Informacje
SENT / autor: Pixabay
SENT / autor: Pixabay

Odzież i obuwie pod lupą SENT. Cyfrowa tarcza czy logistyczny ból głowy?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 17 marca 2026, 12:46

  • Powiększ tekst

Od dzisiaj, 17 marca, transport odzieży oraz obuwia zostaje objęty Systemem Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT). To zmiana, która ma uszczelnić budżet na miliardy złotych, ale dla przewoźników i firm kurierskich oznacza wyścig z czasem i procedurami.

Do tej pory system SENT kojarzył się głównie z transportem towarów „wrażliwych” – paliw, alkoholu czy odpadów. Od dziś do tej grupy dołączają tekstylia i buty. Skala operacji jest ogromna: szacuje się, że nadzorem zostaną objęte towary o wartości przekraczającej 80 mld zł rocznie.

Dlaczego akurat ubrania? Lekcja od „Bartka”

Decyzja o rozszerzeniu monitoringu nie jest przypadkowa. Polska branża odzieżowa i obuwnicza od lat boryka się z nieuczciwą konkurencją zza granicy. Symbolem tych trudności stał się upadek kultowej marki „Bartek”, która po 35 latach działalności musiała ogłosić upadłość, przegrywając z zalewem taniego, często nieopodatkowanego importu.

Gdyby SENT działał wcześniej w sektorze odzieży i obuwia, dzięki ewidencji i kontroli przepływu towarów wysokiego ryzyka, perspektywa małych firm mogłaby być zupełnie inna – zauważa Dariusz Nowakowski, prezes zarządu Pentacomp.

Ciemne chmury nad branżą TSL: Główne wyzwania

Choć cel regulacji – walka z szarą strefą – jest zrozumiały, wdrożenie niezwykle restrykcyjnych przepisów generuje problemy, z którymi branża transportowa i przesyłkowa musi zmierzyć się „na już”.

Drastyczne kary finansowe: To największy straszak. Niedopełnienie obowiązku zgłoszenia towaru może skutkować karą w wysokości aż 46% wartości brutto przewożonego ładunku. Dla wielu firm jeden błąd proceduralny może oznaczać utratę płynności finansowej.

Koszty dostosowania IT: SENT to nie tylko „papierkowa robota”, to konieczność integracji systemów magazynowych i logistycznych z państwową platformą PUESC. Dla mniejszych graczy to poważny wydatek inwestycyjny.

Paraliż operacyjny: Obowiązek dotyczy nie tylko importerów, ale i operatorów e-commerce oraz przewoźników realizujących tranzyt. Każda paczka zawierająca buty czy ubrania spoza UE musi być teraz „widoczna” w systemie, co wydłuża czas przygotowania transportu.

Zarządzanie ryzykiem*: Przewoźnicy muszą teraz weryfikować kontrahentów z większą starannością. Transport towaru, który nie został poprawnie zgłoszony przez nadawcę, obciąża również firmę transportową.

Kto zyska na nowej regulacji?

Mimo początkowego chaosu, eksperci wskazują, że cyfryzacja nadzoru to jedyny sposób na ochronę legalnie działających biznesów. Dariusz Nowakowski podkreśla, że firmy, które wcześniej postawiły na automatyzację procesów, przejdą przez tę zmianę znacznie łagodniej.

Dzisiaj największym wyzwaniem dla firm jest wdrożenie raportowania zgodnie z nowymi zasadami SENT. Firmy, które wcześniej zainwestowały w cyfryzację i automatyzację, mają łatwiej i mogą szybciej wykorzystać nowe przepisy. Dzięki systemom IT mogą lepiej kontrolować przewozy, szybko wychwytywać problemy i działać zgodnie z przepisami - informuje Dariusz Nowakowski.

Zespół wGospodarce.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych