Informacje
Nowoczesne centrum dystrybucji Lidla w Dobroszycach (zdjęcie poglądowe). / autor: mat. prasowe
Nowoczesne centrum dystrybucji Lidla w Dobroszycach (zdjęcie poglądowe). / autor: mat. prasowe

Policja i kontrolerzy UOKiK prześwietlają Lidla i jego kontrahentów

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 26 maja 2026, 17:45

    Aktualizacja: 26 maja 2026, 18:02

  • Powiększ tekst

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podjął bezprecedensowe działania, przeszukując biura Lidla i współpracujących z dyskonterem firm transportowych w poszukiwaniu śladów nielegalnej zmowy na rynku pracy kierowców. Chodzi m.in. o zasady ich zatrudniania i wynagradzania. To może być jedna z najgłośniejszych i najpoważniejszych spraw na polskim rynku pracy na przestrzeni ostatnich lat.

UOKiK podejrzewa, że firmy obsługujące centra dystrybucyjne Lidla mogły ustalić między sobą zasady, które ograniczały konkurowanie o pracowników. Porozumienie mogło polegać na tym, że przewoźnicy współpracujący z Lidlem nie przyjmowali kierowców zatrudnionych wcześniej przez inne firmy uczestniczące w możliwej zmowie.

Ucierpieć mogli również podwykonawcy

UOKiK bada również, czy firmy transportowe nie ograniczały przejmowania swoich podwykonawców, czyli mniejszych przedsiębiorstw realizujących przewozy dla Lidla. Group), transportowo-spedycyjną firmę Zbigniewa Ratajczaka oraz o Dar-Pol należący do Dariusza Kuleszy. Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie – są przede wszystkim nielegalne – podkreśla prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Tomasz Chróstny.

Poważne problemy na horyzoncie

Podkreślmy wyraźnienie, że na tym etapie UOKiK prowadzi postępowanie wyjaśniające, a nie postępowanie przeciw konkretnym firmom czy osobom. Zebrany materiał dowodowy jest wnikliwie analizowany. Jeśli jednak kontrolerzy potwierdzi podejrzenia, rozpoczyna się formalne postępowanie antymonopolowe i zakończyć się postawieniem przedsiębiorcom zarzutów. Konsekwencje mogą być bardzo poważne. Za udział w zmowie ograniczającej konkurencję grozi grzywna do 10 proc. rocznego obrotu firmy. Z kolei odpowiedzialni menedżerowie mogą zapłacić nawet 2 mln zł kary.

W polskich realiach – wydarzenie bez precedensu

Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że podobne praktyki od lat budzą ogromne kontrowersje w wielu krajach. Porozumienia ograniczające przechodzenie pracowników między firmami mogą bowiem blokować wzrost wynagrodzeń i utrudniać zmianę zatrudnienia. Sprawa Lidla i przewoźników może więc stać się jednym z najważniejszych w Polsce testów dla rynku pracy i walki z nielegalnymi porozumieniami. Redakcja portalu wGospodarce.pl będzie śledzić rozwój sytuacji.

Stanowisko Lidl Polska

„Aktualnie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby komentować szczegóły toczących się postępowań administracyjnych” - poinformowała w oświadczeniu wysłanym PAP Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska. Wskazała, że sieć od początku swojej obecności na polskim rynku, czyli od 2002 roku, dokłada najdalej idącej staranności, aby działać zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. „Na co dzień kierujemy się wartościami takimi jak transparentność, uczciwość oraz dbałość o interesy konsumentów” - napisała przedstawicielka Lidla.

Grzegorz Szafraniec

Wiadomości AGRO, wPolsce24 TV

mat. prasowe

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych