Analizy
W I półroczu emitenci zdecydowali się na przeprowadzenie tylko pięciu publicznych emisji obligacji dla inwestorów indywidualnych. To najmniej od pięciu lat / autor: Fratria / AS
W I półroczu emitenci zdecydowali się na przeprowadzenie tylko pięciu publicznych emisji obligacji dla inwestorów indywidualnych. To najmniej od pięciu lat / autor: Fratria / AS

Rynek pierwotny świeci pustkami

Emil Szweda, analityk portalu Obligacje.pl

  • Opublikowano: 27 czerwca 2026, 11:13

    Aktualizacja: 27 czerwca 2026, 12:06

  • Powiększ tekst

W pierwszym półroczu emitenci zdecydowali się na przeprowadzenie tylko pięciu publicznych emisji obligacji skierowanych do inwestorów indywidualnych na podstawie prospektów emisyjnych. To najmniej od pięciu lat, gdy rynek przechodził załamanie wywołane wzrostem inflacji przy bierności RPP.

Natomiast rynek tzw. małych emisji publicznych (szeroko dostępnych ofert, ale na podstawie memorandów) wysechł całkowicie. W tym roku emitenci nie zdecydowali się jeszcze na przeprowadzenie tego typu ofert. W przywołanym roku 2024 r. do końca czerwca inwestorzy mogli wziąć udział w ośmiu takich emisjach.

Paradoksalnie jednak, pod względem wartości przeprowadzonych emisji, bijemy w tym roku historyczne rekordy. Po doliczeniu do emisji korporacyjnych dwóch – szeroko dostępnych – emisji hipotecznych listów zastawnych, wartość ofert złożonych inwestorom zbliża się do 2,6 mld zł (to absolutny rekord w jednym półroczu), a w skali dwunastu miesięcy pula dostępnych papierów rośnie do 5,14 mld zł. Dla porównania, poprzedni rekord padł w latach 2017-18 i było to nieco powyżej 2 mld zł. Jednak trzeba pamiętać, że z obecnego rekordu aż 3,2 mld zł przypadło na listy zastawne, a adresatem tych emisji jest nieco inna publiczność - przyzwyczajona do lokat i ewentualnie obligacji oszczędnościowych skarbu państwa.

Nawiasem mówiąc, o ile emisje (dwie) zorganizowane przez PKO Bank Hipoteczny cieszyły się ogromnym powodzeniem, o tyle mBank Hipoteczny wydłuż termin przyjmowania zapisów z trzech do czterech tygodni, a nie informował dotąd o przekroczeniu podstawowej puli (w niej dostępne są papiery za 0,5 mld zł, a dodatkowo miało zostać udostępnionych kolejnych 0,5 mld zł; w naszych statystykach oferta jest liczona jako 1 mld zł). Choć oferty obydwu banków mają zbliżone parametry (to samo oprocentowanie, ta sama ocena ratingowa od tej samej agencji, a niewielkie różnice dotyczą skali nadzabezpieczenia LZ), można zaryzykować tezę, że różnica tkwi w budowanej latami świadomości inwestorów i liczbie klientów zamożnych, bo to oni decydują o powodzeniu każdej publicznej emisji obligacji (średnie zapisy przekraczają 100 tys. zł na inwestora). Grupa PKO BP od lat jest agentem obligacji oszczędnościowych skarbu państwa i od lat ma lojalnych klientów rozumiejących, że można zarabiać wyższe odsetki z niższym ryzykiem niż na lokatach.

Same emisje obligacji korporacyjnych też urosły (dla przykładu PragmaGO prowadzi zapisy w wartej 80 mln zł ofercie; trzy lata temu nie sięgała po więcej niż 25 mln zł), zmieniły się też nieco ich konstrukcje (inwestorzy sami określają wysokość akceptowalnego przez siebie oprocentowania), co pozwala uniknąć dużych redukcji zapisów (a dwa lata temu zdarzały się sytuacje, gdy popyt przekraczał wartość emisji nawet ponad sześciokrotnie i ze stu zamówionych obligacji inwestorzy dostawali tylko piętnaście). Ale apetyt inwestorów na kaloryczne odsetki pozostaje i tak niezaspokojony ze względu na niską liczbę emisji i małe zróżnicowanie emitentów.

To ostatnie jest wprawdzie stałym zmartwieniem inwestorów, ale w tym roku monokultura emisji jest wyjątkowo dotkliwa. Z rynku wycofali się jego regularni bywalcy. PCC Rokita, PCC Exol, Echo Investment, Kredyt Inkaso, Ghelamco Invest, a ostatnio nawet Kruk – to tylko część wielkich nieobecnych na rynku publicznych ofert składanych inwestorom indywidualnym. Pytanie brzmi – czy to co obserwujemy jest tylko przejściowym etapem, czy też ewolucyjnym dostosowaniem rynku do realiów znanych z krajów o dłuższej historii emisji korporacyjnych, gdzie oferty kierowane do inwestorów indywidualnych niemal nie występują. Ewentualne ożywienie mogą przynieść awizowane jeszcze w ub.r. duże emisje spółek kontrolowanych przez skarb państwa, o których jednak zdecydowanie ciszej w ostatnich miesiącach.

Emil Szweda, Obligacje.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych