Informacje
5 wGospodarce / autor: Fratria
5 wGospodarce / autor: Fratria

Iran: czarny scenariusz coraz bliżej, złoty słabnie

Stanisław Koczot

Stanisław Koczot

zastępca Redaktora Naczelnego "Gazety Bankowej" i wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 3 marca 2026, 16:17

  • Powiększ tekst

Operacja zbrojna w Iranie trwa już czwarty dzień i na razie nic nie zapowiada, że szybko się skończy. Ceny ropy i gazu rosną. Czy rynki zaczynają przerabiać czarny scenariusz, w którym Cieśnina Ormuz zostanie całkowicie zablokowana, a instalacje wydobywcze staną się celem ataków?

Cieśnina Ormuz to jedna z najważniejszych morskich tras żeglugowych na świecie, przez którą transportuje się około jednej piątej światowych zasobów ropy i gazu płynnego LNG. W jej regionie znajduje się pięć z dziesięciu największych państw świata produkujących ropę i gaz: Arabia Saudyjska, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Iran i Kuwejt. Konflikt w tym regionie powoduje natychmiast gigantyczne perturbacje na światowych rynkach.

Gaz ważniejszy niż ropa

Czy realny jest taki rozwój wypadków, który powoduje szok paliwowy, a ropa przekracza barierę 100-130 dolarów za baryłkę? Według Daniela Kosteckiego, głównego analityka rynkowego w polskim oddziale CMC Markets, jest to skrajnie pesymistyczny scenariusz.

Na razie mało kto się spodziewa tak gwałtownego wzrostu cen surowca - mówił w dzisiejszej Piątce wGospodarce w telewizji wPolsce24.

Bardziej prawdopodobne poziomy to 80 czy też 85 dolarów za baryłkę, w zależności od rodzaju ropy - WTI lub Brent. Z takimi cenami świat wcześniej już się zmagał, i jakoś sobie z tym poradził.

Natomiast to, czego rzeczywiście należy się obawiać, to ataki na infrastrukturę w Arabii Saudyjskiej i Katarze.

Rynek wcześniej tego nie wyceniał. Spodziewano się odwetu wobec Izraela, ale nie tego, że drony i rakiety będą uderzać w krytyczną infrastrukturę naftową, gazową czy porty w Doha i Dubaju - mówił Daniel Kostecki.

Analityk CMC Markets zwrócił uwagę, że największy szok przeżywa obecnie rynek gazu. Indeks najważniejszego hubu handlu gazem ziemnym w Europie - TTF(Title Transfer Facility), wzrósł od końca ubiegłego tygodnia aż o 100 proc.

Infrastruktura katarska i przepływ gazu są w tym momencie postrzegane jako bardziej istotne niż sama ropa naftowa - twierdzi Kostecki.

Jaki jest scenariusz wyjścia?

Daniel Kostecki uważa, że kluczowe dla rynków będzie bezpieczeństwo infrastruktury w regionie Zatoki Perskiej, gdzie odbywa się produkcja i rafinacja. Sam transport przez cieśninę może być wspierany przez programy reasekuracji ubezpieczeń dla armatorów, gdyż obecnie polisy typu war risk (od ryzyka wojny) kosztują „horrendalne pieniądze”. Amerykanie mogą wziąć część tych kosztów na siebie, a wojsko jest w stanie zapewnić ochronę statkom.

Natomiast jak zapanować nad ewentualnymi dalszymi, spontanicznymi atakami Iranu na infrastrukturę krytyczną, nawet jeżeli konflikt zbrojny się zakończy? Według Kosteckiego, jest to możliwe jedynie przy zmianie rządu w Iranie i dojście do władzy ludzi, których celem nie będzie niszczenie infrastruktury, nawet po końcu tego konfliktu.

Niestety, takiej strategii wyjścia - exit strategy - amerykańskiej administracji dziś nikt nie zna - mówił Daniel Kostecki.

Złoty słabnie

Wzrost cen ropy i gazu, i w konsekwencji ryzyko wzrostu inflacji, a także osłabienia gospodarki, to perspektywy, o których mówi się coraz częściej. Na razie jednak bezpośrednim skutkiem wojny w Iranie jest ucieczka aktywów do tzw, bezpiecznych przystani, czyli do dolara.

Cierpią na tym, i to dosyć mocno, waluty rynków wschodzących, takich jak polski złoty. Kurs EUR/PLN poszybował pod 4,30 zł, a notowania USD/PLN dotarły do 3,70 zł (nasza waluta osłabiła się dzisiaj w stosunku do euro o około 1,3 proc., a do dolara - aż o 2,3 proc., czyli do poziomu z początku listopada zeszłego roku).

Jutro Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzje sprawie wysokości stóp procentowych, i nie wiadomo, czy i jaki wpływ będzie miało na nią zamieszania na rynkach globalnych wywołane operacją w Iranie. Cały czas na rynku dominuje scenariusz obniżki o 25 punktów bazowych, chociaż w obecnej sytuacji 100-procentowej pewności nie ma.

Stanisław Koczot

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych