Informacje

prezes NBP Adam Glapiński / autor: Fratria
prezes NBP Adam Glapiński / autor: Fratria

Glapiński: Zarzuty o zbyt późne działanie ws. inflacji absurdalne

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 5 stycznia 2022, 15:30

    Aktualizacja: 5 stycznia 2022, 16:32

  • 3
  • Powiększ tekst

Wchodzimy w nowy rok wszyscy z nadzieją. Kiedy ponad 5 lat temu obejmowałem stanowisko prezesa NBP to przysięgałem, że we wszystkich swoich działaniach będę dążyć do pomyślności obywateli i Ojczyzny. To nie tylko przysięga walki z inflacją, ale dążenie do rozwoju ojczyzny i pomyślności obywateli - powiedział szef NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w środę

Przypominam to szczególnie gorącym głowom, które wypowiadają się na łamach mediów, które stwierdzają, że NBP powinien tak wysoko podnosić stopy procentowe, aby powstrzymać wzrost cen. Tak się składa, że nie za wszelką cenę należy to robić, nie za cenę wysokiego bezrobocia. Podobnie postępują wszystkie banki centralne na całym świecie - powiedział Glapiński.

Chciałem przypomnieć, ze wszystkie szanujące się międzynarodowe instytucje, nie wciągnięte w polityczna walkę, zgadzają się z tym, że NBP zaczął podnosić stopy proc. we właściwym momencie. Ostatnio był to Międzynarodowy Fundusz Walutowy - dodał.

Prezes NBP zwrócił uwagę, że bank centralny w swoich decyzjach musi brać pod uwagę szeroki aspekt gospodarczy sytuacji finansowej w kraju.

Ostatnio był to okres bardzo dużej niepewności. I bardzo długo utrzymywała się niepewność, czy wysoki poziom stóp procentowych nie wpędzi gospodarki w bezrobocie. To już się zdarzało w przeszłości, że walcząc z inflacją wpędzano gospodarkę w to, co najgorsze dla polskich rodzin.

Kiedy podwyższyliśmy stopy procentowe pewne rzeczy były pewne, jak dobry kurs rozwoju gospodarki oraz to, że inflacja będzie trwała. To właśnie wtedy stało się pewne. Dlatego ten moment był właściwy - wyjaśnił Adam Glapiński.

Dodał, że wie, że teraz cała dyskusja tonie we wrzawie politycznej, ale będzie to powtarzał.

Dlaczego nie podnosiliśmy stóp procentowych już na przełomie 20219/2020? Mało kto dziś już pamięta co się wtedy działo. Wtedy w Niemczech była głęboka recesja, a deflacja wydawała się największym zagrożeniem, większym niż inflacja. Teraz wyrywane są z kontekstu archiwalne wypowiedzi prezesa NBP, które bez kontekstu brzmią dość absurdalnie – ocenił.

Ogólnie co do projekcji NBP i wszystkich banków centralnych na świecie, a także w ogóle wszelkich projekcji, te projekcje są robione z taką precyzją, by w danym momencie, w danej sytuacji przewidzieć co nastąpi w następnych kwartałach albo i latach - podsumował prezes NBP.

Zarzuty, że jest inflacja

Jeśli w mediach inflacja pokazywana jest jako nieprzygotowanie NBP do inflacji, to jest to absurdalny zarzut i trudno z tym dyskutować.

W normalnych czasach nasze prognozy sprawdzają się powyżej 90 proc, ale to w normalnych czasach, a nie kiedy świat staje na głowie - zapewnił.

Oczywiście, alternatywą jest, że nie będziemy państwu prezentować tych prognoz. Mówię to oczywiście z sarkazmem, bo będziemy. Ale dla wszystkich, którzy kierują życiem gospodarczym jest niezwykle ważne jak przewidujemy rozwój gospodarczy. Przy przyjęciu istniejących, podkreślam, istniejących parametrów. Ale to nie jest przewidywanie. Jak ktoś chce wyrywać z kontekstu moje wypowiedzi z 2019 roku, na jakieś polityczne zlecenie, i przeciwstawiać je obecnym, niech sobie tak robi, ale chcę żeby zwykli ludzie wiedzieli na czym polega prognozowanie - stwierdził Glapiński.

Podwyżki za prąd

Jedyne jest, że pewne co będzie rosło, to ceny elektryczności, bo wynika to z programu Unii Europejskiej. Ceny prądu będą rosły przez kolejne kilkadziesiąt lat. Ale pozostałe ceny niekoniecznie. W związku z tym przewidujemy, ze w pierwszym kwartale tego roku inflacja częściowo zmaleje, dzięki wprowadzonej przez rząd Tarczy Antyinflacyjnej, a w drugim kwartale inflacja wzrośnie gdzieś pow. 8 proc. Szczyt będzie w połowie roku, a potem ta inflacja będzie stopniowo maleć - zapowiedział szef NBP.

Jednak inflacja będzie znacząco pow. celu inflacyjnego. Dopiero 2023 inflacja będzie na przyzwoitym poziomie, znacząco niższa. Ale też, proszę nie wyciągać w końcu 2023 roku tych przewidywań. Mówimy to przy założeniu, ze mówimy to w oparciu o te okoliczności, które teraz znamy, a nie nowe okoliczności, nowego wirusa, albo nagłego wielkiego szczęścia - podkreślił.

Adam Glapiński zapewnił, że przewidywania NBP są wynikiem pracy ogromnego zespołu specjalistów i analityków wspartych wiedzą.

Te przewidywania nie są moje. To są projekty przygotowane przez wielotysięczną armię analityków, najlepszych, dysponujących najlepszymi modelami ekonometrycznymi. Ale ekonomia jest taką dziedziną, że każdy może myśleć, że jest ekspertem i innych pouczać - ocenił.

Sam osobiście żadnych projekcji nie wymyślam. Jestem tylko jednoosobowym organem NBP, który te projekcje przedstawia. A te opinie NBP są wszędzie podobne do innych banków centralnych, choćby w USA. One często są błędne. Czy one się wszystkie sprawdzą? „Na pewno” nie. Ale dają nam ten luksus, że na projekcje można nanieść poprawki. Na pewno się nie sprawdzi to, co dzisiaj mówię. Ale przyjmując dzisiejsze dane tak wygląda nasz projekcja - podsumował prezes NBP.

Czytaj też: Jak poradziliśmy sobie z pandemią? „Economist”: Polska szósta!

Notował MW

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze