Informacje
Papież Leon XIV na prezentacji encykliki "Magnifica humanitas" w Watykanie / autor: PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI
Papież Leon XIV na prezentacji encykliki "Magnifica humanitas" w Watykanie / autor: PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Papież: trzeba rozbroić AI i bronić człowieczeństwa

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 25 maja 2026, 12:55

    Aktualizacja: 25 maja 2026, 13:06

  • Powiększ tekst

Papież Leon XIV w ogłoszonej w poniedziałek encyklice „Magnifica Humanitas” (Wspaniałe człowieczeństwo) napisał, że trzeba rozbroić sztuczną inteligencję (AI), tj. wyrwać ją z logiki zbrojnej rywalizacji. Jak podkreślił, w dobie AI, w której godność człowieka jest zagrożona, trzeba pozostać prawdziwie ludźmi.

Pierwszą encyklikę, poświęconą trosce o człowieka w dobie sztucznej inteligencji i wydaną na początku drugiego roku pontyfikatu Leona XIV, otwierają następujące słowa: „Wspaniałe człowieczeństwo stworzone przez Boga staje dziś wobec decydującego wyboru: wznieść nową wieżę Babel albo budować miasto, w którym Bóg i ludzkość zamieszkują razem”. Dodał, że „nad każdą jednak epoką wisi ryzyko budowania świata nieludzkiego i jeszcze bardziej niesprawiedliwego”. Wyjaśnił następnie: „Pragniemy wejść w dialog ze wszystkimi mężczyznami i kobietami naszych czasów, z którymi dzielimy doświadczenia, pytania i dążenia ludzkości”.

Potęga i wszechobecność rodzących się technologii wnikają w tkankę codzienności

Leon XIV zaznaczył, że „w ostatnich latach staje się coraz bardziej oczywiste, jak szybko i jak głęboko cyfryzacja, sztuczna inteligencja i robotyka przekształcają nasz świat”. „Techniki samej w sobie nie należy uważać za siłę przeciwstawną osobie ludzkiej; przeciwnie, jest ona od samego początku wpisana w nasze dzieje jako działalność głęboko ludzka, związana z autonomią i wolnością człowieka” - zaznaczył.

Papież stwierdził, że „dziś jednak stajemy wobec nowej sytuacji, w której potęga i wszechobecność rodzących się technologii wnikają w tkankę codzienności, kształtują procesy decyzyjne i głęboko oddziałują na wyobraźnię zbiorową”. Jak zauważył, nowe technologie otwierają horyzont rozciągający się w kierunkach, których nie można w pełni przewidzieć i dlatego trudno jest ocenić ich wpływ i długofalowe skutki dla godności osoby i dobra wspólnego.

Leon XIV zauważył, że „teraz do nas należy, aby z jasnością umysłu i poczuciem odpowiedzialności podjąć wyzwania naszych czasów”. Wyraził opinię, że konieczne jest przyjęcie odpowiednich narzędzi normatywnych, zdolnych „strzec sprawiedliwości i ograniczać wypaczające skutki władzy technologicznej”.

Prezentacja pierwszej encykliki papieża Leona XIV
Prezentacja pierwszej encykliki papieża Leona XIV „Magnifica humanitas” w Watykanie / autor: PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Korporacje zastępują państwa

Papież zwrócił uwagę, że kiedyś to przede wszystkim państwa prowadziły innowacje. Dziś natomiast - dodał - „głównymi motorami rozwoju są podmioty prywatne, często ponadnarodowe, dysponujące zasobami i zdolnością oddziaływania większymi niż wiele rządów”.

Według niego władza technologiczna przybiera nowe oblicze, w przeważającej mierze prywatne, a przez to jest jeszcze trudniejsza do rozeznania, uporządkowania i ukierunkowania ku dobru wspólnemu. Jak podkreślił, technologia może leczyć, łączyć, wychowywać, strzec wspólnego domu, ale może też dzielić, odrzucać i rodzić nowe niesprawiedliwości.

„Sama w sobie nie stanowi ona rozwiązania problemów ludzkości, tak jak sama w sobie nie jest złem; konkretnie rzecz ujmując, nie jest jednak neutralna, ponieważ przyjmuje ona oblicze tych, którzy ją projektują, finansują, regulują i wykorzystują. Dlatego pierwszym wyborem nie jest wybór między »tak« a «nie« dla technologii”- zauważył.

Zdaniem papieża to wybór „między władzą, która rości sobie pretensję do panowania nad niebem, a ludem, który w obecności Boga podejmuje zgodnie pracę nad odbudową murów braterskiego współistnienia”.

Zwodnicza iluzja techniki

Leon XIV zaapelował: „Unikajmy zatem syndromu wieży Babel, polegającego na bałwochwalstwie zysku, którego ofiarą padają słabi; na jednolitości spłaszczającej różnice oraz na roszczeniu do jednego języka, także cyfrowego, zdolnego przełożyć wszystko, nawet tajemnicę osoby, na dane i wydajność”. Dlatego - stwierdził - potrzebne jest budowanie na fundamencie dobra wspólnego.

Jako zwodniczą określił iluzję techniki, która obiecuje wyzwolić od wszelkiej kruchości i modele dobrobytu, spychające całe narody na margines.

Nierzadko pokładamy nadzieję w nieograniczonym wzmacnianiu ludzkich możliwości, w formach postępu, które mogą zaostrzać nierówności, w doraźnych rozwiązaniach, które nie są zdolne uleczyć rany zadane narodom. I tak, podczas gdy jedni ulegają mirażowi nieograniczonej samorealizacji, wielu pozostaje pozbawionych tego, co konieczne” - napisał papież.

Dodał, że wolność i odpowiedzialność muszą splatać się ze wzajemną troską i prawdziwą solidarnością, a postęp należy mierzyć godnością każdego człowieka i dobrem narodów.

W dobie sztucznej inteligencji, w której godność człowieka narażona jest na przesłonięcie przez nowe formy dehumanizacji, spoczywa na nas naglący obowiązek, by pozostać prawdziwie ludźmi, z miłością otaczając troską owo wspaniałe człowieczeństwo, które zostało nam darowane i ukazane w całej pełni w Chrystusie, a którego żadna maszyna nigdy nie zdoła zastąpić w jego blasku” - napisał papież.

Czy ludzkość padnie ofiarą swoich własnych zdobyczy?

Zauważył, że do dóbr przeznaczonych powszechnie dla wszystkich można obecnie zaliczyć także nowe formy własności: patenty, algorytmy, platformy cyfrowe, infrastrukturę technologiczną i dane.

Ostrzegł: „W kontekście, w którym bogactwo narodów coraz bardziej zależy od wiedzy i technologii, gdy dobra te pozostają skupione w rękach nielicznych, bez odpowiednich form dzielenia się nimi i dostępu do nich, powstaje nowa nierównowaga, sprzeczna z powszechnym przeznaczeniem dóbr i pogłębiająca się przepaść między włączonymi a wykluczonymi, między tymi, którzy mogą uczestniczyć w rewolucji cyfrowej, a tymi, którzy pozostają na jej marginesie”.

Według Leona XIV decyzje dotyczące danych, algorytmów, platform i sztucznej inteligencji muszą brać pod uwagę nie tylko doraźną korzyść nielicznych, lecz także wpływ na całe narody i na przyszłe pokolenia.

Jak podkreślił, istnieje niebezpieczeństwo, że ludzkość padnie ofiarą swoich własnych zdobyczy.

Papież przyznał również, że istnieje ryzyko, że wszelkie tezy dotyczące AI mogą się w krótkim czasie zdezaktualizować ze względu na tempo rozwoju tych systemów.

Leon XIV napisał, że AI może być cenną pomocą, ale wymaga podejścia trzeźwego i czujnego, roztropności, odpowiedzialności i przejrzystości.

Odnotował, że obecne systemy sztucznej inteligencji wymagają wielkich ilości energii i wody oraz w sposób znaczący wpływają na emisję dwutlenku węgla i intensywnie zużywają zasoby. Dlatego - ocenił - niezbędne jest rozwijanie bardziej zrównoważonych rozwiązań technologicznych w celu zmniejszenia wpływu na środowisko.

Gościem prezentacji encykliki papieża Leona XIV był Christopher Olah, współzałożyciel Anthropic, jednej z głównych firm AI w USA / autor: PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI
Gościem prezentacji encykliki papieża Leona XIV był Christopher Olah, współzałożyciel Anthropic, jednej z głównych firm AI w USA / autor: PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Nie można uważać AI za neutralną moralnie

Zdaniem papieża nie można uważać sztucznej inteligencji za neutralną moralnie.

Leon XIV zaznaczył, że należy „rozbroić AI, to znaczy wyrwać ją z logiki zbrojnej rywalizacji, która dzisiaj nie jest już wyłącznie militarna, lecz także ekonomiczna i poznawcza. Jest to wyścig do stworzenia najsprawniejszego algorytmu i najszerszego zbioru danych po to, by utrwalić przewagę geopolityczną lub handlową nad wszystkimi innymi. Rozbroić znaczy zerwać tę równoznaczność między potęgą techniczną a prawem do rządzenia”.

„Rozbroić nie znaczy wyrzec się technologii, lecz nie dopuścić, by zapanowała nad tym, co ludzkie. Znaczy wyzwolić ją spod monopoli, uczynić ją przedmiotem debaty i sprzeciwu, a tym samym przestrzenią przyjazną ludziom, przywracając ją wielości ludzkich kultur i form życia” - wyjaśnił.

Leon XIV stwierdził też, że rewolucja cyfrowa zmienia sposób, w jaki prowadzi się konflikty.

Obok wojny widzialnej pojawiają się formy hybrydowe: cyberataki, manipulowanie informacją, kampanie wpływu, automatyzacja decyzji strategicznych. Sztuczna inteligencja wkracza w te procesy jako czynnik przyspieszający w kontekście, w którym wiele technologii ma z natury charakter ambiwalentny: to, co powstaje w celu obrony, może szybko zostać przekształcone w narzędzie ataku, a granica między ochroną a agresją ulega zatarciu. Sztuczna inteligencja może wzmacniać obronę i ochronę ludności cywilnej, ale może także obniżać próg użycia siły, zaciemniać odpowiedzialność i podsycać kulturę, w której nieprzyjaciel zostaje sprowadzony do danych, a ofiara - do ubocznych strat” - ostrzegł.

Papież wyraził przekonanie, że rozwój i wykorzystywanie sztucznej inteligencji w działaniach wojennych muszą zostać poddane najsurowszym ograniczeniom etycznym, z poszanowaniem godności człowieka i świętości życia, tak aby zapobiec wyścigowi zbrojeń.

Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP), sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Wysokie kary za „nielegalną” wodę

Nieoczekiwane dolegliwości zdrowotne kierowców elektryków

Gdzie zniknął wniosek na 900 mln zł?

»»Polski rynek mieszkań wymaga rewolucji? Eksperci alarmują – oglądaj „Cogito u Raczyńskiej” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych