Informacje

Donald Tusk i Władimir Putin na molo w Sopocie / autor: Paweł Lisiecki/ Twitter
Donald Tusk i Władimir Putin na molo w Sopocie / autor: Paweł Lisiecki/ Twitter

„Nasz człowiek w Warszawie”. Film Tulickiego odświeża pamięć

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 10 kwietnia 2022, 14:10

    Aktualizacja: 10 kwietnia 2022, 14:14

  • 3
  • Powiększ tekst

Film Marcina Tulickiego „Nasz człowiek w Warszawie” wyemitowany 9 kwietnia w TVP dokumentuje polityczny zwrot wobec Rosji, jaki rząd Donalda Tuska wykonał w 2008 roku. To obecnie bardzo ważne świadectwo. Szczególnie, gdy politycy Platformy Obywatelskiej stawiają na krótką pamięć opinii publicznej lub niewiedzę. Przypomina jak było na prawdę. Szczególnie wobec obecnej inwazji Rosji na Ukrainę, popełnianych zbrodni wojennych i masakry ludności cywilnej, takich jak w Buczy czy Mariupolu - pisze Maciej Walaszczyk na portalu wPolityce.pl

Film krok po kroku, wydarzenie po wydarzeniu udowadnia, że płacimy dziś cenę za przeprowadzony wówczas przez Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego polityczny reset stosunków politycznych i gospodarczych z Rosją. Niebagatelną rolę odgrywał w nim także ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski. Pojawiające się w kadrach filmu wizerunki byłych kanclerzy Niemiec Angeli Merkel i Gerharda Schroedera, a także prezydentów Francji przypominają o fatalnej roli jaką odegrali oni w ostatnich 20 latach. Ponoszą dziś pełną odpowiedzialność za bezkarność (wojna i zbrodnie wojenne w Czeczeni, agresja na Gruzję i Ukrainę) i polityczną siłę jaką dysponuje Władimir Putin – czytamy w tekście Macieja Walaszczyka.

Swoje opinie na temat roli polityków koalicji rządowej PO-PSL w zmianie relacji polsko-rosyjskich zaprezentowali m.in. prof. Włodzimierz Marciniak, były dowódca GROM-u gen. Roman Polko, ekspert ds. polityki wschodniej Grzegorz Kuczyński, Wojciech Jakóbik z portalu Biznesalert.pl oraz prof. Andrzej Nowak, historyk zajmujący się m.in. relacjami polsko-rosyjskimi. Najnowszą historię tych relacji, a nawet dramat z agresją rosyjską w tle ukazuje właśnie film Tulickiego.

Jak czytamy, nie wyciągnięto niemal żadnych wniosków, gdy w 2007 r. Władimir Putin podczas konferencji w Monachium ostrzegał przed rozszerzaniem NATO i publicznie uznał, że rozpad ZSRR był „największa katastrofą geopolityczna” w najnowszej historii Rosji. Niestety, po tej znamiennej deklaracji Putina Donald Tusk ogłosił w expose: Chcemy dialogu z taką Rosją jaka ona jest.

Zapowiedź normalizacji stosunków z Rosją wyrażał Tusk na wiele sposób, stwierdzając m.in., że Polska chce, aby relacje polsko-rosyjskie nabrały wymiaru praktycznego, i aby Rosja stała się czołowym partnerem Polski w wymiarze gospodarczym i bezpieczeństwa.

Postawa Tuska szybko doczekała się pochlebnych relacji w rosyjskiej prasie, która skwapliwie uznała, że Warszawa wreszcie zaczyna się układać z Moskwą, oraz że w końcu jest Nasz człowiek w Warszawie.

Później była i zgoda na gazociąg Nord Stream po dnie Morza Bałtyckiego, ale także osłabianie zdolności obronnych Polski.

Umowy z Gazpromem

Autor przypomina również inny kontekst polsko-rosyjskich relacji: umowy gazowe z Gazpromem i ponurą rolę jaką odegrał Waldemar Pawlak. Przez 8 lat wierny koalicjant partii Donalda Tuska. Znakomitym momentem jest też fragment wystąpienia sejmowego Tuska w 2014 roku ironicznie komentującego apel prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o wprowadzenie embarga na rosyjski węgiel po agresji na Ukrainę i aneksji półwyspu krymskiego w 2014 roku – czytamy na portalu wPolityce.pl.

Film przypomniał m.in. rosyjską agresję na Gruzję w 2008 r., fragmenty przemówienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi, wywiad redaktora Tomasza Lisa z ówczesnym prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem, jego emisję w rosyjskiej telewizji, świetnie wpasowującą się w rosyjską propagandę. W filmie przypomniana została także katastrofa smoleńska wraz z niesłychanie istotnymi pytaniami o to, dlaczego śledztwo w sprawie katastrofy zostało przekazane Rosji, stronie uznawanej w doktrynie NATO za kraj nieprzyjazny, mimo, że w katastrofie zginął prezydent i kilku generałów kraju NATO.

Można się tylko zastanawiać, czy postawa donalda Tuska jako wieloletniego premiera Polski wynikała z naiwności, z cynizmu, czy też z mieszanki jednego i drugiego.

Więcej na wPolityce: „Nasz człowiek w Warszawie”. Film Marcina Tulickiego odświeża pamięć i prostuje kłamstwa

wpolityce.pl/mt

Powiązane tematy

Komentarze