Analizy
Na rynkach dominują spekulacje, co do dalszych scenariuszy wobec Iranu. Nz. parkiet giełdy w Karaczi (Pakistan) / autor: PAP/ EPA/REHAN KHAN
Na rynkach dominują spekulacje, co do dalszych scenariuszy wobec Iranu. Nz. parkiet giełdy w Karaczi (Pakistan) / autor: PAP/ EPA/REHAN KHAN

Iran, Fed i NVIDIA…

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Główny analityk walutowy DM BOŚ

  • Opublikowano: 21 maja 2026, 13:11

  • Powiększ tekst

W czwartek rano dolar zyskuje na szerokim rynku, ale jest to bardziej wynik utrzymującej się sporej niepewności w kontekście geopolityki. Widać to też po zachowaniu się futures na amerykańskie indeksy.

Wczoraj po południu rynki „zelektryzowały” informacje o tym, że negocjacje (choć trudno to tak nazwać, gdyż rozmowy są prowadzone przez pakistańskich pośredników) pomiędzy USA, a Iranem nabrały tempa, a zdaniem Donalda Trumpa znajdujemy się w ich „finałowej fazie”. Mowa o pracach nad tzw. listem intencyjnym, który miałby zakończyć wojnę i zainicjować 30-dniowy okres intensywnych negocjacji obejmujących kwestię Cieśniny Ormuz, oraz programu jądrowego. Trump miał dać na to Irańczykom kilkudniowe „ultimatum”. Wskazuje się jednak na nadal utrzymujące się spore różnice zdań - strony mają odrzucać możliwość istotnych kompromisów. Sytuacja, zatem nadal pozostaje dość napięta - opcja militarna leży na stole - choć można odnieść wrażenie, że strony chcą tego uniknąć. Nieformalnie wydaje się, że rośnie pozycja wiceprezydenta J.D.Vance’a, który mocno opowiadał się za kontynuacją ścieżki dyplomatycznej - pytanie, czy nie jest to już sygnał, że polityk zaczyna „grać na siebie” w kontekście spadającej popularności Donalda Trumpa, wewnętrznych walk w Partii Republikańskiej przed wyborami połówkowymi w listopadzie, oraz kluczowego rozdania w 2028 r.

Notowania ropy cofnęły się w środę po południu mocniej w dół i dzisiaj widzimy tylko ich nieznaczne odreagowanie. Rynki na razie negują doniesienia o gwałtownie spadających zapasach tego surowca, co może prowadzić do poważnego kryzysu, jeżeli ruch w Cieśninie Ormuz nie zostanie przywrócony. Wydarzeniem wczorajszego dnia były też zapiski z ostatniego posiedzenia Fed, które tylko potwierdziły rosnącą presję na zmianę podejścia na bardziej „jastrzębie”. Niemniej rynkowe oczekiwania, co do grudniowej podwyżki stóp nie zmieniły się wiele - inwestorzy zakładają, że kluczowy może być tu dalszy scenariusz wobec Iranu, czyli sytuacja na ropie. W czwartek rano dolar zyskuje na szerokim rynku, ale jest to bardziej wynik utrzymującej się sporej niepewności w kontekście geopolityki. Widać to też po zachowaniu się futures na amerykańskie indeksy. Lepsze od prognoz wyniki finansowe NVIDIA (EPS 1,87 USD przy prognozowanych 1,77 USD, przychody 81,62 mld USD wobec 79,19 mld USD konsensusu i wyższe prognozy przychodów na kolejny kwartał) nie pomogły. Pytanie na ile zaważyły spekulacje o trudnych perspektywach na rynku w Chinach, a na ile zwyczajnie nie zobaczyliśmy tzw. sprzedaży faktów. 

Co dalej? Końcówka tygodnia może być nadal dość emocjonalna - rynki zdominują spekulacje, co do dalszych scenariuszy wobec Iranu. Zwłaszcza, że zbliża się weekend. W kalendarzu makro mamy dzisiaj wstępne odczyty indeksów PMI za maj, które wypadają blado. Słabe dane PMI napłynęły z Australii (dodatkowo na rynku zaznaczył się kiepski raport z rynku pracy - bezrobocie skoczyło w kwietniu do 4,50 proc.), co będzie rzutować na perspektywy polityki RBA (dłuższa pauza w podwyżkach stóp?). Rozczarowały też PMI ze strefy euro - w maju wskaźnik dla przemysłu spadł do 51,4 pkt., a dla usług do 46,4 pkt. To jednak nie powinno wpłynąć na spore oczekiwania, co do podwyżki stóp przez Europejski Bank Centralny na posiedzeniu 11 czerwca (o tym miały zakomunikować ostatnio „źródła” w ECB). Przed nami jeszcze szacunki PMI z Wielkiej Brytanii (godz. 10:30), oraz USA (godz. 15:45). Poza tym uwagę w kalendarzu z USA zwrócą też odczyty Philly Fed, cotygodniowego bezrobocia, oraz danych o pozwoleniach i rozpoczętych budowach - to wszystko o godz. 14:30.

EURUSD wyhamuje spadek?

Słabsze dane PMI ze strefy euro nie mają dzisiaj większego znaczenia. Nie zmienią one trajektorii oczekiwań, co do czerwcowej podwyżki stóp przez ECB (posiedzenie już 11 czerwca). W sytuacji, kiedy presja na umocnienie dolara zmaleje, gdyby doszło do deeskalacji sytuacji wokół Iranu i spadków cen ropy, to będzie to jeden z istotniejszych czynników wpływających na pozycję EUR w nadchodzących dniach. Technicznie zaczyna rysować się koncepcja obrony linii trendu wzrostowego rysowanej od wsparć z marca b.r., co w przypadku jej realizacji skutkowałoby powrotem w okolice 1,17-1,1750 w kolejnych dniach.

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych