Informacje

Handel / autor: fot. Fratria
Handel / autor: fot. Fratria

Dodatkowe niedziele handlowe zaskoczyły pracowników

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 grudnia 2023, 08:00

    Aktualizacja: 1 grudnia 2023, 08:07

  • 3
  • Powiększ tekst

Wprowadzenie dodatkowych niedziel handlowych jest zaskoczeniem dla pracowników, którzy niemal w ostatniej chwili dowiadują się, że muszą stawić się do pracy 10 i 17 grudnia - powiedział przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Piotr Ostrowski.

W czwartek parlament zakończył prace nad nowelizacją ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. Ustawa została przygotowana przez posłów Polski 2050-TD. Zgodnie z nowymi przepisami, gdy niedziela przypada 24 grudnia, to handel pracuje w dwie kolejne niedziele poprzedzające Wigilię. W tym roku niedziele handlowe przed świętami wypadają 10 i 17 grudnia.

Według przewodniczącego OPZZ Piotra Ostrowskiego wprowadzenie dodatkowych niedziel pracujących jest zaskoczeniem dla pracowników, którzy w niemal ostatniej chwili dowiadują się, że muszą stawić się do pracy 10 i 17 grudnia. „Rozumiem, że była konieczność zmiany ustawy, ponieważ nie przewidywała ona, że Wigilia w tym roku przypada w niedzielę. Nie rozumiem jednak dlaczego za nowelizację zabrano się tak późno” - wskazał. Dodał, że w takiej sytuacji wielu pracowników będzie zmuszona do zmiany swoich planów.

Ostrowski skrytykował też brak ograniczenia czasu pracy w dodatkowe niedziele handlowe. Przypomniał, że w odrzuconym projekcie rządowym była propozycja, by 10 grudnia handel odbywał się do godz. 14.00. Związkowcy proponowali też, by sklepy tego dnia były czynne do godz. 18.00. „Niestety one nie przeszły i obecnie mamy dwie pełnowymiarowe niedziele handlowe” - zaznaczył.

Szef OPZZ powiedział, że projekt nowelizacji został im przedstawiony przed przesłaniem do Sejmu, ale związkowcy nie mieli czasu na przedyskutowanie proponowanych rozwiązań. „Czas na wskazanie jakichkolwiek opinii był niesłychanie krótki” - dodał.

Pytany jak OPZZ ocenia zapowiedź Polski 2050-TD oraz KO ws. dalszej liberalizacji przepisów dotyczących handlu, Ostrowski wyraził nadzieję, że nie będą one kontynuowane. „Nie uważamy, żeby to był obecnie najważniejszy problem przed koalicją, która zapowiada utworzenie rządu. Myślę, że politycy powinni się zająć przede wszystkim kwestią praworządności, mediami publicznymi czy podwyżkami, które zapowiadali” - ocenił. Dodał, że ustawa o zakazie handlu z 2018 roku zawiera mankamenty, ale jej zmiana wymaga debaty społecznej.

W środę inny przedstawiciel związków zawodowych, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Handlu NSZZ „Solidarność” Paweł Skowron podkreślił w rozmowie z PAP, że dalsza liberalizacja handlu oznacza zniweczenie porozumienia z 2018 r.

Przepisy wprowadzające stopniowo zakaz handlu w niedziele weszły w życie 1 marca 2018 r. Od 2020 r. zakaz handlu nie obowiązuje w siedem niedziel w roku: ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w niedzielę przed Wielkanocą oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie.

CZYTAJ KONIECZNIE:

Unijny Joker czyli atak Tuska na Glapińskiego się zemści

Ekonomiści: to atak na niezależność banku centralnego

W ustawie przewidziano katalog 32 wyłączeń. Zakaz handlu nie obejmuje m.in. działalności pocztowej, jeśli przychody z tej działalności stanowią co najmniej 40 proc. przychodów ze sprzedaży danej placówki. Ponadto, nie obowiązuje w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą ani w kawiarniach.

Za złamanie zakazu handlu w niedzielę grozi od 1000 zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym naruszaniu przepisów – kara ograniczenia wolności.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze