Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Małopolska. Większość ognisk omikronupochodzi z placówek medycznych

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 31 stycznia 2022, 16:20

    Aktualizacja: 31 stycznia 2022, 16:52

  • 1
  • Powiększ tekst

W Małopolsce jest 145 ognisk zakażeń wariantem omikron, przy czym ponad 50 proc. z nich wykryto w szpitalach i w innych placówkach ochrony zdrowia – poinformował małopolski inspektor sanitarny Jarosław Foremny. Dodał, ze omikron jest mniej groźny, w związku z czym spada liczba zgonów z powodu covidu

Małopolski inspektor sanitarny Jarosław Foremny i wojewoda małopolski Łukasz Kmita podsumowali sytuację epidemiczną w regionie podczas poniedziałkowej zdalnej sesji sejmiku.

Zgodnie z danymi sanepidu w Małopolsce zanotowano 473 przypadki zakażeń spowodowanych wariantem omikron.

To oficjalnie, ale wiemy, że tych przypadków jest więcej – zauważył wojewoda małopolski. Z kolei inspektor ocenił, że teraz najprawdopodobniej za ponad 60 proc. pozytywnych wyników testów odpowiada omikron (nie wszystkie pobrane do testów próbki są badane w kierunku rodzaju wariantu – PAP).

Inspektor sanitarny poinformował, że w województwie jest 145 ognisk omikronu, w tym 36 stabilnych, a 109 rozwojowych. Podkreślił, że ponad 50 proc. tych ognisk występuje w szpitalach i w innych placówkach medycznych.

Opierając się na modelach matematycznych, pokazujących, że omikron co dwa-trzy dni podwaja się (w najlepszym przypadku), ocenił, że jeśli w połowie grudnia w Małopolsce wykryto dwa pierwsze przypadki tego wariantu, to po miesiącu będzie ich ponad 1 tys., po dwóch – 1 mln 48, a po 2,5 miesiącach (koniec lutego) – kilkadziesiąt milionów.

Mając na uwadze odporność, którą już mamy – po przechorowaniu i w wyniku szczepień – to takiej liczby nie będzie. Ale w połowie lutego należy się spodziewać szczytu piątej fali omikronowej – powiedział inspektor.

Przywołał też dane amerykańskiego Uniwersytetu Hopkinsa o śmiertelności z powodu COVID-19. Jeśli chodzi o ostatnie 28 dni, to Polska lokuje się na 24. miejscu na świecie i 12. w Europie. Licząc zaś liczbę zgonów w stosunku do liczby zakażeń od początku pandemii – to wskaźnik śmiertelności w Małopolsce wynosi 2,08, a w Polsce 2,17. Na świecie – 1,51. Najwyższy jest – mówił inspektor – najprawdopodobniej w Peru i Meksyku, gdzie przekracza 6.

Wskaźnik śmiertelności spada, bo przybywa zakażeń omikronowych, a szczęśliwie zgonów z tego tytułu jest coraz mniej – podkreślił Foremny.

Inspektor wyraził nadzieję, że piąta fala epidemii będzie ostatnią, tym bardziej że – jak mówił – Pfizer donosił o gotowości do produkowania szczepionki ukierunkowanej na wariant omikron. To daje nadzieję, że już w jesieni będzie się przygotowywało szczepionkę tylko na nadchodzący sezon – tak samo jak w przypadku grypy – powiedział Foremny.

Mówił także o bezpieczeństwie szczepionek przeciwko covidowi, zaznaczając, że lepiej zapobiegać niż leczyć. W Małopolsce wyszczepialność jest na poziomie 47 proc., podczas gdy średnia krajowa to 58 proc. W wyniku powikłań poszczepiennych w Małopolsce zmarło 15 osób. Nie było chyba w historii i nie ma tak bezpiecznej szczepionki. Procent śmiertelności wynosi ok. 3 tysiączne promila, czyli że jeden zgon wypada na 286 tys. 717 szczepień – zauważył małopolski inspektor.

Zwrócił się z apelem do osób chętnych do pomocy o wsparcie pracy sanepidu, zwłaszcza w połowie lutego, w Krakowie, gdzie jest najwięcej zakażeń. Poinformował, że minionej doby do systemów (telefonicznych, elektronicznych) służb sanitarno-epidemicznych wpłynęło 3 tys. 587 zgłoszeń, z czego 117 spraw jest jeszcze niezałatwionych. Foremny zaznaczył, że sprawy są rozwiązywane przeważnie do trzech godzin.

Jak podkreślił wojewoda Łukasz Kmita, sytuacja covidowa jest na razie opanowana, a urząd pozostaje w stałym kontakcie ze szpitalami.

Wojewoda przekazał, że duża liczba zakażeń nie przekłada się na liczbę hospitalizacji. Na blisko 3 tys. łóżek zajętych jest niecałe 2 tys.

Około 1 tys. łóżek to taki bufor bezpieczeństwa. Jednocześnie pozwalamy szpitalom, w uzgodnieniu z nami, na czasowe zmniejszenie łóżek covidowych – jeśli w danym szpitalu liczba takich wolnych łóżek jest spora – mówił wojewoda. Łóżka covidowe czasowo zmniejszono m.in. w szpitalu Dietla w Krakowie (o 20), w szpitalu w Limanowej (32) i w Nowym Sączu (20).

Zmniejsza się także liczba zajętych respiratorów – na początku stycznia pomocy takiego urządzenia wymagało 228 pacjentów, a dzisiaj – 158.

Wojewoda wyraził zaniepokojenie śmiertelnością i rosnącą liczbą zakażeń wśród personelu medycznego, w tym pracowników DPS-ów. W DPS-ach na 160 zakażeń 117 to zakażenia personelu, co związane jest – według wojewody – z tym, że personel pracuje także w innych ośrodkach zdrowia.

Łukasz Kmita mówił też m.in. o szczepionkach i zasadach bezpieczeństwa. Jak poinformował, w niedzielę w wielu kościołach odczytany został apel o przestrzeganie zasad: dystans, dezynfekcja, maseczka.

W Małopolsce, jeśli zajętych będzie 85 proc. łóżek covidowych, to liczba takich łóżek zwiększana będzie do ok. 4 tys. (obecnie 3 tys.). Urząd małopolski ocenia, że przekwalifikowanych na łóżka covidowe może zostać maksymalnie 5,5 tys. łóżek.

Czytaj też: PSE potwierdzają: Z wiatraków popłynął prąd 5 GW. A kiedy nie wieje?

PAP/mt

Powiązane tematy

Komentarze