TYLKO U NAS
„Ursus” wraca nad Wisłę!
Nowy, lśniący, za ułamek ceny. Czy indyjskie serce w brytyjskim ciele to recepta na wskrzeszenie legendy, którą nasze fabryki oddały za bezcen?
Myśleliście, że proste traktory to gatunek wymarły? Nic z tych rzeczy! Na polską wieś wjeżdża TAFE 240S – maszyna, która wygląda, jakby przed chwilą zjechała z taśmy w Ursusie lat 90., tyle że pachnie nowością i nie ma za sobą dekad ciężkiej orki. To technologiczny „powrót do przyszłości”. Za niecałe 70 tys. zł netto dostajemy wehikuł czasu, który zamiast elektroniki i czujników, oferuje czystą mechanikę.
Dobre geny – prawie jak Massey
To nie jest tania podróbka z plasteliny. TAFE jest bowiem technologicznym bliźniakiem legendarnego Massey Fergusona serii 200, czyli naszego poczciwego Ursusa MF-255. Podczas gdy my pozwoliliśmy polskiej marce upaść, a potem patrzyliśmy, jak zostaje sprzedana za cenę kilku luksusowych willi, Indie wzięły brytyjską licencję i dopieściły ją.
Śmieszne pieniądze za legendę
Nowym właścicielem Ursusa jest, założona tuż przed przetargiem spółka M.I. Crow, powiązana z ukraińskim biznesmenem z Kijowa Olegiem Krotem. Transakcja, sfinalizowana w październiku 2024 roku za kwotę 74 mln zł, obejmuje prawo do znaku towarowego oraz zakłady produkcyjne w Lublinie i Dobrym Mieście. Nowy właściciel zapowiada reaktywację marki i wznowienie produkcji ciągników. Póki co zapowiedzi nie mają znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Rolnicy mają dylemat: 45 tys. zł z 30-letni oryginał czy 70 tys. zł za nowego, ulepszonego „Ursusa” z Indii?
Ale wróćmy do indyjskiego „klona”. Pod maską ma trzycylindrowy silnik Simpsons. To ten sam „niezniszczalny” schemat co u Perkinsa: 2,6 litra pojemności i 50 koni mechanicznych. Różnica? Ten motor nie boi się unijnych urzędników, bo spełnia najnowsze normy spalin, zachowując przy tym ascetyczną prostotę. Żadnych AdBlue, żadnych komputerów – tylko kierowca, stal i ziemia.
Pojedynek na detale
Wielu rolników wciąż trzyma w garażu Ursusa MF-255, modląc się, by pompa nie padła w środku żniw czy w szczycie sezonu. TAFE 240S wchodzi w to miejsce bez kompleksów. Wskazuje na to
Wspomaganie kierownicy: W starym „Maślaku” po dniu pracy w sadzie mdlały ręce. Tutaj kierownicę da się obrócić jednym palcem.
Hydraulika: Nowoczesna i precyzyjna, ale sterowana dźwignią, a nie joystickiem, który psuje się od patrzenia.
Cena: Za 30-letniego Ursusa trzeba zapłacić około 45 tys. Tutaj za 70 tys. masz nowy traktor z gwarancją i pewnością, że rano po prostu zakręci.
Smutny paradoks polega na tym, że musimy importować własną motoryzacyjną historię z drugiego końca świata. Ale dla rolnika, który liczy każdą złotówkę i potrzebuje wołu roboczego, a nie statku kosmicznego, TAFE 240S jest rozsądnym powrotem do korzeni.
„Indyjski Ursus” – FAQ
Czy części od starego Ursusa MF-255 będą pasować? Większość kluczowych elementów mechanicznych to ta sama konstrukcja – m.in. dlatego części zamienne do niego są tanie i powszechnie dostępne.
Czy silnik Simpsons to „chińszczyzna”? Nie. Simpsons to poważny indyjski producent od dekad wytwarzający silniki na licencji Perkinsa. Są znane z tego, że „chodzą na byle czym” i wytrzymują astronomicznie wysokie przebiegi.
Dlaczego jest taki tani? Bo nie ma w nim zbędnych bajerów. Nie płaci się za GPS, klimatyzację (choć bardzo by się przydała) czy awaryjne ekrany dotykowe. Na koszt zakupu składają się: żeliwo, stal czy prosta przekładnia 8x2.
Czy TAFE 240S nadaje się do ciężkiej orki? To traktor pomocniczy – nadaje się do sadu, ogrodu, transportu lub lekkich prac polowych. Ma napęd na tylną oś, więc w głębokim bocie przegra z maszynami 4x4. Jest za to w swojej klasie mistrzem zwrotności.
Gdzie go serwisować, skoro Ursusa już nie ma? Autoryzowanych punktów przybywa. Poza tym, każdy mechanik, który potrafi rozebrać C-330 czy MF-255, szybko i bez problemów poradzi sobie również z indyjskim TAFE.
Grzegorz Szafraniec, Wiadomości Agro telewizji wPolsce24; źródła: Hydro-Masz, farmer.pl, TopAgrar.pl, AgroNews.com.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Nie rób tego od 3 marca, jeśli nie chcesz stracić „prawka”
Koniec butli z gazem w blokach
Uwaga, płacą za zbieranie… kamieni
»»UOKiK sprawdza Allego – oglądaj Studio Magdaleny Ogórek w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.