Analizy
Inwestorzy boją się, że sytuacja w Zatoce Perskiej może eskalować / autor: Pixabay
Inwestorzy boją się, że sytuacja w Zatoce Perskiej może eskalować / autor: Pixabay

Na rynki znów wraca strach

Maciej Przygórzewski

Maciej Przygórzewski

główny analityk w InternetowyKantor.pl

  • Opublikowano: 20 maja 2026, 11:30

  • Powiększ tekst

Inwestorzy boją się, że sytuacja w Zatoce Perskiej może eskalować. Efektem tego strachu są trzy elementy: droższa ropa, której wpływ państwa odrobinę amortyzują, napływ kapitału do dolara oraz rosnące koszty obsługi długu. W tle inflacja w Kanadzie poniżej oczekiwań.

Co z długiem?

Na rynku wyraźnie widać, że inwestorzy oczekują coraz wyższych stóp zwrotu z inwestycji w obligacje. Jeszcze dwa tygodnie temu polskie papiery 10-letnie były handlowane przy rocznej rentowności 5,6 proc.. Dzisiaj za ryzyko na poziomie ponad 6 proc. żądania wierzycieli rosną. Co się w tym czasie w Polsce zmieniło? Właściwie nic. Na świecie natomiast postępuje przekonanie, że jeszcze kilka miesięcy temu zbyt gwałtownie wycenialiśmy skalę obniżek stóp procentowych w najbliższych latach. Skoro wskaźniki będą wyższe, to i oczekiwania inwestorów za pożyczanie pieniędzy państwom rosną. Nie jest to oczywiście tylko polski problem. Drożej zadłuża się też USA, które wywołały większość tego zamieszania oraz gospodarki Europy Zachodniej. Co to oznacza dla Polski? Nasz kraj jest zadłużony niemal na 60 proc. PKB, czyli około ćwierć procenta naszego PKB idzie dodatkowo w obsługę długu.

EURUSD poniżej 1,16

Na rynkach trwają przygotowania na najgorsze. Widać to po notowaniach dolara amerykańskiego, który zasysa kapitał niczym wir. Jeszcze w zeszłym tygodniu za 1 EUR płacono 1,1750 USD. Wczoraj byliśmy już na poziomie 1,1600. Dolar jest miejscem, do którego kapitał ucieka w trudnych czasach. Wielu analityków zastanawia się, czy nie dojdzie do eskalacji obecnej wojny w Zatoce Perskiej. Spotkanie USA–Chiny nie przyniosło rozstrzygnięcia, mimo absurdalnych zalotów administracji prezydenckiej sugerujących możliwość przehandlowania bezpieczeństwa Tajwanu. Obecna sytuacja wygląda już trochę na desperację. Ceny ropy są w miarę pod kontrolą, ale to głównie dlatego, że kolejne państwa uwalniają rezerwy surowca na rynek. Nie bez znaczenia jest też zawieszenie sankcji na Rosję na kolejny miesiąc, dzięki czemu może finansować agresję na Ukrainę. Im bardziej jednak rynki się boją eskalacji, tym silniejszy staje się dolar.

Miła niespodzianka w Kanadzie

Pomimo słabej passy negatywnych niespodzianek dotyczących wskaźnika inflacji nie wszędzie jest źle. Pozytywnie zaskoczyła nas wczoraj Kanada. Analitycy oczekiwali wzrostu inflacji dla konsumentów do 3,1 proc.. Faktycznie był on jednak niższy – ceny rosną o 2,8 proc. w skali roku. Głównym powodem była wyraźnie mniejsza od oczekiwań inflacja bazowa. W rezultacie, pomimo kryzysu energetycznego wywołanego przez USA wojną w Zatoce Perskiej, Kanadyjczycy nie odczuwają tego aż tak dotkliwie. Po samej publikacji dolar kanadyjski osłabiał się względem amerykańskiego. Był to jednak chwilowy ruch.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych