
Pranie pieniędzy? Przestępcy wybierają Polskę
W ciągu zaledwie pięciu lat, przestępcy chcieli wyprać ponad 6,7 mld zł. W grupach gospodarczych gangsterów są już nie tylko przestępcy w białych kołnierzykach, ale coraz częściej także ci z niższych szczebli. "Rzeczpospolita" ujawnia raport Prokuratury Generalnej dotyczący ścigania przestępczości gospodarczej. Jak wynika z raportu, jeszcze pięć lat temu (w 2007 r.) osoby, wobec których prokuratury prowadziły śledztwa, usiłowały wyprać 522 mln zł. Trzy lata później (w 2010 r.) była to kwota ponad 2,1 mld zł. W ciągu ostatniego półtora roku – już ok. 4 mld zł.
Jednak dane te opierają się jedynie na przypadkach, które prokuraturze udało się wykryć. Rzeczywista skala zjawiska jest większa, ponieważ – przy takich przestępstwach jak pranie pieniędzy – jak sami śledczy szacują – istnieje wysoka tzw. ciemna liczba - podkreśla "Rz".
Brudne Przestępcy starają się wyprać lewe pieniądze uzyskane z niemal każdej przestępczej działalności: handlu narkotykami, przemytu papierosów czy alkoholu, przestępstw paliwowych i obrotu złomem.
Liczba spraw o pranie pieniędzy rośnie w zastraszającym tempie. Pięć lat temu było ich w kraju 255, w ubiegłym roku – 359. Łącznie – jak wynika z raportu – przez pięć ostatnich lat (od 2007 do sierpnia 2012 r.) – 1,7 tys. W 2007 r. prokuratury oskarżyły 585 osób, w zeszłym – 241. Łącznie przez pięć lat takich osób było ok. 2 tysięcy. Z raportu wynika, że 95 proc. oskarżonych zostało skazanych.
kop/Rzeczpospolita