Chwalą się, że zbierają śmieci. "Ponad miliard opakowań"
Od kilku miesięcy Polacy dostali od rządu nową „fuchę”: zostali śmieciarzami. System kaucyjny zabiera im czas, pieniądze i miejsce w kuchni. Wiceminister Anita Sowińska radośnie świętuje sukces: zebrano już ponad miliard opakowań, że w kraju funkcjonuje 57 tysięcy punktów zbiórki, a ponad 80 proc. opakowań wraca do automatów”.
Sowińska ogłasza sukces
Od kilku miesięcy Polacy dostali od rządu nowy obowiązek: mają zbierać, magazynować i wozić śmieci. System kaucyjny stał się kolejnym obciążeniem dla zwykłych ludzi – muszą trzymać w kuchniach i mieszkaniach sterty pustych butelek oraz puszek, później tracić czas na ich oddawanie, a wcześniej jeszcze wyłożyć własne pieniądze na kaucję. Mimo tych niedogodności Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekonuje, że wszystko działa znakomicie.
Od wprowadzenia w Polsce systemu kaucyjnego zebrano ponad miliard opakowań ze znakiem kaucji - z radością poinformowała w piątek wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska
Przedsiębiorcy mówią jednogłośnie: katastrofa
Tymczasem przedsiębiorcy – ci kolejni bohaterowie codziennego chaosu – widzą obraz zupełnie realistycznie. Rada Przedsiębiorców wielokotnie apelowała o wstrzymanie funkcjonowania systemu, bo po sześciu miesiącach okazuje się, że system nie tylko „działa źle”, ale wręcz generuje logistyczne, sanitarne i finansowe katastrofy.
W sklepach spożywczych pracownicy są zmuszeni gromadzić góry opakowań, które nie dość, że brzydko pachną, to jeszcze blokują sprzedaż. Kasjerzy nagle stają się ekspertami w aplikacjach, kodach i odpowiedzialności prawnej, a obsługa klienta spowalnia się do prędkości żółwia. Nie wspominając już o zatorach płatniczych i zamrożonych środkach, które skutecznie potrafią wyłączyć płynność finansową firm.
A wiceminister zachwyca się, że wszyscy Polacy zostali śmieciarzami
Polacy patrzą na brak jasnych danych: ile system kosztuje, kto zarabia, ile CO₂ zostało wyemitowane podczas transportu tych wszystkich butelek… i tu pojawia się ironia – w imię ochrony środowiska podwoziliśmy śmieci samochodami na setki kilometrów.
Zarzuty? Tylko niepoprawne
Wiceministra zwróciła uwagę na pojawiające się w mediach porównania systemu kaucyjnego do tzw. karuzeli VAT-owskich i oceniła, że są one „zupełnie nieuzasadnione”.
W systemie kaucyjnym nie ma miejsca na tzw. szarą strefę i nie ma miejsca na tzw. zwrot wsteczny. (…) W 2024 roku, jak nowelizowaliśmy ustawę kaucyjną, zadbaliśmy o to, żeby kaucja biegła za opakowaniem. I tak naprawdę ten mechanizm sprawia, że wszyscy interesariusze, wszystkie podmioty, które są zaangażowane w tym systemie, każdy ma w tym swój interes, żeby kaucja została zwrócona - podkreśliła.
Tracą przedsiębiorcy
Przedsiębiorcy oprócz chaosu, otrzymali dodatkowe obowiązki a finalnie zostają z chudszymi portfelami. Jedni podają liczby, drudzy odliczają straty. Rząd przekonuje „wygląda dobrze”, przedsiębiorcy mówią „to katastrofa logistyczna”.
System kaucyjny w Polsce jest jak piękna butelka w witrynie – na zewnątrz wszystko lśni, a w środku… ferment i pleśń.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Bez złożenia wniosku zapłacisz za prąd jak za zboże!
Nowy scenariusz: to Tajwańczycy zbudują polskiego elektryka
SAFE ma uratować Tuskowi budżet. „Dotarło, zakute łby?”
»»Miliardowy deficyt zaufania – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
pap, jb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.