Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: pixabay.com

Ceny ropy będą spadać. Wzrost wydobycia poza Rosją

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 30 marca 2022, 14:10

  • 0
  • Powiększ tekst

W II połowie roku ceny ropy będą spadać z powodu wzrostu wydobycia surowca poza Rosją, m.in. w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Iraku, które mogą powiększyć produkcję o 3 mln baryłek dziennie - ocenia Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).

Analitycy PIE zwrócili uwagę, że rosyjska agresja powoduje trwały wzrost cen ropy naftowej. Cena baryłki ropy typu Brent będzie przekraczać 95 dol. przez cały rok - wskazali, powołując się na prognozy Amerykańskiej Agencji ds. Informacji Energetycznej (EIA).

Przypomniano, że w styczniu ceny oscylowały wokół 85-90 dol., jednocześnie EIA prognozowała ich wyraźny spadek w dalszej części roku. „Prognozy na kolejne kwartały 2022 r. są o 20-30 dol. wyższe niż przed wybuchem wojny” - zauważono w najnowszym wydaniu „Miesięcznika Makroekonomicznego PIE”.

Analitycy zwrócili uwagę, że wyższe ceny to efekt rezygnacji z zakupów rosyjskiej ropy. „Formalne embargo na zakup ropy naftowej ogłosiły tylko Stany Zjednoczone, Kanada i Wielka Brytania, które importują jej stosunkowo niedużo. Niemniej europejskie przedsiębiorstwa też ograniczają zakupy z Rosji bez formalnego zakazu” - stwierdzili. Dodali, że w rezultacie rosyjska ropa (Urals) jest wyraźnie tańsza niż jej odpowiedniki z Norwegii (Brent) czy Teksasu (WTI) - przed rosyjską agresją ceny były o 2-3 dol. niższe względem odmiany Brent; obecnie jest to 35 dol.

Zdaniem analityków skala dobrowolnego sankcjonowania może z czasem słabnąć. „Dlatego wciąż istotne jest ograniczanie zakupów z Rosji przez liderów Unii Europejskiej” - zaznaczyli. PIE prognozuje, że w II połowie roku ceny ropy będą spadać z powodu wzrostu wydobycia surowca poza Rosją.

Jak zwrócono uwagę, EIA prognozuje, że światowe wydobycie ropy do końca 2023 r. zwiększy się z 98,3 mln do 103,3 mln baryłek dziennie. „Spadnie eksport rosyjskiej ropy, ale zrekompensuje go wzrost wydobycia m.in. w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Iraku, które mogą powiększyć wydobycie o 3 mln baryłek dziennie” - wyjaśniono. Zastrzeżono, że wymaga to porozumienia z resztą kartelu OPEC.

Analitycy wskazali też na wzrost wydobycia w Iranie – „porozumienie dyplomatyczne otworzy drogę do zwiększenia produkcji nawet o 1,3 mln baryłek dziennie”. Z kolei w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie (gdzie decyzje zostały już podjęte) wzrost wydobycia będzie dwukrotnie mniejszy niż w krajach OPEC - na poziomie ok. 1,2-1,4 mln baryłek dziennie.

Eksperci wskazali, że alternatywnymi kierunkami dostaw dla państw zachodnich są Wenezuela oraz Kazachstan. W przypadku pierwszego z nich zależy to od zgody USA. „Zwiększenie wydobycia będzie wymagać także inwestycji w infrastrukturę, a to czasochłonny proces” - stwierdzono.

Według PIE wzrost cen ropy podbije inflację w Unii Europejskiej. „Zakupy paliwa stanowią średnio 5,1 proc. wydatków konsumpcyjnych w strefie euro” - stwierdzono. Europejski Bank Centralny wskazuje, jak przypomniano, że wzrost kosztów będzie jedną z przyczyn, dla których inflacja w 2022 r. osiągnie w strefie euro 5,1 proc. Przed wybuchem wojny szacunki zakładały wyniki niższe o 2 pkt. proc.- podsumowano.

PAP/RO

Powiązane tematy

Komentarze