Niemiecki pomysł "skoku" na 1,4 bln euro; rząd Tuska przyklaskuje
Plan unii kapitałowej pod egidą Niemiec, która ma ułatwić formalnie finansowanie inwestycji, ale też zachęcić Europejczyków do gry giełdowej, rodzi rozliczne kontrowersje. Jednak prace nad unią rynków kapitałowych postępują. Dziś ministrowie finansów sześciu najbardziej zainteresowanych państw – w tym i Polski - znów dyskutują o tym pomyśle.
Ministrowie Niemiec, Francji, Hiszpanii, Holandii, Włoch i Polski dziś w Berlinie, na spotkaniu w ośrodku wypoczynkowym Bundesbanku, będą starali się przyśpieszyć prace nad projektem unii rynków kapitałowych, tym bardziej że już w lipcu chcą oficjalnie zaprezentować szczegóły. Minister finansów Niemiec Lars Klingbeil w wypowiedzi dla agencji Reuters, zapewnił ostatnio, że inicjatywa będzie „przełomowa” dla suwerenności gospodarczej Europy i jest „niezbędna w obliczu geopolitycznych i geoekonomicznych wstrząsów”.
To właśnie Niemcy są inicjatorem powołania grupy – tzw. E6 z krajów największych gospodarek w Unii, a zapraszając do niej nasz kraj, najwyraźniej uznały, że okaże się przydatny. Formalnie chodzi o pogłębienie integracji finansowej UE i wzmocnienie suwerenności gospodarczej Unii, ale idea unii rynków kapitałowych wywołuje też i obawy. Może bowiem okazać się, ze na inicjatywnie skorzystają tylko największe firmy - potentaci i łatwiej będzie im rzeczywiście dodatkowe finansowanie inwestycji, ale nie mniejszy biznes.
Bruksela ostrzy sobie zęby na oszczędności obywateli UE
Założenie Komisji Europejskiej, która promuje unię rynków kapitałowych, jest takie, że ma ona umożliwić swobodny przepływ inwestycji i oszczędności między państwami członkowskimi, a zatem ułatwić finansowanie przedsiębiorstw i dać nowe możliwości oszczędzającym.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen jak i jej komisarze wielokrotnie ubolewali nad tym, że Europejczycy wolą trzymać oszczędności na lokatach bankowych zamiast je inwestować z przedsięwzięcia wynikające ze strategii brukselskich. Dlatego w ramach unii kapitałowej zaplanowano także poszerzenie oferty inwestycyjnej dla obywateli.
Przypomnijmy, że podczas ubiegłorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos szefowa Komisji Europejskiej mówiła wręcz, że „oszczędności europejskich gospodarstw domowych sięgają prawie 1,4 biliona euro”, ale „przedsiębiorstwa mają trudności z wykorzystaniem tej możliwości i pozyskaniem potrzebnego finansowania”. Powód to „rozdrobniony rynek kapitałowy”. Jej zdaniem w Unii „P_nie brakuje kapitału_”, ale „wydajnego rynku kapitałowego, który zamienia oszczędności w inwestycje, szczególnie w przypadku technologii na wczesnym etapie”.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Europejski przemysł ciężki z klimatyczną pętlą na szyi
Odczujemy (dosłownie) zmiany w segregacji śmieci
W miesiąc zniknęło z rynku ponad 250 stad trzody
»»Banki spółdzielcze to nie komercja – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.