Informacje

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Ceny mieszkań coraz mniej akceptowane

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 stycznia 2024, 12:48

  • 4
  • Powiększ tekst

Średnia cena m.kw. mieszkania w ofercie deweloperów na koniec IV kw. 2023 r. wzrosła w ujęciu kwartał do kwartału we wszystkich 7 największych metropoliach w Polsce. Najwyższy wzrost zanotowano w Trójmieście, o 10 proc., a najniższy we Wrocławiu, o 1 proc. - wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl. W ujęciu rok do roku ceny mieszkań w całym 2023 r. wzrosły w przedziale od 8 proc. (Łódź) do 27 proc. (Trójmiasto).

Warto zwrócić uwagę, że od lipca, czyli od momentu pojawienia się w ofercie banków „Bezpiecznego kredytu 2 proc.”, niemal we wszystkich metropoliach nastąpiło wyraźne przyspieszenie cenowe. Oazą stabilności wśród największych metropolii była Łódź. I to zarówno pod względem wielkości oferty, jak i średniej ceny nowych mieszkań, która wzrosła w tym roku najmniej, bo „tylko” o 8 proc. W pozostałych metropoliach mieliśmy do czynienia z dwucyfrowymi podwyżkami średniej ceny metra kwadratowego. Najbardziej, bo aż o 27 proc.wzrosła ona w 2023 r. w Trójmieście. W Krakowie podwyżka wyniosła 24 proc., a w Warszawie średnia cena metra kwadratowego mieszkań w ofercie deweloperów wzrosła o 23 proc. - czytamy w komunikacie.

W zupełnie innych niż przed rokiem nastrojach są deweloperzy oraz kupujący od nich mieszkania klienci. Wśród nich jest najpewniej wielu takich, którzy bardzo żałują, że zwlekali z zakupem lokalu w oczekiwaniu na spadek cen, na który zanosiło się po 2022 r.” - skomentował ekspert portalu Marek Wielgo.

Najdrożej jest w Warszawie.

Ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że pod koniec grudnia 2023 r. średnia cena metra kwadratowego mieszkań, które znajdowały się w ofercie warszawskich firm deweloperskich przekraczała 16,7 tys. zł. Tak więc za 50-metrowe nowe mieszkanie w stolicy Polski trzeba było zapłacić średnio niemal 837 tys. zł, czyli ok. 155 tys. więcej niż przed rokiem, gdy za lokum o podobnym metrażu płaciło się średnio niespełna 682 tys. zł. Dysponując obecnie taką kwotą, można było kupić nie 50-, a 41-metrowe lokum, czyli o 9 m.kw. mniejsze. Z kolei w Krakowie zakup mieszkania o powierzchni 50 m.kw. oznacza obecnie wydatek średnio ok. 151 tys. zł wyższy niż pod koniec ubiegłego roku, a w Trójmieście - ok. 160 tys. zł. Poszukujący, którzy nie są w stanie dołożyć takiej kwoty do zakupu 50-metrowego mieszkania, muszą zadowolić się mniejszym metrażem aż o odpowiednio 10 i 11 m.kw.

Recepta na rosnące ceny jest

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że aby średnia cena metra kwadratowego mieszkań na rynku pierwotnym przestała rosnąć, deweloperzy musieliby radykalnie zwiększyć podaż mieszkań w segmencie popularnym, czyli budowanych z myślą o klientach kredytowych. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w Łodzi, gdzie w grudniu odsetek mieszkań z ceną poniżej 9 tys. zł za m.kw. zwiększył się z 34 proc. do 36 proc. Niestety, istnieje ryzyko, że na początku 2024 r. deweloperzy działający w największych metropoliach ograniczą swoją aktywność inwestycyjną z powodu spadku popytu na budowane przez nich mieszkania. Może do tego doprowadzić zawieszenie programu „Bezpieczny Kredyt 2 proc.” na skutek wyczerpania środków na dopłaty w tegorocznym budżecie państwa. Ponadto ceny mieszkań osiągnęły poziom, który coraz mniej kupujących, zwłaszcza posiłkujących się kredytem, jest w stanie zaakceptować.

Czytaj także: Niewielka korekta grudniowego PMI polskiego przemysłu

ISBnews

Powiązane tematy

Komentarze