. Inwestorzy jednak w większości się tym nie przejęli ze względu na przestarzałość tych danych.

GBP

Ubiegłotygodniowe odczyty ekonomiczne z Wielkiej Brytanii miały mieszany wpływ na funta. Z jednej strony aktywność gospodarcza wydaje się utrzymywać na dobrym poziomie. Sprzedaż detaliczna odnotowała w styczniu najsilniejszy wzrost w ujęciu rocznym od niemal czterech lat, a zbiorczy wskaźnik PMI zaskoczył w górę, co nieco zmniejszyło rynkowe oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych Banku Anglii. Z drugiej strony ostatni spadek inflacji i dalsze oznaki słabości na rynku pracy sugerują, że najbardziej prawdopodobnym wynikiem marcowego posiedzenia jest cięcie, które pozostaje wyceniane w kontraktach swap na ok. 80 proc..

Choć poprawa wyników brytyjskiej gospodarki mogłaby wesprzeć funta w krótkim terminie, podejrzewamy, że przyćmią ją ryzyka polityczne – przyszłość premiera Keira Starmera pozostaje wciąż niepewna. Kluczowe będą zapewne wybory uzupełniające w Gorton i Denton (czwartek 26.02), w wyniku których Partia Pracy może stracić miejsca na rzecz Partii Zielonych lub Reform UK.

Autorzy: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk i Michał Jóźwiak – analitycy Ebury

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych