AKTUALIZACJA
Polityczne wrzenie wokół pokrytej lodem Grenlandii
Po pojmaniu przez amerykańskich żołnierzy przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, oskarżonego o przestępstwa związane z terroryzmem i handlem narkotykami, odżyła dyskusja o tym, czy USA zrealizują wielokrotnie podnoszoną w ostatnich miesiącach groźbę przejęcia Grenlandii. Doradca prezydenta USA Stephen Miller w rozmowie ze stacją CNN zakwestionował zwierzchność Danii nad Grenlandią, a na pytanie, czy Stany Zjednoczone wykluczają siłowe przejęcie kontroli nad wyspą, odparł: „Żyjemy w (…) realnym świecie rządzonym siłą”. Premier Danii Mette Frederiksen powiedziała w poniedziałek, że prezydent USA Donald Trump poważnie rozważa przejęcie Grenlandii.
Donald Trump: absolutnie potrzebujemy Grenlandii
Prezydent USA Donald Trump podtrzymał w niedzielnym wywiadzie dla magazynu „The Atlantic” swoją chęć aneksji Grenlandii. Trump odniósł się w ten sposób w wywiadzie do obaw, że po realizacji gróźb wobec Wenezueli, zrealizuje też swoje wielokrotne zapowiedzi przyłączenia wyspy do USA. Dziennikarz pisma zapytał go o słowa sekretarza stanu Marco Rubio, który zaznaczył w sobotę, że atak na Wenezuelę pokazuje, że „jeśli (Trump) mówi, że coś zrobi (…) to nie są to puste słowa”.
Prezydent USA odparł, że to do innych należy interpretacja tych słów.
Naprawdę nie wiem. Marco mi wczoraj bardzo pochlebiał. Wiesz, nie odnosiłem się wtedy do Grenlandii. Ale potrzebujemy Grenlandii, absolutnie. Potrzebujemy jej dla obrony - powiedział Trump, dodając, że wyspa jest „otoczona przez chińskie i rosyjskie statki”.
Trump wielokrotnie twierdził, że USA potrzebują tej wyspy ze względu na obronność. Pod koniec grudnia mianował Jeffa Landry’ego specjalnym wysłannikiem Stanów Zjednoczonych ds. Grenlandii, a ten w serwisach społecznościowych napisał, że jego zadaniem będzie „włączenie Grenlandii do USA”.
Obawy o przyszłość Grenlandii podsyciła Katie Miller, żona kluczowego doradcy Trumpa Stephena Millera. Była urzędniczka zespołu DOGE Elona Muska zamieściła na portalu mapę Grenlandii pokolorowaną w barwy amerykańskiej flagi z dopiskiem „wkrótce”.
Doradca Trumpa Stephen Miller zakwestionował zwierzchność Danii nad Grenlandią
Jej mąż doradca prezydenta USA Stephen Miller w rozmowie ze stacją CNN zakwestionował zwierzchność Danii nad Grenlandią.
Prawdziwe pytanie brzmi: jakim prawem Dania rości sobie prawa do kontroli nad Grenlandią? (…) Na jakiej podstawie uważa Grenlandię za swoją kolonię? - powiedział doradca Donalda Trumpa w wywiadzie ze stacją CNN wyemitowanym w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.
„Nikt nie będzie walczył zbrojnie ze Stanami Zjednoczonymi o przyszłość Grenlandii – odpowiedział Miller na pytanie, czy wyklucza użycie siły militarnej w celu przejęcia kontroli nad wyspą. - Żyjemy w świecie, w realnym świecie rządzonym siłą, potęgą (…) To są żelazne prawa tego świata od zarania dziejów.
Rząd Grenlandii: w pełni zdajemy sobie sprawę ze strategicznego położenia naszego kraju
Szef grenlandzkiego rządu Jens-Frederik Nielsen oświadczył w poniedziałek, że **Grenlandia to naród, kraj i demokracja, co powinni szanować zwłaszcza bliscy i lojalni przyjaciele. „Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych mówi: +potrzebujemy Grenlandii+ i łączy nas z Wenezuelą i (amerykańską - PAP) interwencją wojskową, to jest to nie tylko niewłaściwe, to świadczy o braku szacunku” – napisał na Facebooku. „Jesteśmy częścią NATO i w pełni zdajemy sobie sprawę ze strategicznego położenia naszego kraju” – zaznaczył.
Rząd Danii: Trump poważnie myśli o przejęciu Grenlandii
Premier Danii Mette Frederiksen powiedziała w poniedziałek, że prezydent USA Donald Trump poważnie rozważa przejęcie Grenlandii. „Niestety, uważam, że prezydent USA powinien być traktowany poważnie, kiedy mówi, że chce Grenlandii” – oceniła. Zaznaczyła, że już wielokrotnie publicznie prezentowała stanowisko władz w Kopenhadze; dodała, że również władze autonomicznej Grenlandii wielokrotnie powtarzały, że wyspa „nie chce być częścią Stanów Zjednoczonych”.
„Jeśli Stany Zjednoczone zaatakują kraj NATO, wszystko się zatrzyma” – powiedziała Frederiksen.
Wcześniej rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho oświadczyła, że nie ma informacji, by ktokolwiek w imieniu UE prowadził dyskusje z USA na temat Grenlandii. Odniosła się w ten sposób do słów Trumpa, który stwierdził, jakoby Unia „wiedziała”, że „USA muszą mieć tę wyspę”.
Eksperci: Przejęcie Grenlandii przez USA grozi kryzysem NATO
Jeżeli prezydent USA Donald Trump zrealizuje zapowiedzi przejęcia Grenlandii, doprowadzi do największego w historii kryzysu NATO i przemieni Sojusz w rozwiniętą formę „koalicji chętnych” - skomentowali dla PAP norwescy eksperci.
Szefowa Norweskiego Komitetu Atlantyckiego Kate Hansen Bundt uznała, że ewentualne przejęcie Grenlandii przez USA zmieni rolę Amerykanów w Sojuszu i podważy wiarę pozostałych członków paktu w jego obronny charakter. Europa musiałaby przygotować się na nowy rodzaj obrony przed Rosją – zaznaczyła.
Mogłaby to być rozwinięta formuła „koalicji chętnych”, czyli państw, które zgodnie uznają Kreml za główne zagrożenie - oceniła Bundt w rozmowie z PAP.
Badaczka Marianne Riddervold z Norweskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych NUPI zwróciła uwagę, że sama groźba użycia siły lub ograniczenia amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa mogłaby wystarczyć do sparaliżowania europejskiej reakcji.
Jeśli USA upierałyby się co do przejęcia Grenlandii i były gotowe użyć dalszej presji wojskowej, Europa nie ma realnych środków, by się temu przeciwstawić - zaznaczyła w komentarzu dla PAP Riddervold.
Ekspertka podkreśliła, że działania USA wobec Grenlandii nie musiałyby być klasyczną inwazją. Biały Dom może wykorzystać presję polityczną, kampanie wpływu oraz oddziaływanie na nastroje społeczne i procesy wyborcze na samej wyspie, stopniowo zwiększając kontrolę cywilną nad terytorium, gdzie już posiada swoje bazy wojskowe.
Cytowany we wtorkowym wydaniu dziennika „Aftenposten” Mujtaba Rahman z think tanku Eurasia Group uznał, że realizacja przez Donalda Trumpa zapowiedzi przejęcia duńskiej wyspy może dramatycznie podzielić zarówno NATO, jak i Unię Europejską. Byłoby to znacznie większym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Europy niż rosyjska inwazja na Ukrainę - uznał w rozmowie z norweską gazetą.
Obecny status Grenlandii
Grenlandia to autonomiczne terytorium Danii. Arktyczna wyspa zamieszkana jest przez 57 tys. osób i ma potężne bogactwa naturalne, które w większości nie są eksploatowane. Jest też strategicznie położona.
„Economist”: dwa warianty przejęcia kontroli nad Grenlandią
Należy poważnie brać pod uwagę, że Donald Trump zamierza przejąć kontrolę nad Grenlandią. Administracja bada sposoby pogłębienia rozdźwięku między Danią a zależnym od niej autonomicznym terytorium lub zawarcia bezpośredniej umowy z wyspą - ocenia brytyjski tygodnik „Economist”.
„Jak zwykle z przypadku Trumpa trudno ocenić, jak poważne są jego intencje (…) ale jego zainteresowanie (Grenlandią) należy traktować poważnie” - podkreśla brytyjski tygodnik, choć zastrzega, że „jawna aneksja” wyspy jest mało prawdopodobna.
Jednak administracja Trumpa rozważa dwa warianty przejęcia kontroli nad Grenlandią: pierwszy polegałby na wzmocnieniu ruchu niepodległościowego na wyspie i podsycaniu niechęci do Danii; drugi - na zaoferowaniu grenlandzkim władzom porozumienia przy całkowitym pominięciu duńskiego rządu.
„Economist” przypomina, że próby pogłębienia rozdźwięku między Danią a wyspą powtarzano przez cały ubiegły rok, a wiceprezydent USA J.D. Vance podczas marcowej wizyty na Grenlandii oznajmił, że duńskie władze zawiodły Grenlandczyków, zaś Ameryka podejmie odtąd „rozmowy z ludem Grenlandii”.
CIA i Agencja Bezpieczeństwa Krajowego (NSA) miały nasilić operacje wywiadowcze dotyczące grenlandzkiego ruchu niepodległościowego i otrzymały zadanie identyfikowania mieszkańców wyspy „życzliwych Ameryce”. Rząd Danii trzykrotnie wzywał amerykańskich dyplomatów do złożenia wyjaśnień w sprawie doniesień o działaniach szpiegowskich USA na wyspie i „tajnych operacjach wpływu” - relacjonuje tygodnik.
Jednocześnie mnożą się doniesienia o planach zaproponowania Grenlandii układu COFA (Compact of Free Association) podpisywanego zazwyczaj przez USA z małymi państwami na Pacyfiku. Według informacji „Economist” przedstawiciele administracji Trumpa próbowali w tej sprawie nawiązać bezpośredni kontakt z władzami wyspy, ale jak dotąd ich zabiegi spotkały się z odmową.
Tak czy inaczej - ocenia tygodnik - powtarzane deklaracje Trumpa dotyczące Grenlandii są kolejnym dowodem na jego „serdeczną nienawiść do Europy”, czego pochodną są „surrealistyczne aspekty” amerykańsko-europejskiego sporu, jak wyrażona przez szefa niemieckiej dyplomacji Johanna Wadephula opinia, że aneksja Grenlandii oznaczałaby uruchomienie artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, tym razem w ramach obrony europejskiego terytorium zależnego przed USA.
Reuters już w maju napisał, że Biały Dom bada możliwość wciągnięcia Grenlandii w strefę wpływów Waszyngtonu poprzez zaoferowanie jej układu o wolnym stowarzyszeniu z Ameryką (COFA), jaki łączy USA z Wyspami Marshalla, Mikronezją i Palau.
Generalnie w ramach takiego porozumienia Ameryka gwarantuje partnerowi pewien zestaw korzyści - od zarządzania pocztą, przez gwarancje pomocy w sytuacjach nadzwyczajnych, po ochronę militarną. W zamian za to USA mają pełną swobodę działania w kraju partnerskim, a wzajemna wymiana handlowa jest wolna od cła.
Z Oslo Mieszko Czarnecki Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP), oprac. sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Dekalog Narodowego Przetrwania – by Polska nie wymarła!
Dostaniesz pieniądze, ale podaj… dane wrażliwe!
Jak się rozjechały drogi Polski i Wenezueli
»»Rosną opłaty za polskie drogi! Koniec bardzo długiego weekendu – oglądaj „Piatkę wGospodarce.pl” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.