Informacje

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK / autor: Puls Biznesu/Twitter
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK / autor: Puls Biznesu/Twitter

E-hulajnogi. Prezes UOKiK wziął pod lupę firmę Logo-Sharing

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 3 listopada 2021, 15:50

    Aktualizacja: 3 listopada 2021, 16:58

  • 1
  • Powiększ tekst

Prezes UOKiK wszczął postępowanie wobec operatora hulajnóg elektrycznych Logo-Sharing - poinformował w środę UOKiK. Wskazał, że płacąc za przejazd, konsumenci zgadzali się na płatną subskrypcję do 50 zł/dzień. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów firmie grozi kara do 10 proc. obrotu

Jak poinformował w komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, osoby korzystające z e-hulajnóg Logo-Sharing nie wiedziały, że płacąc za przejazd, zgadzały się na subskrypcję. Z ich kont automatycznie były pobierane pieniądze. Do Urzędu zgłasza się wiele osób, które były przekonane, że płacą za jeden przejazd; tymczasem z ich konta cyklicznie są pobierane opłaty: 20 zł lub 50 zł dziennie lub 100 zł tygodniowo, albo 300 zł miesięcznie.

Hulajnogi elektryczne Logo-Sharing dostępne są m.in. w Trójmieście, Krynicy Morskiej, Kołobrzegu. Aby skorzystać z pojazdu, konsument musi zainstalować aplikację, zaakceptować regulamin, podać numer swojej karty i wybrać pakiet (np. nazwa jednego z nich to „20 PLN/dzień dayPASS. Startujesz gratis oraz otrzymasz 40 min jazdy/dzień”).

Klikając w przycisk „Aktywuj” wiele osób nieświadomie zgodziło się na automatyczną subskrypcję. Konsumenci mieli utrudniony dostęp do informacji o tym jak zrezygnować z subskrypcji, co oznacza, że nadal mogą za to płacić. W ten sposób osoby zawiadamiające UOKiK straciły kilkaset, a nawet kilka tys. zł” - wyjaśnił UOKiK.

Zarzuty Prezesa UOKiK dotyczą wywoływania wrażenia, że konsument kupuje jednorazowy przejazd hulajnogą, podczas gdy jest to automatyczna płatna subskrypcja. Dostępne w aplikacji pakiety: +20 PLN/dzień day PASS+, +100 PLN/tydzień week PASS+, +300 PLN/miesiąc month PASS+ - oznaczają w rzeczywistości częstotliwość pobierania pieniędzy z konta, a nie czas, w którym można korzystać z hulajnogi. W aplikacji nie pojawiały się jednoznaczne oznaczenia, które wyjaśniałyby to klientowi - wyjaśnił Urząd w środowej informacji.

Logo-Sharing nie prezentuje także w jasny sposób informacji, które są wymagane przez prawo – o cenie, czasie, na który zawierana jest umowa, sposobie jej wypowiedzenia. Spółka nie zapewniła żadnej możliwości kontaktu z nią - konsumenci mogą dzwonić na infolinię, na której odtwarzane jest nagranie odpowiedzi na najczęstsze pytania. Wątpliwości wzbudza również nieoznaczenie przycisku do złożenia zamówienia słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub równorzędnym - dodano.

Z treści skarg, które otrzymujemy wynika, że z usług Logo-Sharing korzystają przede wszystkim turyści. Wielu z nich dopiero po zakończeniu wypoczynku zauważa, że z ich konta znikają pieniądze. Gdyby mieli zapewnione rzetelne informacje o tym, że zamawiają automatyczną subskrypcję, mogliby nie skorzystać z usług tej firmy. Sprawdzimy to w postępowaniach – powiedział, cytowany w informacji, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Postępowania Urzędu dotyczą dwóch spółek: Logo-Sharing Sp. z o. o. Sp. k. w Sopocie (która była operatorem do 9 maja 2021 r.) oraz Logo-Sharing Group LLC w Tbilisi (Gruzja) – obecnego operatora.

O działaniach obu spółek UOKiK zawiadomił Prokuraturę, a także sklepy z aplikacjami na telefony komórkowe, takie jak AppStore, AppGallery oraz Google Play. Prezes UOKiK opisał problemy konsumentów w korzystaniu z aplikacji Logo-Sharing i praktyki kwestionowane w postępowaniach. Zwrócił uwagę, że ze względu na dużą ilość skarg i straty finansowe konsumentów, warto, by przedsiębiorcy rozważyli usunięcie tej aplikacji ze swoich sklepów.

Postępowanie w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów może zakończyć się nałożeniem kary do 10 proc. obrotów przedsiębiorcy. Prowadzi je Komenda Miejska Policji w Sopocie. Osoby, które uważają, że zostały wprowadzone w błąd i doprowadzone do niekorzystnego rozporządzenia swoim mieniem, mogą zgłaszać się na policję. Bezpłatną pomoc świadczą również rzecznicy konsumentów.

Klienci, którym ściągnięto pieniądze, powinni rozważyć zakończenie umowy z przedsiębiorcą – w tym celu należy wyłączyć subskrypcję w aplikacji. Kolejnym krokiem powinno być złożenie reklamacji ze wskazaniem, że pieniądze zostały pobrane nienależnie.

PAP/mt

Czytaj też: Facebook zrezygnuje z funkcji rozpoznawania twarzy

Powiązane tematy

Komentarze