Informacje

kopalnia węgla kamiennego / autor: pixabay
kopalnia węgla kamiennego / autor: pixabay

UE zamknie polskie kopalnie?! Trwają rozmowy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 13 kwietnia 2023, 15:12

    Aktualizacja: 13 kwietnia 2023, 17:00

  • Powiększ tekst

W przyszłą środę (19 kwietnia) w PE w Strasburgu negocjatorzy grup politycznych mają kontynuować rozmowy na temat projektu unijnego rozporządzenia metanowego. Kwestią sporną są już tylko zapisy, które mogą mieć negatywny wpływ na polskie kopalnie. Polscy europosłowie PiS, PO i PSL zabiegają o korzystne rozwiązania.

Projekt rozporządzenia zakłada m.in. znacznie ograniczenie emisji metanu z kopalń. Oznacza to dla nich konieczność dużych inwestycji w technologie jego wychwytywania. Krytycy obecnego kształtu projektu, głównie ponadpartyjna koalicja polskich posłów w PE, wskazują, że zapisane w nim limity emisji mogą spowodować, że kopalnie znajdą się na skraju bankructwa. Dlatego trzeba je zmienić.

Europoseł Jutta Paulus (Zieloni) jako sprawozdawczyni projektu dążyła do utrzymania limitu emisji zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej, czyli 0,5 tony metanu na kilotonę wydobytego węgla. Restrykcyjnych zapisów bronią lewicowe ugrupowania w PE za wyjątkiem części socjaldemokratów reprezentowanych przez biorącego udział w pracach niemieckiego europosła Jensa Geiera.

W PE negocjacje w imieniu grupy EKR prowadzą europosłanki Izabela Kloc (PiS) i Anna Zalewska (PiS), które złożyły do projektu poprawki.

W środę późnym wieczorem nie udało się jednak w tej sprawie osiągnąć kompromisu. Kloc powiedziała PAP, że piłka jest ciągle w grze.

Cały czas walczymy. Musimy uzgodnić kompromisowe rozwiązanie między trzema frakcjami: EPL, EKR i S&D. Co ważne, dostrzeżono problemy społeczne, jakie mogą pojawić się na Śląsku w wyniku wejścia w życie rozporządzenia w obecnym kształcie. Nie możemy dopuścić do tego, aby kopalnie zostały zamknięte – powiedziała Kloc. W swoich poprawkach Kloc i Zalewska domagają się wyłączenia węgla koksującego z rozporządzenia oraz podwyższenia limitów dot. emisji metanu w kopalniach węgla energetycznego.

Również europosłowie grupy EPL postulują zmiany w projekcie, tak aby nie uderzał on w polskie kopalnie.

Były premier, europoseł Jerzy Buzek (PO) również jest zaangażowany w prace nad rozporządzeniem i krytycznie odnosi się m.in. objęcia zapisami projektu węgla koksującego.

Skoro jest surowcem strategicznym i skoro nie możemy się obejść w produkcji stali bez koksu, a my jesteśmy jedynym producentem w Unii Europejskiej, to pozbawianie się jedynego producenta albo narzucanie na niego kary jest kompletnym dysonansem” - powiedział Buzek na spotkaniu z dziennikarzami. Jest to szczególnie ważne dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która wydobywa ten surowiec i jest głównym producentem w UE.

Z kolei dla Polskiej Grupy Górniczej istotne są limity emisji metanu na tysiąc ton wydobytego węgla. Europoseł Adam Jarubas (PSL) na spotkaniu z dziennikarzami wskazał, że dla polskich kopalń obecne propozycje są „nie do udźwignięcia”.

Czytaj też: Prezydent: Robimy olbrzymie zakupy zbrojeniowe

Czytaj też: Przemysł europejski się rozkręca. Co z Polską?

pap, jb

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych